Skarga na burmistrza bezzasadna. Rada Miasta Sanoka niemal jednogłośnie uznała za bezzasadną skargę wniesioną na burmistrza.

  • 1.05.2018, 16:23
  • ST
Skarga na burmistrza bezzasadna. Rada Miasta Sanoka niemal jednogłośnie uznała za bezzasadną skargę wniesioną na burmistrza. Agnieszka Szczepańska Mieszkańcy w skardze zwracali uwagę na korzyści z proponowanego przesunięcia przejścia o szerokość miejsca dla osoby niepełnosprawnej, od którego miasto nie pobiera opłat, oraz na fakt, że pas postojowy nie powinien być wyznaczany w otoczeniu skrzyżowań i przejść dla pieszych.
Skarga została wniesiona na burmistrza przez adwokat Magdalenę Truchan-Matłok w imieniu mieszkańców bloku przy ul. Mickiewicza 6. Sprawa dotyczy przesunięcia przejścia dla pieszych i urządzenia wjazdu na kopertę pod księgarnią, która znajduje się na parterze budynku.

O sporze mieszkańców z miastem pisaliśmy już kilkakrotnie. Ostatnio - na sesji 10 kwietnia - Rada Miasta przyjęła uchwałę o bezzasadności skargi mieszkańców. Jej uzasadnienie sporządziła komisja rewizyjna rady, która - zgodnie z art. 18a ustawy o samorządzie gminnym - została powołana w celu kontroli działalności burmistrza.

Komisja rewizyjna, jak czytamy w uzasadnieniu, zapoznała się m.in. z uprzednio prowadzoną korespondencją pomiędzy burmistrzem oraz adwokat Magdaleną Truchan, a także wysłuchała wyjaśnień złożonych przez zastępcę burmistrza Edwarda Olejkę oraz naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej Jacka Gomułkę.

W odniesieniu do zarzutu, że  burmistrz nie podjął wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a przedstawiona przez niego pisemna argumentacja jest nietrafiona, komisja wskazuje, że "iż sam fakt niezadowolenia z rozstrzygnięcia podjętego przez Burmistrza Miasta Sanoka nie może stanowić o popełnionym przez niego naruszeniu, w sytuacji gdy nie był zobowiązany do pozytywnego ustosunkowania się do wniosku mieszkańców. Ponadto burmistrz w udzielonej pisemnej odpowiedzi słusznie podnosił, iż proponowane rozwiązanie wiązałoby się z poniesieniem znacznych kosztów, obciążających budżet miasta. Burmistrz działa i rozporządza budżetem według określonym ram, musi przewidywać pewien katalog wydatków, które są priorytetowe do wykonania, bez konieczności uwzględniania każdej zgłaszanej potrzeby będącej wnioskiem mieszkańców, tym bardziej gdy wiąże się to ze znacznym wydatkiem finansowym".

Skarżący zwracali uwagę na korzyści z proponowanego przesunięcia o szerokość miejsca dla osoby niepełnosprawnej, od którego to miejsca miasto nie pobiera opłat, oraz na fakt, że likwidacja tego miejsca jest konieczna, z uwagi na rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, zgodnie z którym pas postojowy nie powinien być stosowany w szczególności w otoczeniu skrzyżowań, a także przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów.

Rozważając powyższe sprawy, komisja uznała, iż wskutek przesunięcia miejsca dla pieszych poszkodowane byłyby osoby niepełnosprawne, ponieważ utracą miejsce uprzywilejowane, z którego mogli do tej pory korzystać. Co do zarzutu naruszenia rozporządzenia ministra, komisja stwierdziła, że: "samo brzmienie przytoczonej regulacji i zawarte tam sformułowanie `nie powinien` jednoznacznie wskazuje, iż przepis ten nie stanowi o obligatoryjnym zakazie wprowadzenia danego rozwiązania, a jedynie jest sugestią ustawodawcy co do lokalizacji pasów postojowych. Nie stwierdzono także, aby miejsce postojowe dla osoby niepełnosprawnej nie spełniało kryteriów określonych w § 116 wyżej przywołanego rozporządzenia, choć także w tej regulacji zawarte jest sformułowanie `nie powinny`, co przesądza o braku obligatoryjnego nakazu dostosowania się do określonych tam wymiarów."

Komisja stwierdziła również, że burmistrz nie może wydać rozstrzygnięcia, ponieważ brakuje podmiotu uprawnionego do złożenia właściwego wniosku. W uzasadnieniu czytamy: "W przedmiotowej skardze jako podmiot skarżący wskazywani są `Mieszkańcy Bloku Mickiewicza 6`, natomiast skargi podpisane są przez panią adwokat Magdalenę Truchan-Matłok, która nie przedstawiła swojego pisemnego upoważnienia do reprezentowania mieszkańców. Stroną postępowania może być jedynie spółdzielnia mieszkaniowa, która reprezentuje interesy zrzeszonych mieszkańców, a oświadczenia woli w jej imieniu składa powołany do tego organ zarządzający. Tym samym nie zostały spełnione przesłanki określone w art. 28 i 29 kodeksu postępowania administracyjnego, warunkujące uzyskanie przymiotu strony. Stan interesu faktycznego zainteresowanych nie jest wystarczający dla przyznania uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym".

Zdaniem komisji, skarżący nie wykazali, w jaki sposób działanie burmistrza "miałoby naruszać praworządność, polegać na zaniedbaniu lub nienależytym wykonywaniu zadań".

 

ST
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe