Śmierć nad Sanem

  • 15.06.2017, 06:16
  • Anna Twardy
Śmierć nad Sanem FreeImages
Do tragicznego odkrycia doszło na terenie jednego z sanockich marketów przy ulicy Traugutta. Przypadkowy przechodzeń natrafił na nieprzytomnego mężczyznę z raną głowy. Znaleziony 31-latek po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Okoliczności zdarzenia bada Prokuratura Rejonowa w Sanoku, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. We wtorek, 13 czerwca, o 15.00 przeprowadzono trwającą blisko trzy godziny sekcję zwłok. Jej pełne wyniki będą znane za tydzień. To one wyjaśnią, czy przyczyną zgonu były obrażenia otrzymane w wyniku pobicia.

Mężczyznę dostrzegł nad brzegiem Sanu, o godzinie 7 rano w niedzielę, 11 czerwca, przechodzeń, który nie mogąc porozumieć się z nim, wezwał odpowiednie służby. Pogotowie ratunkowe przetransportowało mężczyznę do szpitala w Sanoku, ale niestety 31-latka nie udało się uratować. Zmarł przed godziną 3 nad ranem w poniedziałek, 12 czerwca.

- Trwają czynności w tej sprawie - mówi prokurator Grażyna Ciepielowska-Ożóg z Prokuratury Rejonowej w Sanoku. - Na razie trudno, ze względu na dobro śledztwa, udzielać jakichkolwiek informacji. Nie uzyskałam jeszcze protokołu z sekcji zwłok, więc trudno mi się odnosić do wniosków końcowych biegłego.

Jak poinformowała prokurator Ciepielowska-Ożóg, są prowadzone czynności, które wyjaśnią okoliczności zdarzenia. Zostali przesłuchani świadkowie, w tym osoba, która znalazła 31-latka.

Wstępna kwalifikacja czynu to artykuł 156, paragraf 3 kk, czyli ciężki uszczerbek na zdrowiu skutkujący śmiercią, który jest zagrożony karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Na jednej ze stron na Facebooku pojawił się wpis dotyczący tej sprawy: "W Sanoku w sobotę został pobity chłopak wracając z pracy... Został znaleziony koło Sanu, gdzie nieraz menele siedzą... Nie wiem, co wstąpiło w tych gości, którzy go tak urządzili... Miał strasznie zmasakrowana twarz... Miał 31 lat... Żal mi tego chłopaka... Bogu ducha niewinny chłopak zmarł... Ludzie uważajcie, bo to już strach wyjść z domu! Miejcie przy sobie jakiś gaz pieprzowy i najważniejsze naładowany telefon... Bo nigdy nic nie wiadomo... Wszystko może się zdarzyć...".

Komentujący oprócz szczerych wyrazów współczucia dla rodziny i najbliższych, wyrażali swoje oburzenie i zaniepokojenie z powodu tego, co się stało. Pojawia się pytanie, czy w Sanoku jest bezpiecznie?

Okazuje się, że statystyki w rocznym sprawozdaniu z działalności sanockiej policji przedstawiają się dobrze.

- Sanok jest bezpiecznym miastem - mówi Anna Oleniacz, rzecznik KPP Sanok. - Jednym z najbezpieczniejszych w powiecie i województwie. Policjanci dbają o bezpieczeństwo mieszkańców, często przeprowadzają patrole, reagują na sygnały zgłaszane do systemu Krajowej Mapy Zagrożeń. Każde zgłoszenie jest weryfikowane, dlatego zachęcamy mieszkańców do zaznaczania miejsc, które według nich należy objąć szczególnym nadzorem.

W 2016 roku na terenie powiatu sanockiego miało miejsce 12 bójek i pobić, doszło do 16 rozbojów i wymuszeń, 79 kradzieży z włamaniem oraz 34 uszkodzeń ciała. Liczba zabójstw to 0. Wykrywalność przestępstw kryminalnych w powiecie sanockim stanowi wartość od 56,30% do 82,90%. Dobra wiadomość jest taka, że w stosunku do roku 2015 liczba przestępstw spadła.

Anna Twardy
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe