Średnio w co czwartej, piątej rodzinie dochodzi do przemocy

  • 11.04.2018, 18:55
  • www.kurier.pap.pl
Średnio w co czwartej, piątej rodzinie dochodzi do przemocy pixabay.com
Polskie przepisy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nakładają na powiaty obowiązek tworzenia ośrodków interwencji kryzysowej. „Sytuacja z roku na rok poprawia się, chociaż liczba takich schronisk dla kobiet i dzieci nadal jest niewystarczająca ” – zauważa Paula Klemińska ze Stowarzyszenia „Niebieska Linia”.

Rozmawiamy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i wobec kobiet w kontekście ostatniego raportu ogłoszonego przez Komitet Regionów Unii Europejskiej.  

Serwis Samorządowy PAP: Komitet Regionów Unii Europejskiej w ostatnim raporcie zwrócił uwagę, że przemoc wobec kobiet i dziewcząt to jedno z najczęstszych naruszeń praw człowieka. W Polsce są badania mówiące o skali zjawiska?

Paula Klemińska, Stowarzyszenie „Niebieska Linia”: W Polsce są regularnie prowadzone diagnozy skali zjawiska przemocy w rodzinie na zlecenie ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej. Różne badania mówią o tym, że średnio w co czwartej, piątej rodzinie dochodzi do przemocy. To pokazuje skalę zjawiska. To są dane utrzymujące się. Prowadzimy całodobowe, bezpłatne pogotowie dla ofiar przemocy w rodzinie i mamy ponad 15,5 tys. rozmów rocznie. To też mówi o tym, że to jest duży problem.

W raporcie KR podkreślono, że to samorządy lokalne powinny wziąć odpowiedzialność za zapewnianie schronisk, domów dla kobiet i dzieci będących ofiarami przemocy w rodzinie. Czy polskie samorządy wywiązują się z takiego obowiązku?

- Sytuacja z roku na rok poprawia się i to wynika z realizacji przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Polskie przepisy nakładają na powiaty obowiązek tworzenia ośrodków interwencji kryzysowej. Z mojego doświadczenia i pracy w Pogotowiu „Niebieska Linia” wynika, że powiaty albo bezpośrednio zapewniają takie miejsca, albo porozumiewają się pomiędzy sobą i dają gwarancję zapewnienia miejsca w sąsiednich powiatach. Sytuacja z pewnością się poprawia, ale nie jest jeszcze wystarczająco dobra. Tych miejsc nie jest bardzo dużo. Ostatnio, chcąc udzielić pomocy kobiecie z woj. mazowieckiego, która potrzebowała noclegu, okazało się, że gdziekolwiek nie dzwoniliśmy, to kobiety spały już na dostawkach.

Czyli takich miejsc jest za mało?

- Powinno ich być z pewnością więcej. Schronisk nie musiałoby być tak dużo, gdyby były skutecznie realizowane i wykorzystywane narzędzia na rzecz odseparowania osoby stosującej przemoc. Gdyby częściej stosowany był zakaz zbliżania się, nakaz opuszczania lokalu, wtedy nie byłoby takiej skali osób poszukujących schronienia, bo mogłyby one zostać w swoich domach.

Komitet Regionów zwrócił również uwagę, że ważną rzeczą są szkolenia pracowników samorządowych, pomocy społecznej, czyli osób z tzw. „pierwszej linii” pomagającym kobietom doświadczającym przemocy.

- Przepisy działają tak dobrze, jak funkcjonują ludzie, którzy na ich podstawie pracują. W takim szczególnym obszarze, jakim jest przeciwdziałanie przemocy, bardzo ważne są szkolenia, które z jednej strony przygotowują do lepszego rozumienia sytuacji psychologicznej osób, które doznają przemocy (tego jak one się mogą zachowywać, dlaczego np. mogą się wycofywać z działań, czemu mogą się bać różnych rzeczy), a z drugiej strony pokazują, jak sobie w takiej sytuacji radzić, jak próbować nawiązywać współpracę, dążyć do zapewnienia bezpieczeństwa osobom krzywdzonym.

Nie ulega wątpliwości, że bardzo potrzebna jest pracownikom superwizja, spotkania, które chociaż pozwalają na omówienie konkretnych przypadków, z którymi mają styczności, konkretnych rodzin, gdzie mają trudność w pracy. Ważne jest też radzenie sobie z ich osobistymi trudnościami.  

Czasem pracownicy udzielający pomocy osobom doświadczającym przemocy są sfrustrowani, ponieważ próbują działać, a te osoby wycofują się. W Polsce były standardy przygotowane przez zespół monitorujący do spraw przeciwdziałania przemocy rodziny działający przy MPiPS, które wskazywały na najważniejsze informacje psychologiczne i prawne punkt po punkcie, z którymi powinien być zapoznany każdy pracownik pracujący w tej „pierwszej linii”, który ma kontakt z rodzinami.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Anna Mikołajczyk-Kłębek

http://kurier.pap.pl/depesza/182275/Ekspertka-srednio-w-co-czwartej--piatej-rodzinie-dochodzi-do-przemocy-

www.kurier.pap.pl
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe