Hokeiści Ciarko KH 58 Sanok wygrali pierwszy mecz fazy play-off

Hokeiści Ciarko KH 58 Sanok wygrali pierwszy mecz fazy play-off Krzysztof Lubomski Maciej Mermer (L) gratuluje gola Maciejowi Bielcowi.
Było sporo zamieszania przed rozpoczęciem play-off. Jeszcze na kilka dni przed meczem nie wiadomo było, z kim zmierzy się Sanok. Ostatecznie okazało się, że jest to Liptovsky Mikulas. Przeciwnik niewygodny, co pokazało spotkanie z sezonu zasadniczego. Teraz hokeiści Ciarko ustrzegli się tamtych błędów, przede wszystkim zagrali skutecznie.

CIARKO KH 58 SANOK - MHK 32 LIPTOVSKÝ MIKULÁŠ „B” 7:2 (1:1, 3:1, 3:0)

BRAMKI: Kuryla (8’ Mermer, Gulbinowicz), Olearczyk (34’ Biały, Witan, 5/3), Biały (39’ Witan, Filpau), Witan (40’ Olearczyk, Wilusz), Wilusz (46’ 4/5), Bielec (51’ Kuryla, Witan), Ćwikła (60’ Bielec, Demkowicz) - Kubáň (20’ Gažo), Janček (36’ Halaj, Fiala)

SANOK: Skrabalak, (Wojciechowski n/g) - Olearczyk, Filipau, Witan, Wilusz, Bialy – H. Demkowicz, Kuryla, Bielec, Mermer, R. Ćwikła - Mazur, Gulbinowicz, Maciejko, Chmura, Dobrzyński. Trener: Marcin Ćwikła

LIPTOVSKÝ MIKULÁŠ: Melna - Javorka, Fiala, Matejka, Gažo, Kubáň - Škácha, Rec, Kalousek, Pavlovič, Oravec - Ševčík, Janček, Bacúr, Halaj. Trener: Rudolf Zaruba

Na prowadzenie sanoczan wyprowadził Mikita Kuryla, który strzałem po lodzie z niebieskiej linii pokonał słowackiego bramkarza. Goście wyrównali pod koniec pierwszej tercji. Kubáň przejął krążek we własnej tercji i po samotnym rajdzie wymanewrował Skrabalaka.

W drugiej odsłonie Sanok wrócił na prowadzenie, wykorzystując podwójną przewagę. Olearczyk strzelił z dystansu. Po dwójkowej akcji Milkulas i to zdołał odrobić, ale na tym zakończył swoje zdobycze bramkowe.

W przeciągu minuty sanoczanie odskoczyli na dwa trafienia. Najpierw za sprawą Białego, który zdobył dość kuriozalnego gola. Potem Witan poprawił uderzenie Olearczyka.

Gospodarze przetrwali podwójną przewagę Mikulasa. Rywali dobił Wilusz. Zdobył bramkę w osłabieniu. Staje się specjalistą od takich zadań.

- Znów tak wyszło - śmieje się kapitan Sanoka. - Gdyby przeciwnik strzelił na 5:3, to mogłoby być różnie... A tak odskoczyliśmy na trzy bramki.

Wynik podwyższył Bielec, a na 7:2 ustalił go Rafał Ćwikła.

- Wbrew pozorom nie był to taki łatwy mecz - podkreśla Marcin Ćwikła, trener KH 58. - Najważniejsze, że zrobiliśmy pierwszy krok. Postaramy się zrobić wszystko, żeby wygrać następny mecz.

Zwycięstwo było wspaniałym prezentem dla Patryka Chmury, który tego dnia obchodził 22 urodziny.

Jeżeli Ciarko wygra za tydzień wyjazdowe spotkanie w Mikulasu, awansuje do następnej rundy, gdzie zmierzy się z którymś z zespołów z Grupy Zachodniej.

Krzysztof Lubomski

Zdjęcia (21)

Podpięte galerie zdjęć:
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe