Sanok. Gzyms z kolejnej kamienicy runął na chodnik

  • 4.11.2017, 11:57
  • Anna Twardy
Sanok. Gzyms z kolejnej kamienicy runął na chodnik Łukasz Czapla
Zaledwie tydzień po zdarzeniu na ulicy 3 Maja 1 gzyms z kolejnej kamienicy runął na chodnik. Na szczęście i w tym przypadku nikt nie ucierpiał. Zamiast pod nogi, wypada nam patrzeć w niebo. Pytanie tylko, do ilu razy sztuka?

Gzyms odpadł w piątek, 27 października, około godziny 7 rano z kamienicy na styku ulic Kościuszki i Jagiellońskiej, w której znajdują się sklepy. Codziennie w tym miejscu chodnikiem przechodzi bardzo dużo ludzi.

Teren uporządkowali strażacy, a policjanci czuwali nad bezpieczeństwem przechodniów. Założono taśmy odgradzające, a pracownicy Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej przystąpili do zabezpieczenia gzymsu. 

 

- Zaproponowałem, że skoro dysponujemy zwyżką, od ręki przystąpimy do zabezpieczenia  gzymsu, ale pod warunkiem wyłączenia z ruchu jednego pasa drogi. Była to konieczność techniczna - tłumaczył po zdarzeniu Jan Paszkiewicz, prezes zarządu SPGM. - Policjant, który był na miejscu, nie zgodził się na taką możliwość ze względu na duże natężenie ruchu. W związku z tym ściągnęliśmy inną zwyżkę, która zajęła tylko chodnik i zabezpieczyliśmy naruszony gzyms.

Srebra rodowe i pies ogrodnika
Mieszkańcy Sanoka czują się zaniepokojeni spadającymi cegłówkami z sanockich kamienic.
- Całe szczęście, że spadły wcześnie rano i nikomu nic się nie stało - mówi Stanisław, mieszkaniec Sanoka, który zadzwonił do naszej redakcji, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami. - Wiem, że problem zgłaszano do SPGM w ubiegłym roku przed zimą. 

Woda dostaje się pod spód gzymsu i w czasie odwilży wszystko rozsadza. Potem mamy takie tego efekty. Mówi się o tych kamienicach, że to nasze srebra rodowe, a tymczasem są one w bardzo złym stanie. Dachy przeciekają, a podgniłe więźby należałoby wymienić.

Pan Stanisław zwraca uwagę, że niektóre miasta zdecydowały się na sprzedaż kamienic. Za przykład podaje Lesko i Przemyśl.
- Sprzedane kamienice, również te nieliczne w Sanoku, zostały wyremontowane i bardzo dobrze się prezentują - mówi. - Gzyms z nich nie odlatuje. Podobnie jak z kamienicami jest z halą targową, która mogła zostać sprzedana pod koniec ubiegłej kadencji. Ale miasto jest jak pies ogrodnika, samo nie zje i innym nie da.  

Więcej w 44 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

Anna Twardy
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Dorota M.
Dorota M. 5.11.2017, 15:09
Cement nie jest winny, bo go tam nie było

Pozostałe