Żyje, aby pomagać innym

  • 3.06.2017, 05:00
  • Sabina Tworek
Żyje, aby pomagać innym fot. archiwum
Andrzej Pańko jest prezesem Sanockiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku im. Jana Grodka. To m. in. dzięki jego pracy i włożonemu sercu seniorzy zdobywają wiedzę na bardzo wysokim poziomie i w atrakcyjny sposób.

To on przełamał stereotyp, że ludzie starsi powinni siedzieć w domu i odpoczywać. Dołożył wszelkich starań, aby jak najwięcej seniorów dowiedziało się o możliwościach, jakie stwarza Uniwersytet i zaletach uczestnictwa w zajęciach. Dzięki naszemu kandydatowi do tytułu Człowieka Roku 2016 Korso Gazety Sanockiej wielu seniorów wyzbyło się kompleksów, zapomniało o chorobie i aktywnie włączyło w życie społeczne. Poczuło się dowartościowanymi, potrzebnymi, mającymi ważne role do spełnienia.

Zanim jednak pan Andrzej osiadł w Sanoku, przez 25 lat mieszkał w Bieszczadach, gdzie pracował w Lasach Państwowych. Swoją karierę zawodową zaczynał od najniższego szczebla, a skończył jako nadleśniczy. Już wtedy dał się poznać jako doskonały organizator imprez masowych oraz człowiek, który potrafi zatroszczyć się o firmę. W swojej aktywności zawodowej zajmował stanowiska kierownicze, był w pracy bardzo lubiany i szanowany. Wielu stawiało i nadal stawia go za wzór godny naśladowania.

Od zucha do prezesa
Jego działalność społeczna rozpoczęła się bardzo wcześnie, bo już w szkole podstawowej.

- Należałem najpierw do zuchów - mówi - a następnie zostałem harcerzem. Przeszedłem wszystkie szczeble awansu aż do funkcji przybocznego. Następnie działałem w organizacjach młodzieżowych, a później już pracując, udzielałem się w związkach zawodowych.

- Gdy dowiedziałem się, że powstaje w Sanoku Uniwersytet Trzeciego Wieku, od razu zdecydowałem, żeby do niego wstąpić - wspomina. - Namówiłem też małżonkę i wspólnie chodziliśmy na zajęcia.

Pan Andrzej na uczelni dał się poznać koleżankom i kolegom z najlepszej strony, nic więc dziwnego, że po sześciu miesiącach został zgłoszony na członka zarządu stowarzyszenia.

- Gdy padło moje nazwisko, postanowiłem spróbować - mówi. - Stwierdziłem, że może faktycznie na coś się przydam. Na początku, jako członek zarządu zajmowałem się przede wszystkim turystyką, a dokładniej organizacją wyjazdów, zabezpieczeniem noclegów, przewodników, wyżywienia itp. Czas mijał bardzo szybko i w 2011 roku zostałem wybrany prezesem Uniwersytetu.

Decyzja słuchaczy i zarządu była jak najbardziej trafna, ponieważ sanocka placówka jest wzorem dla innych tego typu instytucji.
 
Seniorzy na studiach
Pod wodzą pana Andrzeja Uniwersytet prężnie funkcjonuje i ciągle się rozwija. Powstają nowe kierunki, słuchacze wyjeżdżają w ciekawe miejsca, rozwijają swoje niespełnione wcześniej pasje.

- O Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Sanoku możemy mówić w dwóch znaczeniach - wyjaśnia prezes. - Mamy bowiem do czynienia z działalnością uniwersytecko-edukacyjną. Każdy, kto do nas wstąpi i podpisze deklarację uczestnictwa, mocą uchwały zostaje przyjęty w poczet studentów-słuchaczy. Słuchacz jest czynnym uczestnikiem wykładów otwartych, lektoratów, warsztatów. Na zajęciach promujących i udostępniających nowoczesne media seniorzy uczą się obsługi komputera. Ponadto biorą udział w zajęciach fakultatywnych w ramach sekcji tematycznych. Drugim celem, jaki osiągamy, jest integracja wewnątrzpokoleniowa, bowiem na prowadzonych zajęciach nawiązują się nowe znajomości i przyjaźnie. Nazwa Uniwersytet zobowiązuje, bowiem prowadzimy dla słuchaczy wykłady mające charakter otwarty, na których wykładowcami są wolontariusze. Wykładowcy to osoby z wyższym wykształceniem, posiadające doświadczenie w pracy z osobami starszymi i dobrze znające środowisko seniorów. To osoby komunikatywne, wykazujące się dużą dozą empatii, reprezentujące różne środowiska, różne zawody oraz odmienne doświadczenia życiowe, którymi bezinteresownie dzielą się ze słuchaczami. W tym miejscu chcę bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy poświęcili swój wolny czas, by podzielić się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.

W pierwszych latach działalności Uniwersytet przeprowadzał inauguracje roku akademickiego samodzielnie i odbywały się one w Sanockim Domu Kultury. Od 2012 roku studenci uczestniczą w inauguracjach wspólnych ze studentami PWSZ w Sanoku.
- Władze uczelni pojawiają się w togach - mówi mój rozmówca. - Studenci otrzymują podczas immatrykulacji indeksy oraz legitymacje. Dla nich to duże przeżycie, bowiem ci, którzy nigdy nie studiowali, mogą pochwalić się tym przed swoimi dziećmi i wnukami. Na zakończenie swojej nauki w SUTW studenci otrzymują również dyplomy uczestnictwa w zajęciach.

Studenci w ramach zajęć uczestniczą w kurach językowych.

- Do tej pory słuchacze uczęszczali na lektoraty z języka angielskiego, francuskiego, włoskiego, rosyjskiego i niemieckiego - wylicza prezes. - W pierwszych latach dużym zainteresowaniem cieszyła się informatyka. Ze względu na bardzo dużą ilość chętnych zajęcia były prowadzone w kilku szkołach, m. in. w Gimnazjum nr 2 i 4 oraz w Zespole Szkół nr 5 w Sanoku. Studenci Uniwersytetu biorą udział w zajęciach sportowo-rekreacyjnych z gimnastyki rehabilitacyjnej na sali gimnastycznej oraz gimnastyki na basenie sanockiego MOSiR-u. Te formy aktywności fizycznej odpowiednie do wieku i stopnia sprawności prowadzone są raz w tygodniu w wymiarze 30 godzin podczas roku akademickiego.

Studenci mają możliwość wzięcia też udziału w warsztatach tematycznych, których na Uniwersytecie nie brakuje. W minionym dziesięcioleciu największym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty kulinarne, robienia kwiatów bibułkowych oraz z jesiennych liści. Studentki sanockiego Uniwersytetu uczyły się robótek na szydełku i drutach.

- Prowadziliśmy również zajęcia fotograficzne i taneczne. Oprócz tego seniorzy uczestniczą w tematycznych warsztatach wyjazdowych, na przykład z zakresu ochrony przyrody; natura 2000, ekomarka, entomologii – uzupełnia prezes.

Ale nauka to nie wszystko. Andrzej Pańko dba, aby studenci integrowali się i przyjemnie spędzali ze sobą czas. W ciągu roku organizuje dla nich spotkania opłatkowe, andrzejkowe, zakończenia roku akademickiego.

- Dużą zasługę ma członek zarządu, kolega Zbigniew Sabat prowadzący jednodniowe wycieczki turystyczno-krajoznawcze i za tę działalność w imieniu własnym i "turystów" z całego serca dziękuję – dodaje pan Andrzej.

Nie wszystko jednak na Uniwersytecie jest bezpłatne. Każdy student ma obowiązek wpłaty jednorazowego wpisowego oraz składki członkowskiej. Za udział w zajęciach fakultatywnych słuchacz wpłaca czesne, które przeznaczone jest na wynagrodzenia dla prowadzących zajęcia, które nie przekracza150 zł za naukę w wymiarze 60 godzin lekcyjnych.

Na sanockim Uniwersytecie można doskonalić swoje talenty artystyczne. Od początku działalności pod czujnym okiem mistrza Jana Szczepkowskiego grupa malarek ciągle rozwija swoje umiejętności posługiwania się pędzlem. Artystki malują w pracowni, wyjeżdżają na plenery, organizują wernisaże oraz wystawiają swoje prace na konkursach dla nieprofesjonalnych malarzy.
- Na przykład – chwali się prezes – w tym roku na wystawie w Rzeszowie pięć naszych malarek otrzymało wyróżnienia. Prace sanockich studentek oraz fotografie studenta Jacka Lipińskiego zdobią ściany Domu Rekolekcyjno Formacyjnego Caritasu w Zboiskach, który udziela miejsca na plenery malarskie. Prowadzenie zajęć jest możliwe dzięki pomocy PWSZ w Sanoku (wypożyczenie sztalug malarskich) oraz instytucji udostępniających pomieszczenia na pracownię (aktualnie Kółko Rolnicze w Sanoku).

- Prowadzone zajęcia z historii sztuki to nie tylko wykłady – tłumaczy prezes. - Studenci byli na wernisażach sanockich malarzy, ale również na wystawach artystów z innych miast.

Jak podkreśla pan Andrzej, funkcjonowanie Uniwersytetu byłoby niemożliwe, gdyby nie pomoc i wsparcie lokalnych samorządów, licznych instytucji oraz sponsorów.

- Od samego początku współpracujemy z PWSZ w Sanoku, która udostępnia nam piękny budynek - mówi. - Wspiera nas także sanocki Ekonomik, który zapewnia catering na organizowanych przez nas imprezach. Mamy też bardzo dobre relacje z Powiatowym Centrum Wolontariatu w Sanoku, z którym wspólnie organizujemy raz w roku szkolenia wolontariuszy. Warto podkreślić też naszą współpracę z Warsztatami Terapii Zajęciowej z Sanoka, których uczestnicy wystawiają różnego rodzaju przedstawienia dla seniorów oraz urozmaicają część artystyczną wielu uroczystości. Dla słuchaczy niejednokrotnie występują również wychowankowie Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Sanoku oraz zespół Flamenco Sanockiego Domu Kultury.
Prezes Andrzej Pańko zaznacza, że zawsze może też liczyć na wsparcie wszystkich kulturalnych placówek działających w Sanoku.

10-lecie Uniwersytetu
W tym roku w czerwcu mija 10 lat istnienia sanockiego Uniwersytetu.

- Na początku zaczynały 154 osoby - mówi pan Andrzej - a do tej pory przez naszą "brać studencką" przewinęło się około tysiąca słuchaczy - dodaje z dumą. - Z działalności Uniwersytetu jestem bardzo zadowolony, nie mogę jedynie przeboleć faktu, że mimo starań nie udało nam się utrzymać powstałego w 2012 roku uczelnianego chóru, który uświetniałby ważne wydarzenia. Nie tracę jednak nadziei, że jeszcze nam się to uda - zaznacza.

Na zajęcia do Uniwersytetu uczęszczają nie tylko mieszkańcy Sanoka, ale i powiatu sanockiego, leskiego, bieszczadzkiego i brzozowskiego. W lutym ubiegłego roku powstała filia Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Brzozowie. Zainteresowanie jest naprawdę duże, co jest godne podkreślenia, bo aktywne działanie i rozwijanie swoich pasji w starszym wieku jest niestety rzadkością.

- Gratuluję wszystkim seniorom odwagi za to, że się do nas zgłaszają - mówi pan Andrzej. - Gratuluję im tego, że odważyli się wstać z łóżka, wyłączyć telewizor, zrezygnować z ulubionego serialu tylko po to, aby przyjść do nas i spotkać się z innymi ludźmi. Każdemu słuchaczowi tłumaczę, żeby własne ambicje zostawił w domu i w trakcie roku akademickiego nie przejmował się drobnymi niepowodzeniami np. w nauce języka obcego. Wiem, że czasami bardzo trudno jest pogodzić życie rodzinne z udziałem w zajęciach, bo wśród nas są babcie i dziadkowie. Bardzo często opieka nad wnukami i pomoc swoim dzieciom jest najważniejsza. Dlatego też cieszę się z każdej osoby, która zasili szeregi naszego Uniwersytetu i wspólnie z nami tworzy środowisko akademickie.

Dla pana Andrzeja Uniwersytet jest oczkiem w głowie, a praca na jego rzecz pochłania go bez reszty. Nie ma już czasu na hobby oraz odpoczynek. Mimo to nie żałuje, że zdecydował się działać społecznie i gdyby mógł cofnąć czas, uczyniłby to ponownie.

- Czuję ogromną satysfakcję, gdy mogę komuś pomóc i sprawić przyjemność - mówi. - Cieszę się, że co roku zbiera się grupa studentów, która chce się uczyć i rozwijać. To właśnie dla nich warto codziennie rano wstać z łóżka i działać, chociaż czasem brakuje mi już zdrowia i sił.

Pan Andrzej nie ukrywa, że za dwa lata będzie chciał przekazać pałeczkę komuś młodszemu, bo samemu trudno mu już wszystko ogarnąć. Czasami czuje duże zmęczenie, a brak czasu nie pozwala mu na długie spacery ze swoim psem po lesie, które uwielbia.

- Obejmując funkcję prezesa zdawałem sobie sprawę z ogromu obowiązków i odpowiedzialności, które na mnie ciążą - twierdzi. - Bycie członkiem zarządu to odpowiadanie za wszystkie decyzje własnym majątkiem, dlatego przez cały czas trzeba mieć głowę na karku. Mimo to przyjąłem na swoje barki ciężar obowiązków i cieszę się, że do tej pory udało mi się je udźwignąć. Korzystając z okazji, chcę bardzo serdecznie podziękować najbliższym współpracownikom: wiceprezesowi, księgowemu i kronikarce za pomoc w prowadzeniu działalności i kierowaniu sanockim Uniwersytetem.
A łatwo nie jest, bo pan Andrzej, aby zapewnić słuchaczom dobre warunki studiowania, dodatkowo pisze i rozlicza wiele projektów.

- Gdy udaje się pozyskać jakieś wsparcie, to wtedy jest duża radość - mówi. - Ale są i chwile trudne, gdy funduszy zaczyna brakować, a praca, którą wykonałem pisząc projekt, okazuje się daremna. Mimo to nie poddaję się i działam dalej.
Andrzej Pańko żyje, aby pomagać innym i należy stwierdzić, że wychodzi mu to rewelacyjnie.

Sabina Tworek
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe