TSUNAMI na Sanie ZATRZYMANE! Gigantyczny zrzut wody na zaporze w Myczkowcach! [FOTO] [AKTUALIZACJA]

  • 04.06.2020, 15:42 (aktualizacja 10.06.2020, 22:30)
  • PO

Podziel się:

Oceń:

TSUNAMI na Sanie ZATRZYMANE! Gigantyczny zrzut wody na zaporze w Myczkowcach! [FOTO] [AKTUALIZACJA]
Wielka fala na Sanie w najbliższy piątek zmyje narybek lipienia wykluty w rzece po kwietniowym tarle. Fala będzie efektem gigantycznego zrzutu wody do Starego Sanu z zapory w Myczkowcach. Młode lipienie, pstrągi i głowacice nie będą mieć żadnych szans. Domagamy się odstąpienia od zrzutu wody.

Żegnajcie wędkarze

WWF Polska wysłała do zarządu PGE Energia Odnawialna S.A, właściciela Zespołu Elektrowni Wodnej Solina-Myczkowce, pismo z wnioskiem o zaniechanie zrzutu. Kopia pisma trafiła też do Prezesa PGW Wody Polskie, Przemysława Dacy. Wcześniej podobny wniosek wysłał Polski Związek Wędkarski w Krośnie. Dokument ten do wiadomości otrzymali także RDOŚ w Rzeszowie i PGW Wody Polskie w Rzeszowie. 

Okoliczne miejscowości skupione wokół zapory i samej rzeki San, żyją także z turystyki wędkarskiej - zwłaszcza w sezonie jesiennym i wiosennym, który dla reszty turystyki jest tak zwanym sezonem „martwym". Mimo że istniejąca na Sanie zapora Solina-Myczkowce zniszczyła fragment zakola Sanu, rybom udaje się tam odbywać tarło (m.in. lipienie i głowacice). To jednak niewielki procent zasobności rzeki sprzed budowy tamy. 

Żegnajcie młode ryby

Tak silny przepływ wody zabije tegoroczny narybek. Dodatkowym zagrożeniem jest też zmiana temperatury na skutek wpuszczenia wody ze zbiornika zaporowego. Dodatkowo, w dół rzeki spłyną młode, nieprzystosowane do tak silnego nurtu pstrągi, a także osady rzeczne i śmieci. Największe straty poniesie przyroda, która jest niszczona na każdym kroku, m.in. poprzez budowę tam i ich szkodliwe dla środowiska oddziaływanie. W ubiegłym roku w listopadzie na Sanie także dokonano zrzutu wody z zapory - podczas tarła pstrągów potokowych. 

Niestety w rządowym projekcie przeciwdziałania skutkom suszy także pojawiają się projekty budowy tam, regulacji rzek i budowy kolejnych dużych zbiorników zaporowych. Przykład z Sanu pokazuje, że koszty środowiskowe istnienia takich obiektów są ogromne.

Skąd pomysł na zrzut wody?

W latach 50 i 60-tych XX w zbudowano zespół zapór i elektrowni wodnych na zakolu Sanu, zyskując tym samym dobre warunki do produkcji energii. Jednocześnie zniszczono drożność rzeki dla żywych organizmów, zaburzono przepływy środowiskowe i zniszczono naturalne wartości rzeki. Fragment Sanu, zwany Starym Sanem, został odcięty od wody, a ta jest tłoczona „na skrót" prosto do elektrowni w Myczkowcach. W wyniku tego odcięcia woda nie płynie starym korytem, które zaczęło się wypłycać i zarastać. W związku z tym elektrownia chce zrzucić ogromne ilości wody (szacuje się, że nawet 150m3/s), aby koryto przepłukać.  

Nie uczymy się na błędach...

W 2018 roku doszło do ogromnego zrzutu wody ze stopnia we Włocławku. Zginęły tysiące ryb i zostały zniszczone gniazda i jaja chronionych gatunków ptaków. Po 2 latach batalii sądowej po wyroku WSA sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, która już raz NIE zajęła się sprawą. Jeżeli nie uda się zatrzymać katastrofalnego zrzutu na Sanie, WWF Polska nie zostanie obojętna, w przypadku przeprowadzenia zrzutu, złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Pytanie, czy tym razem prawna interwencja w interesie ludzi i przyrody da szansę na ukaranie winnych i zmianę sposobu działania. 

AKTUALIZACJA: 4.06, godz. 19:05

Katastrofa ekologiczna w korycie Sanu zatrzymana. Jak dowiedział się reporter RMF FM PGE Energia Odnawialna, właściciel elektrowni wodnej na Solinie, w ostatniej chwili wstrzymał gigantyczny zrzut wody z zapory w Myczkowcach.

 

 

Źródło: WWF Polska

PO

Zdjęcia (3)

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Olo
Olo 26.06.2020, 18:22
A czy zapytaliście mieszkańców Myczkowiec na prawym brzegu Sanu oraz na lewym w Zwierzyniu co będzie w czasie "prawdziwej powodzi " z powodu zarośnięcia i dokarmienia rzeki żwirem.. Kto im zapłaci za straty z tego tytułu?
Sos bardziej
Sos bardziej 05.06.2020, 09:19
Czemu zdjęcia są z myczkowiec?
Marek
Marek 05.06.2020, 19:02
A o jakiej zaporze jest mowa w artykule ??
ustrzyczanka
ustrzyczanka 05.06.2020, 08:06
I całe szczęście, że zatrzymano planowany zrzut wody. Jednak wolne media i jakaś namiastka społeczeństwa obywatelskiego działa-oby tak dalej!

Pozostałe