Sanok. Potrącony pies długo czekał na pomoc

  • 15.12.2017, 11:05
  • Aneta Rygliszyn, inspektor OTOZ Animals
Sanok. Potrącony pies długo czekał na pomoc pixabay.com
Zadzwonił do mnie funkcjonariusz policji z informacją, że stoi przy potrąconym psie i nie ma z nim co zrobić, ponieważ weterynarze nie odbierają telefonu. Sytuacja miała miejsce w Sanoku, w niedzielę o godz. 7.00 - relacjonuje Aneta Rygliszyn, inspektor OTOZ Animals w Sanoku.

Funkcjonariusz zapytał mnie, czy mam gdzie przetrzymać psa do czasu udzielenia mu pomocy weterynaryjnej. Nie miałam takiej możliwości z racji tego, że mieszkam w kawalerce w bloku. Poza tym zaznaczyłam, że psa po wypadku w o ogóle nie powinno się ruszać.

Straż miejska co prawda ma klatkę, ale o tej porze mają zamknięte biuro. I to jest właśnie fenomen sanocki - jeśli w niedzielę lub święta jakieś zwierzę zostaje potrącone, to z góry skazane jest na wielogodzinne cierpienie i śmierć. Warto się zainteresować, dlaczego nikt z "ludzi idei"- którzy mogą i powinni pomagać w niedzielny poranek, czują się z tego zwolnieni. Koniec końców, dowiedziałam się od funkcjonariusza policji, że jeden z weterynarzy w końcu telefon odebrał, przyjechał i uśpił psa, który ponoć miał uszkodzony kręgosłup.

Boję się, że jeśli tak dalej pójdzie, to ludzie przestaną reagować na potrącone zwierzęta. Bo kto chciałby na mrozie stać godzinami przy krawężniku, przy rannym, czasem agresywnym, głośno wyjącym z bólu zwierzęciu i czekać na pomoc, która niejednokrotnie nie nadchodzi.

 

Aneta Rygliszyn, inspektor OTOZ Animals
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
c
c 15.12.2017, 13:32
lll
obserwator
obserwator 15.12.2017, 12:22
Żal psa... Dopóki miasto będzie miało podpisaną umowę tylko z jednym weterynarzem który w regionie posiada schronisko to tak to będzie wyglądało. Zmiana warunków przetargu - usunięcie wymagania posiadania schroniska lub podpisanie przez miasto umowy ze schroniskiem tak jak jest to w przypadku gminy Sanok szybko rozwiązałaby nagminny problem sanockich psów.

Pozostałe