Alimenty skuteczniej

  • 14.06.2017, 05:00
  • Ministerstwo Sprawiedliwości/opr. AS
Alimenty skuteczniej archiwum pryw. AS
Około miliona dzieci w Polsce nie otrzymuje zasądzonych na ich rzecz alimentów. Zaległości sięgają w sumie 11 mld zł. Czy zaostrzenie przepisów uzdrowi sytuację?

Od 31 maja można skuteczniej egzekwować zaległe alimenty. Do tej pory skuteczność komorniczej egzekucji świadczeń była na poziomie 20 proc., a tylko 29 proc. dłużników odbywało karę. Nowelizacja kodeksu karnego oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów ma tę sytuację rozwiązać.

Dotychczas k.k. mówił jedynie ogólnie o "uporczywym uchylaniu się" od alimentacyjnego obowiązku, co pozwalało na omijanie przepisów. Wystarczyło raz na jakiś czas przekazać na dziecko np. 10 zł, by w świetle prawa uniknąć odpowiedzialności. Obecnie wystarczy, że dług alimentacyjny jest równy trzem świadczeniom okresowym (najczęściej miesięcznym), aby podlegać karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 

Dłużnicy alimentacyjni mogą uniknąć kary, jeśli dobrowolnie wyrównają zaległości przed upływem 30 dni od pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Skazani na karę pozbawienia wolności nie muszą odbywać kary w więzieniu. Mogą podlegać dozorowi elektronicznemu i normalnie pracować. Przepisy kodeksu karnego wykonawczego już nakazują w pierwszej kolejności kierować do pracy skazanych z obowiązkiem alimentacyjnym.

Wyższa kara grozi nieuczciwym alimenciarzom, którzy narażają osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Chodzi o sytuacje, gdy np. przez to, że jeden z rodziców nie płaci alimentów, drugi nie jest w stanie kupić dziecku jedzenia, ubrań, zapewnić nauki czy leczenia przewlekłej choroby.

Nowe przepisy nie uderzą w tych, którzy nie płacą alimentów, ponieważ sami są w prawdziwej biedzie, spowodowanej np. bezrobociem. Ponadto obejmą tylko sytuacje zaistniałe już po wejściu w życie ustawy.

Chodzi także o interes podatników. Wydatki z Państwowego Funduszu Alimentacyjnego na rzecz dzieci, które nie otrzymują należnych alimentów, wynoszą co roku ok. 1,5 mld zł. Z tych pieniędzy udaje się odzyskać zaledwie 13-14 proc.

Według danych Prokuratury Krajowej, dotąd prawie połowa postępowań wszczętych wobec niepłacących alimenciarzy została umorzona. Obok takich przyczyn jak zwyczajny brak pieniędzy u dłużnika, powodem było często płacenie alimentów w niewielkiej części albo np. to, że dzięki  pracy zawodowej matki utrzymującej dziecko miało ono zaspokojone podstawowe potrzeby życiowe.

Ministerstwo Sprawiedliwości/opr. AS
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe