Wędrówki zgranej paczki

  • 17.10.2017, 11:57
  • Anna Twardy
Wędrówki zgranej paczki archiwum Z. Sabat
Okoliczne miejscowości i zakątki znają lepiej niż własną kieszeń. Wędrują nieprzerwanie od dziesięciu lat. Mowa o studentach Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sanoku.

Starość nie musi być więc ponura i nie trzeba jej spędzać w kolejkach do lekarzy. Jak twierdzą seniorzy z SUTW, ruch może zastąpić tabletki, ale tabletki nie zastąpią ruchu. Grupę turystyczną przy sanockim Uniwersytecie Trzeciego Wieku prowadzi Zbigniew Sabat - członek Zarządu SUTW.

- O ile zastanawiano się, jaki wybrać fakultet, czy zdecydować się na lektorat, o tyle niemal wszyscy chcieli wędrować, zwiedzać, dbając w ten sposób o sprawność fizyczną - mówi.

W grupie dominują kobiety. Na wycieczki wybiera się 15-20 osób, a czasami tylko 10. Liczba jest uzależniona od opieki nad wnukami czy wizyt u lekarzy, na które nieraz czeka się tygodniami. Wędrują nie tylko po powiecie sanockim, ale również bieszczadzkim, leskim, brzozowskim i krośnieńskim. Przemierzają 10, 11 lub 14 kilometrów. Spośród około siedemdziesięciu miejscowości powiatu sanockiego do tej pory zwiedzili blisko sześćdziesiąt.

Eliksir na prozę dnia
Dla wielu uczestników wędrówki stanowią sposób na senioralne życie i są źródłem ogromnej radości. Seniorzy lubią wędrować, a to, jak mówią, połowa sukcesu w akceptacji samego siebie i wzajemnego towarzystwa. Przyjaźnią się ze sobą, szanują i dzielą swoimi radościami.

Studenci SUTW przemierzają szlaki turystyczne, ścieżki przyrodniczo-historyczne, wędrują po rezerwatach przyrody, parkach krajobrazowych, poznają kościoły i cerkwie, zbory, muzea, skanseny, regionalne izby pamięci, zamki, pałace, dwory, folwarki, spichlerze, młyny, odwiedzają twórców ludowych, literatów, rzeźbiarzy, poetów, pasjonatów. Nie tylko wędrują i zwiedzają, ale również poznają i uczą się kultury, tradycji i historii regionu. Zgłębiają wiedzę przyrodniczą tych terenów. Poznają ptaki, głazy, kwiaty, krzewy, drzewa, zioła, owoce, tropy i ślady zwierząt.

- Tworzymy zgraną pakę, bardzo się lubimy i chcemy ze sobą przebywać - mówią.  - Jak najczęściej i jak najdłużej. Nasza grupa integruje ludzi. Skupiamy się przede wszystkim na aktywizacji ruchowej i społecznej. Naszym celem jest rozwój zainteresowań, wzajemne poznanie się, wspieranie i wzbogacanie o nowe wiadomości i doświadczenia. Ma to przeciwdziałać izolacji seniorów w społeczeństwie, wykorzystaniu potencjału intelektualnego i organizacyjnego osób starszych oraz stymulacji rozwoju osobistego oraz promowaniu zdrowego i aktywnego trybu życia.

Za każdym razem wpisują się do pamiątkowej kroniki, a każda wycieczka jest dokumentowana na setkach zdjęć ułożonych przez pana Zbigniewa w albumy dostępne na specjalnej stronie internetowej. Fotografie znalazły się również w kronice prowadzonej przez wolontariuszkę, panią Kunik.
 
Anioł stróż grupy
Przewodnikiem grupy jest Zbigniew Sabat, który osiem lat temu zdecydował się przygotowywać programy wycieczek. Do Sanoka przywędrował ponad trzydzieści lat temu z Sandomierza. Tutaj założył rodzinę. Pasję do wędrówek zaszczepił w nim kolega poruszający się na wózku, któremu często służył pomocą i towarzyszył w wycieczkach.

Później uczestniczył w zapoczątkowanych przez Krzysztofa Prajznera, ówczesnego prezesa sanockiego oddziału PTTK,  cyklu 
"Niedziela za miastem".
- W tym czasie powstał uniwersytet i Janina Dutkiewicz założyła grupę turystyczną - wspomina pan Sabat. - Ludzie wiedzieli, że uczestniczyłem w rajdach organizowanych przez pana Prajznera i w pewnym momencie poprosili, żebym się nimi zajął i pokazał to, co mi kiedyś pokazano. I tak to się zaczęło.

Pan Zbigniew za każdym razem pyta studentów, gdzie chcieliby pojechać, co zwiedzić. Zawsze daje im wybór. Później opracowany na cały rok program zamieszcza na stronie internetowej uniwersytetu.
Zaznacza, że organizowanie wycieczek jest pracochłonne.

- Dużo czytam, korzystam z przewodników, wypożyczam książki poświęcone turystyce regionu - mówi. - Przy opracowywaniu programu wycieczki czasami proszę o pomoc znajomych z Centrum Informacji Turystycznej, z PTTK czy przewodników. Są dla mnie dużym wsparciem. Jak czegoś nie wiem, staram się dowiedzieć, bo studenci to, co usłyszą ode mnie, później zapamiętują.

Seniorzy dowiadują się o wielu rzeczach, o których nie wiedzieli. Poznają miejsca, które choć znajdują się niedaleko, nie znali ich.

- Wszystko przez brak czasu, pracę zawodową i obowiązki domowe - tłumaczy pan Zbigniew. - Nikt nie zaraził ich pasją, żeby przemierzać i poznawać. Nie przy każdym zakładzie pracy istniało też jakieś koło przewodnickie. Teraz po tylu wycieczkach trudno ich czymś zaskoczyć.

Dużym problemem są dojazdy i powroty, bo oferta komunikacji podmiejskiej jest dość uboga. Często okazuje się na przystanku, że na autobus czy bus trzeba czekać jeszcze kilka godzin. Wtedy pan Zbigniew korzysta ze swoich planów awaryjnych.
- Przygotowuję dodatkowe atrakcje na takie okazje, czyli na przykład, co moglibyśmy w danym miejscu jeszcze zobaczyć albo kogo odwiedzić, np. miejscowego rzeźbiarza, literata, malarza, poetę czy rękodzielnika.

Jednak największą przeszkodą dla seniorów jest pogoda. To ona może popsuć nawet najbardziej dopracowaną wycieczkę.
- Zdarza się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, ludzie, którzy mają nas oprowadzać po zabytkach, umówieni, a tutaj deszcz czy śnieg potrafią to zdezorganizować.

A z wieloma osobami trzeba się umawiać często dwa tygodnie wcześniej.
Jak zaznacza pan Zbigniew, przez te wszystkie lata w wędrówkach uczestniczą w większości  te same osoby. Razem stanowią taką małą rodzinę. 

- Darzymy się sympatią, dzielimy radościami - mówi pan Zbigniew. - Na przykład świętujemy, jak komuś urodzi się wnuczek, wnuczka zaczyna gaworzyć  czy chodzić. To są radości, które jedno drugiemu przekazuje. I zawsze pamiętamy o cukierkach na imieniny. Zdjęcia zamieszczone przeze mnie w albumach pokazujemy wnukom, dzieciom, sąsiadom czy kolegom z innych fakultetów naszego uniwersytetu.

Więcej w 41 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

Anna Twardy
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe