Sygnały czytelników: Kto zezwolił na tartak na osiedlu mieszkaniowym? [FOTO+VIDEO]

  • 28.06.2020, 15:31 (aktualizacja Dzisiaj, 01:08)
  • M.Korzeniowska

Podziel się:

Oceń:

Sygnały czytelników: Kto zezwolił na tartak na osiedlu mieszkaniowym? [FOTO+VIDEO] fot. M. Korzeniowska
Otrzymaliśmy wiele maili i telefonów od mieszkańców osiedla II Pułku Strzelców Podhalańskich, Kopernika oraz ul. Heweliusza na temat uciążliwej działalności jednego z przedsiębiorców, który zafundował im tuż przy ich domach tartak. Postanowiliśmy zająć się tematem, rozmawialiśmy z mieszkańcami przyległych domów i bloków mieszkalnych, są zrozpaczeni i zbulwersowani postawa właściciela biznesu. Publikujemy dwa maile z wielu, jakie wpłynęły na naszą redakcyjną skrzynkę.

loadingŁaduję odtwarzacz...

Pod oknami ich domów właściciel firmy z Komańczy urządził tartak. 

- Właściciela firmy znaleźliśmy po numerach telefonu, jakie widnieją na składzie drewna - mówią zbulwersowani mieszkańcy.

- To kompletne nieporozumienie, by takie inwestycje wsadzić między domami jednorodzinnymi i blokami - skarżą się mieszkańcy. 

- Rano budzi mnie wycie pił. Hałas jest potworny, zamykanie okien nie pomaga. Jak zrobi się ciepło, to będziemy przeżywać prawdziwe piekło - mówi pani Maria. Swoich nazwisk mieszkańcy nie chcą zdradzać.  Dom pani Marii sąsiaduje z tartakiem. Pracownicy podczas naszej rozmowy tną kolejne kawałki drewna. Jest bardzo głośno. 

- Nic na działce nie zrobię, bo grządki są zasypywane pyłem z ciętego drewna - denerwuje się starszy mężczyzna. - Nie ma szans wywiesić prania czy pościeli poza domem, bo ciuchy za chwilę są całe w tym świństwie - słyszymy od pani Bożeny. - Poza tym, ten plac jest przeznaczony na działalność handlowo-usługową a tartak nie podlega pod to przeznaczenie, prawda?

Właściciel ma prawo do zagospodarowania terenu, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, o ile nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, właściciel nieruchomości korzystając z niej (w tym także wykonując działalność gospodarczą na swojej posesji), powinien przestrzegać kodeksu cywilnego, który reguluje kwestie związane z prawem sąsiedzkim:

Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Na placu nie widać wyciągów do trocin i pyłu, drewno jest cięte na zewnątrz, zamiast w odpowiednim pomieszczeniu, które niwelowałoby hałas. Nie widać również pojemników do składowania odpadów. Dodatkowo pracownicy tartaku nie mają odzieży ochronnej, rękawic, okularów.

- To jest szaleństwo biznes w takim miejscu - mówi pan Piotr. - Doszło do tego, że musimy się ubiegać, by mieszkać po ludzku - mówi pani Maria. - Sanok chce być miastem kultury, z tartakiem w centrum osiedla. Piękna wizytówka - szydzą mieszkańcy.

 

Maile w wersji oryginalnej: 

"Szanowna Redakcjo,

Od ponad 20 lat prowadzę wraz z rodziną działalność gospodarczą przy ulicy II Pułku Strzelców Podhalańskich. Od 4 lat mieszkamy, również przy tej ulicy w nadbudówce nad naszym lokalem. Około pół roku temu na sąsiadującej z nami działce zorganizowano skład drewna. Początki wyglądały dość niewinnie. Z dala od naszego budynku ustawiono stos „metrówek”. Po jakimś czasie skład drewna zaczął się dynamicznie rozwijać i pojawiły się ogromne „kloce drewna”, których rozładunek powodował odczuwalne wstrząsy w moim budynku oraz w budynku sąsiada. W konsekwencji czego na ścianach wewnętrznych naszych budynków pojawiły się pęknięcia. Zaczęto sprowadzać tu coraz bardziej uciążliwy sprzęt, piły motorowe, auta ciężarowe, ciągnik, przerzynarko-łuparkę. Prace na owym składzie drewna często zaczynają się od 6:30 i trwają do godzin wieczornych sześć dni w tygodniu. Hałas generowany przez wymienione wyżej maszyny skutecznie uniemożliwia otworzenie okien w domu. Trociny powstające na skutek obróbki drewna, zalegają na całym placu i tworzą ogromne zagrożenie pożarowe, oraz powodują dodatkowy dyskomfort dla domowników, oraz naszych klientów. Tylko czekać aż pojawią się w tym całym bałaganie szczury. Kilkukrotne uwagi skierowane do Pana zarządzającego tym składem, spowodowały, iż z obróbką drewna zbliżył się jeszcze bardziej do granicy mojej działki, nie reagując na prośby moje i moich klientów. Nie mam pojęcia, kto pozwolił na skład drewna w środku osiedla, które podlega pod dzielnicę „Śródmieście”. Płacimy tu podatki lokalowe takie same jak w ścisłym centrum miasta i oczekujemy, że będziemy mogli w normalnych warunkach mieszkać i prowadzić działalność."

"Szanowna Pani Redaktor,

Chciałabym zainteresować Wasz portal problemem, który od kilku tygodni zatruwa życie mieszkańców ul. II Pułku Strzelców Podhalańskich, a także zlokalizowanych po sąsiedzku bloków przy ul. Kopernika i Heweliusza.

Popularne w ostatnich miesiącach hasło „Zostań w domu", które kojarzy się z solidarnością i odpowiedzialnością za cudze zdrowie, w moim domu i domach moich sąsiadów nabrało zupełnie innego znaczenia za sprawą tartaku, który ktoś postanowił zlokalizować w środku osiedla mieszkalnego, w bliskim sąsiedztwie domów jednorodzinnych, bloków, a także budynków przeznaczonych na działalność handlowo-usługową, w tym barów z ogródkami przeznaczonymi do relaksu.

 Kilka tygodni temu na placu wydzierżawionym, jak się początkowo wydawało pod skład drewna, właściciel biznesu postawił ciężki sprzęt służący do jego przetwórstwa. Od tamtej pory życie w naszych domach i na naszej ulicy zamieniło się w koszmar. Urządzenie służące do rozdrabniania wielkich drewnianych bali zaopatrzone dodatkowo w podajnik hałaśliwie przerzucający kawałki drewna na pakę ciężarówki, pracuje niemal codziennie i z niewielkimi przerwami od rana do późnych godzin wieczornych. W tym czasie nie ma mowy o uchyleniu któregokolwiek z okien w mieszkaniu, czy spędzeniu, choć chwili w ogródku.

Dźwięki, jakie wydają te urządzenia, plus dodatkowy hałas piły motorowej są nie do zniesienia w tak bliskiej odległości. Uniemożliwiają rozmowę, zagłuszają telewizor, o skupieniu się na pracy czy nauce nie wspominając. Człowiek czuje się, jakby spędzał czas na hali produkcyjnej, a nie w domu. Szczelne zamknięcie wszystkich okien niewiele pomaga, nadal w mieszkaniu słychać przejmujące i uciążliwe piski i wibracje, a przy aktualnej aurze zaczynamy się dodatkowo dusić. Od kilku dni nieprzerwanie bolą nas głowy. Nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania w takich warunkach. Można powiedzieć, że ten tartak uniemożliwia nam całkowicie swobodne korzystanie z naszych nieruchomości.

 Któregoś dnia straciwszy cierpliwość, po godzinie 20:00 próbowałam interweniować osobiście u właściciela biznesu, który obsługiwał to hałaśliwe ustrojstwo. Niestety pan poinformował mnie, że on płaci za dzierżawę sporą sumę i kiedyś to robić musi (i robił to z premedytacją do 21:30). Na pytanie, czy ma na to zgodę miasta i stosowne pozwolenia odpowiedział twierdząco. Zastanawia mnie, kto w naszym pięknym mieście wyraził zgodę na umiejscowienie tego typu uciążliwej i na dodatek mało estetycznej i brudnej działalności w samym środku reprezentacyjnej dzielnicy dumnie zwanej Śródmieście...?

Czy ktoś zastanowił się choć przez chwilę, jaki to będzie mieć wpływ na życie i zdrowie okolicznych mieszkańców, w wielu przypadkach starszych osób oraz rodzin z dziećmi próbującymi pracować i uczyć się zdalnie w poczuciu odpowiedzialności za drugiego człowieka. Mam niestety wrażenie, że urzędy i instytucje do tego przeznaczone nie czują się odpowiedzialne za moje zdrowie, przymykając oko na takie rażące nieprawidłowości.

Sprawa została zgłoszona przeze mnie telefonicznie do Dzielnicowego Rejonu nr 1. Zostałam poinformowana, że ma już pisemne zgłoszenie w tej sprawie od innego mieszkańca naszej ulicy i zajmuje się tematem. Ale z rozmowy wywnioskowałam, że bez powiadomienia wszystkich możliwych instytucji oraz wsparcia mediów, może być ciężko z przywróceniem względnej ciszy i spokoju na naszej ulicy.

Dlatego zwracam się do Pani w imieniu swoim i moich sąsiadów z prośbą o nagłośnienie naszego problemu, tak aby obok oficjalnych postępowań administracyjnych, ktoś niezależny miał na to wszystko oko i nagłaśniał, tak by problem nie został zamieciony pod dywan.

Z poważaniem,

Zaniepokojona Mieszkanka Sanoka"
 

Wysyłamy pisma do odpowiednich organów z pytaniami o kłopotliwą działalność przy ul. II Pułku Strzelców Podhalańskich. Poczekamy na odpowiedzi i do sprawy powrócimy. Jesteśmy również zaproszeni na zebranie z mieszkańcami, z którego napiszemy relację. 

M.Korzeniowska

Zdjęcia (19)

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Pękająca ściana w budynku mieszkalnym tuż przy tartaku

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe