SANOCKI HOKEJ: Odrodzenie

  • 06.05.2020, 20:49 (aktualizacja 07.05.2020, 17:55)
  • Marian Struś

Podziel się:

Oceń:

SANOCKI HOKEJ: Odrodzenie fot. Tomasz Sowa
W trudnym nie tylko dla sportu, ale w ogóle dla świata, czasie pandemii koronawirusa, każda dobra wiadomość spotyka się ze szczególnym przyjęciem. O dobrej wiośnie (2020 r.) mogą mówić sympatycy sanockiego hokeja na lodzie. Zaczęło się od znaczących sukcesów młodzieży, po czym w mediach ukazała się wiadomość, że PZHL wybrał Sanok, jako jedno z dwóch miast (drugie Gdańsk), w których chciałby zorganizować w 2021 roku Mistrzostwa Świata Dywizji I B. Zwieńczeniem „dobrej wiosny” była publiczna wypowiedź burmistrza m. Sanoka, który zwiastuje, że w sezonie 2020/2021 drużyna seniorów CIARKO powróci do hokejowej ekstraklasy (PHL).

Ostatnich kilka lat pokazało, że sanocki hokej posiada mocne fundamenty. Mimo tsunami, jakie w 2016 roku przeszło nad Sanokiem, doprowadzając do wycofania drużyny dwukrotnego mistrza Polski z rozgrywek ekstraklasy, hokej nie upadł. Po trwających rok turbulencjach, z własnych wychowanków stworzono drużynę seniorów, desygnując ją do gry w słowackiej II lidze. Równocześnie z konsekwencją kontynuowano pracę z dziećmi i młodzieżą, budując podwaliny pod przyszły seniorski hokej. Wielu „Niedźwiadków” z powodzeniem debiutowało w drużynie seniorów, demonstrując już spore umiejętności techniczne.

Zwieńczeniem solidnej pracy z młodzieżą było zdobycie w sezonie 2018/2019 tytułu mistrza Polski Juniorów. Sukces ten, po który sanoczanie sięgnęli, nie mając drużyny w ekstraklasie, uznany został przez ekspertów jako wyczyn najwyższych lotów. Rok później sanockie „Niedźwiadki” były bardzo bliskie powtórzenia tego sukcesu, ostatecznie musiały zadowolić się tytułem wicemistrzowskim.

Sukcesów na miarę krajową pozazdrościli juniorom ich młodsi koledzy. W ostatnim sezonie (2019/2020), niedokończonym z powodu epidemii koronawirusa, drużyna młodzików UKS Niedźwiadki” MOSiR Sanok nie miała sobie równych w kraju, pokonując na mecie „Sokoły” Toruń i MOSM Tychy. W ślady młodzików poszli także żacy starsi, bezlitośnie ogrywając konkurencję. Sanoczanie okazali się najlepsi wśród 15 drużyn ligi, pokonując na finiszu: JKH Jastrzębie i MOSM Tychy. Poza podium znaleźli się m. in.: „Sokoły” Toruń, „Stoczniowiec” Gdańsk, „Cracovia”, „Podhale” Nowy Targ i „Unia” Oświęcim. W rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów sanoccy hokeiści po 9 rundach, kiedy to z powodu epidemii przerwano rozgrywki, uplasowali się na 2 miejscu, ze stratą 3 punktów do „Zagłębia” Sosnowiec.

Jedno jest pewne – takiego zaplecza nie powstydziłby się żaden polski klub. Albo inaczej, taką młodzież chciałby mieć każdy z nich. Mają rację ci, którzy twierdzą, że sanocki hokej coraz bardziej upodabnia się do nowotarskiego, o którym przed laty mówiono, że „Szarotki kwitną na lodzie!” Dziś Sanocka Republika Hokejowa ma prawo być dumna, że jej hokejowa młodzież, mimo skąpych nakładów finansowych, wykazuje wyższość nad całą krajową czołówką.

A stąd już tylko krok do poczynienia poważnych rozważań nad przywróceniem Sanokowi hokejowej ekstraligi, tak, aby cała sportowa Polska znów mogła mówić, iż „Sanok to miasto hokeja”. Marzą o tym nie tylko miłośnicy hokeja skupieni w klubie kibica, ale także włodarze miasta. Głośnym echem odbiła się ostatnia wypowiedź burmistrza Tomasza Matuszewskiego, który oświadczył, iż „…rezygnujemy z gry w słowackiej II lidze i w najbliższym sezonie wystartujemy w polskiej ekstralidze!” Zapowiedź tę z wielką aprobatą przyjął Mirosław Minkina, prezes PZHL i PHL. – „Sanok to dobro polskiego hokeja, super publiczność i ogromne zainteresowanie mieszkańców, nie tylko pana burmistrza” – ocenił szef hokejowej centrali.

W zasadzie nikt nie ma wątpliwości, że powrót Sanoka do polskiej hokejowej ekstraligi to właściwy kierunek. Problem jest w zasadzie tylko jeden: finanse! Jak duże są to pieniądze? W granicach 2 milionów złotych. PZHL obniżył gwarancje finansowe dla klubów PHL do 1,5 mln. zł, wpisowe do 50 tys. zł i koszt tzw. dzikiej karty z 300 do 30 tysięcy złotych.

Czy to jest dużo? Dla klubów, które nie mogą liczyć na znaczącą pomoc miast, w których działają, na pewno tak. Ale dziś takich przypadków w zasadzie już nie ma, gdyż wszystkie miasta mające drużyny w ekstralidze, wspierają rozwój hokeja, dostrzegając w nim m. in. istotny walor promocyjny.

Przyjrzyjmy się, jakiej wysokości są to dotacje; GKS Tychy w 2019 r. otrzymał z miasta 3 mln. 750 tys. zł na drużynę seniorów i 318 tys. zł na młodzież. Plan na 2020 r. wynosi 4,7 mln. zł. W Toruniu dotacja wyniosła 1,2 mln. zł na seniorów i 342 tys. zł. na młodzież. W Oświęcimiu „Unia” w 2019 r. otrzymała z miasta 1,2 mln. zł, w Gdańsku „Stoczniowiec” - 1.125 tys. zł, w Jastrzębiu JKH – 1.030 tys. zł, w N. Targu „Podhale” – 645 tys. zł. W Sanoku w minionym roku klub otrzymał dotację na szkolenie młodzieży w wysokości 150 tys. zł (w 2020 – 190 tys.), zaś na drużynę seniorów nie przewidziano żadnych środków. W tym roku także ich nie ma.

Jak w tej sytuacji pogodzić zapowiedź powrotu sanoczan do ekstraligi? Trudno zgadnąć. Burmistrz Matuszewski enigmatycznie mówi o rozmowach, jakie prowadzi z różnymi podmiotami, które miałyby finansowo wesprzeć sanocki hokej. Jaki będzie ich efekt? Doświadczenia ostatnich lat, i nie tylko ostatnich, nie nastrajają optymistycznie. Czy teraz stanie się cud? Daj Boże, choć kryzys, jaki dosięgnie gospodarkę w związku z epidemią koronawirusa, raczej nie wróży powodzenia.

A jeśli nie znajdą się dobrodzieje? Mowa o dodatkowych sponsorach, gdyż nawet nie dopuszczamy do siebie myśli, że od wspierania hokeja odwróci się największy i najwierniejszy z nich, jakim jest firma CIARKO p. Ryszarda Ziarki. Z prowadzonych rozmów wiemy jednak, że sama tego wozu nie uciągnie, zwłaszcza w wydaniu ekstraligowym. W tej sytuacji jedyną szansą na powrót drużyny do ekstraligi i rozwój hokeja na lodzie w Sanoku wydaje się być dotacja finansowa z budżetu miasta (mógłby się też powiat dołożyć) w wysokości zbliżonej do tej, jaką wspierają swoje kluby: Jastrzębie, Oświęcim czy Nowy Targ. Czy samorząd jest gotów taki wniosek rozważyć? Trudno powiedzieć, choć, wzorem innych miast, należałoby tak właśnie postąpić. Czas nagli!

Drugim, obok powrotu do ekstraligi, mocnym akordem, przywracającym siłę i blask sanockiemu hokejowi na lodzie, mogłoby stać się powierzenie Sanokowi organizacji Mistrzostw Świata Dywizji I B seniorów. PZHL zrezygnował z oferty Katowic (miały się odbyć w Spodku), proponując zorganizowanie mistrzostw Sanokowi i Gdańskowi. Szansa jest więc 50 do 50. Władze naszego grodu z dużym entuzjazmem przyjęły tę propozycję, zapewniając, że zrobią wszystko, aby ARENĄ tego sportowego wydarzenia został Sanok. Gościlibyśmy u nas reprezentacje: Serbii, Litwy, Estonii, Ukrainy, Japonii, no i oczywiście „biało-czerwonych”.

Wszystkie te emocje w znacznym stopniu studzi niekończąca się epidemia koronawirusa. Bo gdyby nawet miastu udało się stworzyć warunki do występów sanockiej drużyny w PHL, to ograniczenia liczby kibiców w meczach np. do 50 osób, totalnie popsułyby wszystko. – Tu nie chodzi tylko o wpływy z biletów, choć każda złotówka się liczy, ale o klimat, w jakich rozgrywane są mecze w Arenie, gdzie kibice zawsze są naszym szóstym zawodnikiem na lodzie – mówi prezes klubu Michał Radwański. A już wysiłek, koszty i cała organizacja Mistrzostw Świata przy liczącej 50 osób widowni, nie miałyby większego sensu. To żadna frajda dla sympatyków hokeja.

Wobec wielu niewiadomych, wszyscy z dużą niecierpliwością będziemy oczekiwać na odpowiedź: - co dalej z sanockim hokejem? Nie przesądzając niczego, wydaje się, iż cennym jest już sam fakt zaangażowania się władz miasta w rozwiązanie tego tematu. Można domniemywać, że gdyby takie samo zainteresowanie towarzyszyłoby sprawie wcześniej, nie doszłoby do kryzysu, jaki nastąpił w 2015 roku. Niestety, tego zabrakło. A już wtedy przestrzegano, że zburzyć jest łatwo, odbudować znacznie trudniej. Dzisiejsze działania pokazują, że może i trudniej, ale jest to możliwe!

PS. 5 maja br. prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut przekazał Re-Plast Unii nagrodę za zdobycie wicemistrzostwa Polski w wysokości 75 tys. zł. – „Nasza drużyna wspaniale promuje miasto i wszyscy jesteśmy z niej dumni” – oświadczył, wręczając czek na tę kwotę. Dodajmy, że miasto Oświęcim jest głównym patronem drużyny hokejowej i od pięciu lat większościowym udziałowcem spółki Oświęcimski Sport.

Marian Struś

Zdjęcia (13)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe