ZDANIE ODRĘBNE: Świąteczny czas zarazy

  • 07.04.2020, 19:03 (aktualizacja 07.04.2020, 22:59)
  • Henryk Brzozowski

Podziel się:

Oceń:

ZDANIE ODRĘBNE: Świąteczny czas zarazy archiwum

Ziemia ma już dosyć ludzi… Na razie żółtych i białych, ale pandemia za chwilę rozleje się na czerwonych (Latynosi obu Ameryk ) i czarnych w Afryce… Z braku środków do walki z koronawirusem w całym świecie jedyne, o co mogą apelować władze państw narodowych to: unikanie kontaktów międzyludzkich, pozostawanie w domach i mycie rąk…

Podkarpacie jest na uboczu, a poza tym bezgranicznie wierzy władzy i pokłada nadzieję w ingerencji sił nadprzyrodzonych np. św. Michała. Trudno jednak sobie wyobrazić, aby patron Sanoka rozpoczął walkę z nową postacią szatana, której nie widać gołym okiem – „odrobina protein z osłonką zbudowaną z lipidów. Coś, co nie żyje, a zabija, jakby było najpotężniejszą istotą na świecie” (to wypowiedź fachowca!). Nie da się z nią walczyć mieczem, ani włócznią jak św. Jerzy. Potrzebne jest laboratorium, próbówki, odczynniki, mikroskop i inne skomplikowane urządzenia – na przykład testery, których u nas brakuje (podobnie jak u naszego głównego sojusznika w Ameryce)…

Ponadto św. Michał ma walczyć z tymi, którzy „na zgubę dusz krążą po tym świecie” i „mocą bożą strącać ich do piekła”. Tymczasem nowy szatan atakuje ciało, szczególnie płuca; nie pozwala oddychać. Człowiek umiera jak bożonarodzeniowy karp, dla którego – zgodnie z naszą tradycją – nie mamy litości. Teraz Matka-Natura odpłaca się pięknym za nadobne…  

Współczesny szatan nie potrzebuje osobnego miejsca, czyli piekła. Wystarcza mu nasza Ziemia, w której ani nie jesteśmy w stanie grzebać zmarłych, ani ich palić. Zupełnie jak w obozach koncentracyjnych, gdzie obok krematoriów leżały stosy trupów… Ale wtedy ludzie ludziom zgotowali ten los, a teraz? Teraz jest to robota Natury. Rzecz w tym, że człowiek jest jej nieodrodną częścią. Błąd, jaki ludzkość powtarza nieustannie, polega na tym, że nie szanujemy Przyrody. Chcemy na gwałt „uczynić sobie Ziemię poddaną” – jak powtarzał nieżyjący minister środowiska, każąc wycinać lasy (także w Bieszczadach), drzewa w miastach i przy domach. Albo prezydent, który prawie przysięgał, że nie pozwoli zniszczyć polskiego górnictwa… Albo premier, zapowiadający budowę hubu, czyli ogromnego portu lotniczego, dla przesiadek – kiedy za chwilę pojawią się samoloty nie wymagające międzylądowania… Albo prezes partii, dla którego najważniejsze są wybory własnego prezydenta!

Nie szanujemy ani ziemi, ani powietrza, ani wody… Ubzduraliśmy sobie, że jesteśmy panami stworzenia, zapominając – a w kraju  katolickim jest to grzech! – że stworzenie ma jednego Pana. Ten zaś troszczy się nie tylko o aroganckiego i pewnego siebie człowieka, ale i o bezbronnego robaczka.

W dniu 4 kwietnia, o godz. 21.30 obok przystanku kolejowego Sanok Miasto przechadzał się dorodny rogacz. Nie czekał na pociąg ani nie zwracał uwagi na samotnego przechodnia, któremu władza nakazała siedzieć w domu. Rogacz ma w genach, że to są jego tereny, na które prędzej czy później wróci, podobnie jak wilk czy lis, buszujący po śmietnikach sanockich osiedli. Chyba, że i one padną ofiarą jakiejś zarazy…

Henryk Brzozowski

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
H K
H K 09.04.2020, 15:13
Wnikliwa obserwacja zjawiska jakim jest pandemia,próba jego oceny.Troska o człowieka i jego miejsce w przyrodzie.
Myśl humanistyczna Grzegorza z Sanoka odnajduje swoje odzwierciedlenie w dzisiejszym świecie.
H K
H K 09.04.2020, 14:22
Wnikliwa obserwacja zjawiska jakim jest pandemia,proba oceny.Troska o czlowieka i jego miejsce w przyrodzie.
Myśl humanistyczna Grzegorza z Sanoka odnajduje swoje miejsce w dzisiejszym świecie.
Stan
Stan 08.04.2020, 20:51
Bardzo potrzebny namysł nad naszym światem.
asc
asc 08.04.2020, 18:51
Autor w kapitalny sposób, w kilkunastu zdaniach zebrał, podsumował i przekazał jak myślący świat reaguje na pandemię COVID- 19. I na dodatek na końcu, skomentował w sposób nasuwający podejrzenie, że jest w doskonałej komitywie z podkarpacką przyrodą.

Pozostałe