Wygrywa ten, kto ma określony cel

  • 30.11.2016, 05:20
  • Leszek Maksoń
Wygrywa ten, kto ma określony cel Pixabay.com / poglądowe
Dziś kilka słów o Edwardzie Demingu. Kim był ten człowiek, który tylko nielicznym z nas kojarzy się z przemyśleniami na temat skutecznego zarządzania w firmach, niezależnie od wielkości i rodzaju prowadzonej działalności?

Otóż był on amerykańskim statystykiem, który zasłynął tym, że pomagał Japończykom w organizowaniu przedsiębiorstw oraz wprowadzaniu metod pracy, które m.in. Doprowadziły do tego, że Japonia mimo przegrania wojny stała się potęgą gospodarczą. Deming opracował 14 zasad w oparciu, o które powinna być zorganizowana każda firma. Opracował również „siedem śmiertelnych chorób”, jakie trapią większość przedsiębiorstw i które powodują, że nie zawsze się te fi rmy rozwijają w taki sposób, jakby chcieli tego ich właściciele.

Jedną z tych chorób jest brak wytrwałości w konsekwentnym dążeniu do celu. Zdaniem Deminga – brak wytyczonego kierunku działania, to nie jakaś drobna przypadłość. To śmiertelna choroba, która z reguły doprowadza do upadku firmy.

Można z tym stwierdzeniem dyskutować, można się z nim zgadzać lub nie, ale jedno jest pewne – każdy, kto prowadzi jakąś działalność gospodarczą, musi mieć określony cel. Może to tylko teoria, która nijak się ma do codziennych czynności biznesowych, ale gdy tak się dokładnie zastanowimy, to nasuwa nam się od razu kilka pytań czy wątpliwości.

Otóż, czy zastanawialiśmy się kiedyś nad tym, dlaczego założyliśmy firmę i czy ta decyzja była podjęta tylko z konieczności  zarabiania pieniędzy? Czy nie kierowała nami przy tej okazji chęć spełnienia swoich marzeń czy udowodnienia sobie, że coś jesteśmy warci prowadząc własny biznes?

Pewno tak. A czy przy tej okazji nie marzyliśmy o tym, by nasze usługi,  które zaczęliśmy oferować swoim klientom, trafiały do jak największej ilości miejsc? Może nie od razu, ale na pewno o tym myśleliśmy. I wtedy nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to są nasze początki formułowania celów, do których należy dążyć, by firma się nam rozwijała.

Na tym właśnie polega cały sens prowadzenia biznesu. Nie jest wcale nigdzie powiedziane, że nasz cel musi być zrealizowany. Ważną rzeczą jest, aby on był i żeby przy podejmowaniu każdej ważnej decyzji był brany pod uwagę przez przedsiębiorcę. Takich celów należy określić sobie kilka, nie za dużo, gdy według starego przysłowia „nie da jednocześnie złapać kilku srok za ogony”.

A więc, jeżeli obraliśmy sobie za główny cel np. wejście z naszymi wyrobami czy usługami na rynek ogólnopolski, to musimy też określić sobie, jakimi metodami będziemy do tego dążyć. A może to być np. zwiększenie zatrudnienia, zakup sprzętu komputerowego, przeznaczenie środków na działalność marketingową, udział w targach czy wystawach itp. Konsekwentne dążenie do realizacji celów szczegółowych zbliży nas do osiągnięcia tego głównego, jaki sobie na początku założyliśmy. A gdy to już zrobimy, bogatsi w zdobyte doświadczenia – zakładamy sobie następny cel.

Tak przyjęta droga postępowania z dużym prawdopodobieństwem pozwoli nam odnieść sukces. Bo dzisiejszy świat biznesu jest taki, że liczyć się będą z nami tylko wtedy, gdy będziemy odnosić sukcesy. Pamiętajmy o tym, rozpoczynając każdy biznesowy dzień.

Leszek Maksoń
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe