Sanok. Samobójstwo na cmentarzu [FOTO]

  • 06.09.2020, 16:29 (aktualizacja 08.09.2020, 08:53)
  • PO

Podziel się:

Oceń:

Sanok. Samobójstwo na cmentarzu [FOTO] fot. Patryk Oberc 32-latek popełnił samobójstwo w lasku na cmentarzu
W piątek (4 września) w godzinach wieczornych dyżurny sanockiej policji został powiadomiony o nagłym wyjściu z domu mężczyzny, jednak nie było żadnych istotnych przesłanek, aby wszczynać poszukiwania.

Wczoraj około godz. 10:55 w lasku na cmentarzu południowym przy ul. Konopnickiej zostało znalezione ciało 32-letniego mieszkańca Sanoka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna popełnił samobójstwo poprzez powieszenie. Lekarz jednak nie wykluczył jednoznacznie udziału osób trzecich. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok

Przeczytaj także: Podkarpackie. Zwłoki mężczyzny leżały kilka dni w bloku

W piątek w godzinach wieczornych dyżurny sanockiej policji został powiadomiony o nagłym wyjściu z domu mężczyzny, jednak nie było żadnych istotnych przesłanek, aby wszczynać poszukiwania.  Mężczyzna był zdrowy, nie cierpiał na żadne schorzenia, nie był też, w wieku podeszłym ani nie groził, że chce coś sobie zrobić. 

W sobotę rano członek najbliższej rodziny złożył formalne zawiadomienie o zaginięciu 32-latka, gdyż nie powrócił do domu od dnia wczorajszego, co poskutkowało przyjęciem zgłoszenia i wszczęcie poszukiwań na poziomie 2. Niestety poszukiwania zakończyły się tragicznie

PO

Zdjęcia (6)


Komentarze (42)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Nieważne
Nieważne 15.09.2020, 02:37
Komin, zawsze będę Cię dobrze pamiętał. Odpoczywaj w pokoju.
Pax
Pax 13.09.2020, 16:57
Myślę że rodzina dobrze wie co było przyczyną. Być może to wypiera, być może nie dopuszcza do siebie. Niestety często gęsto rodzina - zamiast być oparciem - walnie przykłada rękę do takich decyzji. Czy z bezmyślności, czy z niewrażliwości...
Bez powodu nie wzywa się policji po wyjściu z domu 32-latka.
SKALA PROBLEMU W SANOKU
SKALA PROBLEMU W SANOKU 12.09.2020, 06:01
Po tylu komentarzach pod artykułem widać z jaką skala problemu mierzy sie miasto... Ale nikt nie raczy zauważać kuli śnieżnej która sie tworzy na naszych oczach, wydawałoby się ze włodarze miasta, Kościoły, czy instytucję pomocy społecznej śpią. Apeluję obudzcie sie, bo za chwilę nie bedzie miał kto na was wszystkich pracować..

Sam mam depresje od pol roku i nikt nawet sie nie domyśla w czym rzecz. W pracy tykko widzą ze mniej sie staram i za karę zabierają premie czy piszą upomnienia w dziale kadr..
Choroba
Choroba 09.09.2020, 13:13
To nie jest słabość, to jest odwaga, 2 razy próbowałem raz zrezygnowałem a drugi nie wiem co się stało obudziłem się w domu, nikt nic o tym nie mówił, borykam się z chorobą 12 lat Chad---dwubiegunowosc i uwierzcie jest ciężko są takie dni aby to wszystko skończyć..... Pozdrawiam
Bez podpisu
Bez podpisu 09.09.2020, 12:52
Wiem co to depresja, właśnie ją przechodzę. Było ciężko -jest lepiej -leki, psycholog itd. Brak nadal motywacji na wyjście z domu i zajęciem się chociażby ogrodem ,koszeniem trawników, wiem ,że to nie lenistwo tylko coś we mnie pękło. Jak ktoś poradzi jak to naprawić - Będę wdzięczny, a powiedzenie ,,Weź się w garść to nie działa" naprawdę zrozumieć to można tylko temu co przez to przechodzi. Ale trzeba żyć, bo to jedna tylko szansa widzieć kolejny dzień- A było tak, że jak się budziłem po krótkim przerywanym śnie rano, to mnie aż telepało. Teraz jest lepiej, i dlatego to piszę, ale jeszcze mi doskwiera zniechęcenie i cały czas zamykam się w domu i czytam lub oglądam ciekawostki na YouTube. Wiem, że to wymaga jeszcze czasu, ale jest chociaż już to, że wierzę, że się coś każdego dnia małymi kroczkami zmieniam i zawsze coś znajduję do zajęcia, aby jak najmniej myśleć o świecie w złych barwach, który przez tyle lat dał mi się odczuć.
B.
B. 08.09.2020, 07:03
E. , uwierz mi ciezko wyjsc z depresji, znajomi, rodzina.... uciekaja od takich osob jak tylko masz problemy (np kumulacja), uwazaja co depresja nie ma czegos takiego udajesz... nie ma takiej choroby wstan z tego lozka A pomoc... smiechu warta musisz wykupic sobie prywatnie (co najmniej za 100 zl / wizyte) psychologa.... ja tez jestem w dole i nie wiem jak z niego wyjde :-(
E.
E. 10.09.2020, 19:31
U mnie obyło sie bez pomocy lekarza po prostu nie jestem taka osobą, która otwiera się i rozmawia z obcymi twarza w twarz na sprawy które gdzieś tam w głębi sprawiają ból, dlatego też starałam się jak najczęściej wychodzić z domu zająć sobie czymś czas, żeby nie siedziec sama w domu i nie przemyślać za dużo, w kiepską pogodę najczęściej czytalam książki, oglądałam filmy i pochłonęły mnie mandale dla dorosłych, lubie malowanki.. spanie miałam kiepskie, średnio 4h, kwestia przyzwyczajenia organizmu. Trzeba znaleźć sobie jakiś czasopochłaniacz, który bedzie sprawiał przyjemność, a to już polowa sukcesu! Mam nadzieje, że ten nastrój szybko od Ciebie ucieknie, naprawde każdy ma te gorsze chwile, ale zobaczysz, że za jakiś czas bedziesz rozkwitać na nowo! Małe kroczki, ale niech cieszą! Trzymam kciuki za Ciebie i odganiam te czarne chmury...sio! :)
As
As 08.09.2020, 10:54
Tez miałam depresje.lekarz zalecał mi jak najwiecej przebywac ze znajomymi.Bylo ciezko ale po prawie dwoch latach jakos z rego wyszłam
E.
E. 07.09.2020, 18:07
Smutna, uwierz to nie jest wyjście z sytuacji zostawisz rodzinę, której na Tobie zależy, choc czasem jest ciezko sie porozumieć uwierz ciężko będzie im latami, a czasu niestety cofnąć sie nie da. 9 lat temu straciłam w ten sposób tate, dwa lata później siostre 16 letenią, to jest trauma do końca życia, bardzo dlugo dręczylam się dlaczego tak oboje postąpili, choć minęło tyle lat wszystko wraca jakby sie działo wczoraj. Obecnie mam 31 lat, szybko musialam wydorośleć, łatwo nie było, Nie ma sytuacji bez wyjścia, jeśli potrzebujesz pomocy to trzeba o nią poprosić, nie wstydzić się rozmawiać. Jeśli coś Cię boli na duszy rozmawiaj jak najwiecej z rodziną, jak nie z nimi to ze znajomymi, wiem, że ciezko jest się otworzyć i stanac oko w oko z kimś obcym żeby sie wygadać w celu pomocy, np.psycholog, dlatego prościej jest rozmawiac z bliskimi wprost o tym co Cię dręczy, nie siedz w domu sama, nie zamykaj sie na świat, wyjdź na spacer, rower, podziwiaj niebo, czytaj książki, spotykaj się ze znajomymi, może uda się w ten sposób znaleźć rozwiązanie, nie posuwaj się do tak drastycznego kroku, nie warto!
Natalia
Natalia 08.09.2020, 16:31
Ja tez stracilam braciszka w wieku 24 lat popelnil samobojstwo az ciezko mi to pisac😭 i minelo 1.5 roku a ja czuje jakby to bylo wczoraj. Nigdy sie z tym nie pogodze i nie zrozumiem. Codziennie z tym chodze z tym sie budze i z tym zasypiam. Jest tak ogromnie ciezko ze nie umiem tego opisac. Nie życzę nikomu tego😥
Zalamana
Zalamana 08.09.2020, 21:59
Ja właśnie w piątek chowałam mojego 26 letniego braciszka. Serce pękło
Zalamany
Zalamany 09.09.2020, 10:33
Ja w piątek 11 będę chował swojego 23 letniego szfagra. Tragedia niesamowita
B
B 07.09.2020, 15:43
zdrowy chłopak się wiesz bo mu źle, a rodzic na inne chore zbiera miliony ,, EGOISTA,,brak słÓw EGOISTA
niezupełnie zdrowa
niezupełnie zdrowa 08.09.2020, 23:16
Nie masz zupełnie pojęcia o czym piszesz i mam nadzieję że nigdy nie będziesz musiał/a się dowiedzieć .
To że miał zdrowe ciało nie oznacza że był zdrowy
Im
Im 08.09.2020, 03:46
Człowieku czy wiesz co to jest depresja lepiej Abyś się nigdy z nią nie spotkal
Iza
Iza 09.09.2020, 09:44
Depresja trwa do konca zycia. Ma różne fazy. W moim przypadku trwa juz ok 25 lat. Wiem, ze z nia umrę, czasem wychodzi słońce, czasem uprawiam czarnowidztwo, niezalezne ode mnie. To ciężka, przewlekla choroba. Udalo mi sie założyć rodzinę. Dzieci sa motorem, ale ogólnie trudno z depresją żyć. Wie, tylko ten, który tego doświadczył.
Tadek
Tadek 07.09.2020, 20:44
nie oceniaj ,nie wiesz co kogo trapi, pozory mylą
On tajemnicę swej słabości zabrał ze sobą
nie masz prawa nazywać zmarłego EGOISTĄ
....pokój Jego duszy...
X
X 07.09.2020, 13:36
SMUTEK, ŻAL, OGROMNY ŻAL,
BÓL ROZDZIERAJĄCY SERCE MATKI
MŁODY PRACUJĄCY CHŁOPAK......
SERDECZNIE WSPÓŁCZUJĘ ......
X
X 07.09.2020, 13:30
SMUTEK, ŻAL ,OGROMNY ŻAL ,......
MŁODY, PRACUJĄCY CHŁOPAK
..... BÓL I ROZPACZ SAMOTNEJ MATKI... - SZCZERZE WSPÓŁCZUJĘ
złomiarz
złomiarz 07.09.2020, 13:28
Kto to wie jak naprawdę było :-/ Lekarz nie wykluczył pomocy osób trzecich :-/
Aga
Aga 07.09.2020, 09:14
Smutna, Twoje "ps." niepokoi, może warto porozmawiać z kimś lub zasięgnąć porady specjalisty. W życiu bywa różnie ale skoro je dostaliśmy to próbujmy to uszanować i żyć! Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę!
....
.... 06.09.2020, 23:32
Był młody, nie chorował, nie groził że sobie coś zrobi.....z wierzchu człowiek idealny a w środku musiał pękać codziennie na milion malych kawałków. Przy każdym uśmiechu morze łez wylanych w myślach.....psychika siada niejednemu ale tylko nieliczni mają siłę i odwagę do ostatecznego kroku.
Niech Ci chłopie będzie tam gdzieś lepiej i lżej. Wstaw sie za innymi rozbitymi ludźmi aby mieli siłę do codziennej walki.
Wyrazy współczucia dla rodziny. :-(
M
M 07.09.2020, 18:21
Dziekuje.....
SK
SK 07.09.2020, 07:19
Piękne słowa
Smutna
Smutna 07.09.2020, 05:45
Sama bolesna prawda w tym komentarzu. Nic dodać nic ująć. Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny.
Ps. Też rozważam taką opcje 😭
Denise
Denise 21.09.2020, 23:01
No.Please.Ask for help.There is always some solution.
Życie
Życie 09.09.2020, 23:05
Smutna- Nie myśl w ten sposób, wierz mi, że można pokochać życie całą sobą. O samobójstwie myślałam przez wiele lat,raz się zdecydowałam i podjęłam próbę... Ale Bóg miał wobec mnie inny plan. Zrozumiałam to dopiero po latach, stojąc nad otwartą trumną mojego Taty-samobójcy... Ból, który przeżywają bliscy jest nie do opisania. W najtrudniejszych chwilach myśl o nich, złamiesz im życie. Moja miłość do życia przyszła z czasem, przebywaj między ludźmi, pomagaj innym, jeszcze bardziej poranionym przez życie. Najgorszym doradcą jest samotność... Wierzę, że wygrasz tę walkę
Kaśka
Kaśka 09.09.2020, 14:01
Smutna, mogę z tobą pogadać, wesprzeć! Jeśli tylko chcesz... serce pęka na myśl że w ogóle rozważasz odebranie sobie tylu pięknych chwil, które przed Tobą. Terapeutką nie jestem, tylko człowieczkiem jakich masa. A "czas to miłość" :) mogę ci podarować trochę swojego
Iza
Iza 09.09.2020, 07:24
Smutna jetes zbyt piekna i wartosciowa osoba aby twoje mysli rozdzieraly zle mysli. Mysl pozytywnie badz silna i porozmawiaj z njablizsza osoba co cie dreczy wyrzuc to z siebie. Bedzie dobrze a jutro jeszcze lepiej. Pozdrawiam cieplo :-).
wyleczona
wyleczona 08.09.2020, 23:19
szukaj pomocy,bo warto
Wiem co mówię, ponieważ byłam w tym miejscu gdzie jesteś teraz
Zalamana
Zalamana 08.09.2020, 22:05
Smutna dasz radę napewno będzie wyjście z sytuacji. Nie znam twojej więc nie mogę doradzić. W piątek chowałam 26 letniego brata. Nawet nie wiesz jakie to cierpienie osób bliskich, Serca nam pękły.każdy się obwinia że może można było inaczej ale nawet nikt nie zna przyczyny. Poszukaj pomocy udaj się do psychologa porozmawiaj z bliskimi rodziną,znajomymi bądź idź do psychologa. Das radę wierze w ciebie!!!!!
Mer
Mer 08.09.2020, 21:21
Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem A jakiś konkretny powód jeżeli?
M
M 07.09.2020, 17:30
Warto szukać pomocy, naprawdę warto.
Daj sobie szansę. Spójrz ilu ludzi tutaj Cię wspiera, a są to zupełnie obce osoby.
Angel
Angel 07.09.2020, 12:16
Ani się waż...
Ela
Ela 07.09.2020, 11:55
Moze trzeba sie udac po pomoc .To nie jest wyjscie z sytuacji
Modlitwa rozaniec
Modlitwa rozaniec 07.09.2020, 13:53
hmm po pomoc do kogo jak sasiad sasiada nie chce znac a przyjaciele patrza ile jestes wart i co moga z ciebie wyciagnac...Polak na Polaka patrzy wilkiem szczegolnie teraz jak duzo osob traci prace...
Nadzieja
Nadzieja 07.09.2020, 11:44
Nikt nie wie co przyniesie nam kolejny dzień. Czesto nie nadszedl a my widzimy juz wszystko w czarnych barwach. To siedzi w naszej glowie. Ale tez nie ma takiego problemu ktory by nas zabil. Zawsze jest jakies wyjscie... trzeba wzniecic w sobie wiare...
🍁
🍁 07.09.2020, 11:13
Jaką opcję? Chcesz popełnić samobójstwo? Życie nawet najsmutniejsze to przecież życie drugiego nie będziesz mieć na pewno. Nikt nie wie jak będzie wyglądać jutro, może już za chwileczkę czeka szczęście. Przecież ktoś będzie płakał, rozpaczał, tęsknił. Daj znać, pomogę Ci znaleźć powody do życia
On
On 07.09.2020, 10:22
Dlaczego?
Sama
Sama 07.09.2020, 09:49
Każdy ma chwile załamania, proszę się nie poddawać, szukać pomocy, jeszcze będzie dobrze. Gdybym mogła jakoś Pani pomóc..?
Andzia
Andzia 07.09.2020, 09:39
Smutna to nie jest wyjście ,jeśli potrzebujesz pogadać ,masz problemy napisz
B,
B, 08.09.2020, 07:03
a jak mozna Andziu do Ciebie napisac? albo do kogo napisac?

Pozostałe