Tornado w oświacie

  • 15.05.2017, 07:07
  • Agnieszka Szczepańska
Tornado w oświacie Agnieszka Szczepańska
Wygaszanie gimnazjów i przekształcanie szkół podstawowych w ośmioklasowe - z tym większość z nas kojarzy obecną reformę oświaty. Sprawdziliśmy, jak sobie z tym radzą samorządy i szkoły w powiecie sanockim.

Przeważająca większość gmin wybrała proste i najbardziej korzystne rozwiązanie: od 1 września 2017 r. podstawówki "wchłoną" gimnazja, które staną się ich oddziałami gimnazjalnymi. Nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi z mocy prawa zostaną pracownikami szkoły podstawowej, do której zostaje włączone ich gimnazjum. Nie będzie rozwiązania stosunku pracy, tylko przeniesienie pracownika do podstawówki. Pisemną informację o tym fakcie powinien do 15 maja otrzymać każdy nauczyciel i pracownik "łączonego" gimnazjum. Jego dyrektor staje się automatycznie wicedyrektorem 8-klasowej podstawówki.

Gminy łączą
W większych miejscowościach powiatu sanockiego zwykle pod jednym dachem znajdują się: przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum, które tworzą zespół szkół. Tu praktyczna zmiana na razie będzie niewielka: obecna klasa szósta podstawówki stanie się klasą siódmą, a w gimnazjach pozostaną jeszcze dwa roczniki: klasy drugie i trzecie.

Oczywiście, w wielu szkołach zmniejszy się liczba uczniów, ponieważ gimnazja często "zbierały" dzieci z okolicznych miejscowości, a teraz pozostaną one w swoich dotychczasowych podstawówkach. Tak będzie np. w Komańczy, gdzie z klasy trzeciej gimnazjum odejdzie 20 osób, a klasę siódmą podstawówki utworzy 16 uczniów. Również w Zarszynie oddziały gimnazjum są bardziej liczne: 20-26 uczniów w stosunku do około 15-osobowych klas podstawowych. Teraz np. kilkunastu niedoszłych gimnazjalistów będzie kontynuować edukację w SP w Odrzechowej. W Zespole Szkół w Besku tę różnicę widać jeszcze wyraźniej: gimnazjum opuści 58 trzecioklasistów, a nowe klasy siódme szkoły podstawowej liczyć będą łącznie tylko 39 uczniów.

Lepiej przedstawia się sytuacja w tych zespołach szkół, w których obwodzie nie ma konkurencyjnych szkół podstawowych bądź prowadzą one tylko oddziały 0-3. Np. w Zespole Szkół w Bukowsku w miejsce odchodzących 19 trzecioklasistów z gimnazjum wejdzie 21 siódmoklasistów. Podobnie jest w Pobiednie, Nowotańcu czy w Trepczy gm. Sanok.

Wszyscy moi rozmówcy z gimnazjów podkreślają, że w tym roku szkolnym stan zatrudnienia nauczycieli pozostanie bez zmian, ale już w przyszłym roku stoi pod znakiem zapytania. A za dwa lata, po likwidacji gimnazjów, zabraknie jednego rocznika dzieci i wtedy tak naprawdę będzie problem z etatami. Odczują to zwłaszcza nauczyciele takich przedmiotów, jak: fizyka, chemia, geografia i biologia. Poloniści i matematycy mogą raczej spać spokojnie. Również w Sanoku, jak przekonuje Irena Penar, naczelnik Wydziału Edukacji i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta, jeszcze w tym roku wszystkim nauczycielom zapewnione będą etaty, całe bądź częściowe. - Jedynie osoby uprawnione przejdą na emeryturę - mówi pani naczelnik. - Zwolnień nauczycieli mianowanych nie będzie.

Więcej w 19 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

Agnieszka Szczepańska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe