Radni powiatu sanockiego uchwalili budżet na 2018 rok

  • 5.01.2018, 18:56 (aktualizacja 05.01.2018 10:01)
  • Sabina Tworek
Radni powiatu sanockiego uchwalili budżet na 2018 rok Anna Twardy
Dwunastoma głosami "za", trzema "przeciw" i pięcioma wstrzymującymi się radni powiatu sanockiego uchwalili budżet na 2018 rok. W budżecie dochody opiewają na blisko 85 mln zł, z czego 79 mln stanowią dochody bieżące, a 5,5 mln zł dochody majątkowe. Z kolei wydatki kształtują się na poziomie 82 mln zł (bieżące – 76 mln zł, majątkowe 6 mln zł).

Nadwyżka na 2018 rok wynosi 2,5 mln i będzie przeznaczona na spłatę otrzymanych pożyczek i kredytów.

Rezerwę ogólną radni ustalili na kwotę 133 tys zł. I tak rezerwa celowa  w wysokości 800 000 zł powędruje na cele oświatowe: odprawy odszkodowawcze dla zwalnianych nauczycieli, wypłatę stypendiów dla uzdolnionych uczniów oraz zadania statutowe jednostek oświatowych, zaś 130 000 zł powiat przeznaczy na zarządzanie kryzysowe.

Radni niejednomyślni
- To kolejny budżet stagnacji – krótko, ale dobitnie podsumował projekt uchwały radny Kazimierz Wolański. – To budżet, który nie zabezpiecza wielu obszarów działalności – dodał radny Bogdan Struś. – Brakuje w nim pieniędzy na szpital i funkcjonowanie różnych instytucji. Uważam, że konstrukcja budżetu i jego treść merytoryczna są dalekie od doskonałości.

Z przedmówcami nie zgodził się Waldemar Och, przewodniczący rady, który określił budżet jako trudny, ale budzący nadzieję na lepsze jutro.

- Zaprzeczam, że jest to budżet krytyczny i stagnacyjny - przekonywał.  - Ten budżet niewątpliwie zabezpiecza nasze realne możliwości. Nie ma w nim fajerwerków w postaci 20-milionowych kredytów ani fajerwerków inwestycyjnych. 85% stanowią wydatki sztywne. Jeśli pozyskamy dodatkowe środki zewnętrzne, to na pewno będziemy realizować nowe inwestycje. Podkreślam, że według ostatnich danych statystycznych powiat sanocki jest na 7-8. miejscu wśród 19 powiatów województwa podkarpackiego.

Przewodniczącego wsparła Alicja Wosik, członek zarządu:
- Mówienie o budżecie stagnacji jest nie na miejscu - zaznaczyła. - Przypominam, że prawie cztery lata temu otrzymaliśmy budżet z kredytami, szeroką administracją w starostwie, jak i jednostkach podległych, przerostem w zakresie nieruchomości i instytucji powiatowych porozrzucanych  po wielu budynkach, które należało utrzymać. To oznaczało trudne decyzje, a teraz przyczepia nam się łatkę likwidatorów. Zastaliśmy budżet w zasadzie z komornikiem u drzwi, z wymaganymi płatnościami, z nauczycielami, którzy grozili sądem, jeśli nie dostaną zaległej wypłaty z funduszu socjalnego.Teraz wyszliśmy w końcu na prostą - skwitowała.

O planowanych wydatkach i inwestycjach w 2018 roku przeczytacie w papierowym wydaniu Korso Gazety Sanockiej.

Sabina Tworek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe