Ziemia sanocka na drodze do niepodległości

  • 23.01.2018, 06:58 (aktualizacja 23.01.2018, 16:21)
  • Dr hab. Robert Liepelt

Podziel się:

Oceń:

Ziemia sanocka na drodze do niepodległości Fot. ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku Członkinie I Żeńskiej Drużyny Skautowej im. Emilii Plater w Sanoku.
W tym roku obchodzimy stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. W związku z tym prezentujemy skróconą wersję wykładu, który wygłosił dr hab. Robert Liepelt w Urzędzie Gminy Sanok podczas ubiegłorocznych obchodów Święta Niepodległości.

Kraj niedźwiedzi
Wskutek I i III rozbioru część ziem południowo-wschodniej Polski znalazła się w granicach cesarstwa austriackiego, które od 1867 r. stało się monarchią austro-węgierską. Galicja, ze stolicą we Lwowie, znajdowała się na jej peryferiach i stała się jedną z najbardziej wówczas zacofanych prowincji cesarstwa. Była pomijana przy inwestycjach i wykorzystywana przede wszystkim pod względem militarnym i wojskowym: przez pobór rekruta do armii austriackiej i rozbudowany system fiskalny. Wielu przybyłych tu urzędników austriackich uważało, że Galicja leży na końcu świata i nazywali ją "krajem niedźwiedzi".

Sanok i Lesko należały do tzw. Galicji Wschodniej, zamieszkałej głównie przez ludność określaną wówczas jako ruską. Granica między nią a Galicją Zachodnią, zamieszkałą przede wszystkim przez ludność polską, przebiegała mniej więcej wzdłuż Sanu.

W opłakanym stanie
Galicja została podzielona na 6, a potem na 18 cyrkułów, a ostatecznie utworzono ponad 80 powiatów, w tym powiat sanocki o powierzchni około tysiąca km2. Liczba ludności w ciągu ponad pół wieku, do wybuchu I wojny światowej, wzrosła z 62 tys. do 108 tys.

Kilka lat po I rozbiorze Sanok stał się stolicą cyrkułu, a następnie powiatu. Miasto po wielkim pożarze znajdowało się jednak w opłakanym stanie. Początkowo nie znaleziono nawet miejsca dla władz cyrkularnych i ulokowano je na pewien czas w Lesku. Stopniowo jednak Sanok rozwijał się. Na początku XIX w. było tu ok. 300 rzemieślników i 150 majstrów. Istniało 7 cechów, z których jeden, tzw. wielki, skupiał kilkunastu mistrzów różnych dziedzin. Coraz częściej osiedlała się tu też ludność żydowska, zajmująca się głównie handlem, która także przyczyniała się do rozwoju miasta i okolicy.

Powstania
Sytuacja do połowy XIX w. była ciężka, także pod względem politycznym. Sanoczanie interesowali się jednak kwestiami narodowymi i społecznymi. Wielu ziemian i mieszczan uczestniczyło w powstaniu listopadowym (lata 1830-31), tzw. rabacji galicyjskiej (1846 r.) czy też Wiośnie Ludów (1848 r.). Działalność patriotyczną prowadzili wówczas m.in. Władysław Tchórznicki, właściciel dóbr w Sanoku i okolicy czy Wojciech Teofil Ostaszewski, właściciel Wzdowa. Nie można zapomnieć o udziale sanoczan, m.in. Antoniego Gołkowskiego czy Wiktora Kosińskiego vel Kossakowskiego, w największym zrywie narodowym okresu niewoli, jakim było powstanie styczniowe 1863 r.

Ziemia sanocka nie tylko dostarczała uczestników powstań narodowych, ale także dawała schronienie setkom powstańców listopadowych i styczniowych. Dla mieszkańców Sanoka popularne stawało się bardzo uroczyste obchodzenie rocznic tych zrywów.

Więcej w 3 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

Dr hab. Robert Liepelt

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe