Przepychanki o kolej

  • 16.04.2018, 18:03 (aktualizacja 17.04.2018 15:37)
  • Sabina Tworek
Podziel się:
Oceń:
Przepychanki o kolej Czytelnik
Radni powiatu sanockiego zadeklarowali pomoc finansową dla kolei. W ich ślad poszli niektórzy radni gminni. Statystyki jednak pokazują, że pasażerowie coraz mniej są zainteresowani podróżą pociągami i częściej wybierają inne środki transportu.

Od sierpnia 2017 roku trwają rozmowy urzędu marszałkowskiego z władzami powiatu sanockiego w sprawie udziału finansowego o uruchomienie nowych połączeń. Powiat sanocki zadeklarował się być organizatorem powyższych połączeń.

- Do tej pory powiat sanocki nie przedstawił jednak ostatecznego kształtu połączeń, które zamierza realizować ani założeń rozkładu jazdy - informuje Stanisław Kruczek z Urzędu Marszałkowskiego. - Nie wskazał też odbiorców  usług ani nie przedstawił ostatecznych kosztów ich realizacji. A to właśnie od przedstawienia województwu tych kwestii uzależniona jest wielkość wsparcia finansowego dla powyższej inicjatywy.

Koncepcja utworzenia lokalnych przewozów kolejowych - pod nazwą Karpacka Kolej Euroregionalna, która ma obsługiwać mieszkańców powiatu sanockiego w trójkącie Sanok-Zagórz-Łupków -  zakłada wspólne finansowanie kosztów przedsięwzięcia, jednak wielkość finansowania zarówno po stronie województwa podkarpackiego, jak i jednostek samorządów terytorialnych do chwili obecnej jest nieustalona. Wstępna propozycja była na poziomie 50 procent województwo i 50 procent samorządy.

- Do tej pory samorządy zadeklarowały wkład w wysokości około 130 tysięcy złotych, co stanowi - przy szacowanych, łącznych kosztach w wysokości 750 tysięcy złotych na uruchomienie połączeń w okresie od 3 lipca do 9 listopada - udział na poziomie 17,3 procent- wyjaśnia Stanisław Kruczek. - Mając na uwadze, że organizatorem powyższych przewozów będzie starosta sanocki, współfinansowanie tego przedsięwzięcia przez województwo będzie możliwe na zasadach dotacji celowej akceptowanej przez Sejmik Województwa Podkarpackiego.

Pasażerów jak na lekarstwo

Na realizację połączeń na liniach 107 i 108 za 2017 rok województwo podkarpackie przekazało Spółce Przewozy Regionalne 50 775 508 złotych tytułem rekompensaty za kolejowe przewozy użyteczności publicznej, w tym kwotę blisko 10 mln złotych tytułem utrzymania i modernizacji pojazdów będących własnością województwa podkarpackiego. Nakłady na połączenia kolejowe na wymienionych liniach od 1 stycznia do 19 września 2017 roku wyniosły 1 200 329 zł.

 Kwoty nie są małe, a liczba pasażerów podróżujących koleją zostawia wiele do życzenia.

Liczba przewiezionych pasażerów w 2016 roku we wszystkich relacjach, wraz z wakacyjnymi kursami do Łupkowa wyniosła około 60 tysięcy osób, co przy łącznej liczbie 2, 6 miliona wszystkich pasażerów, przewiezionych pociągami uruchamianymi przez województwo podkarpackie, stanowi udział zaledwie 2,3 procent.

Dane frekwencyjne za 2017 rok wskazują, że średnio w ciągu doby podróżowało jednym pociągiem od dwóch do 30 pasażerów. Dla porównania na Linii Magistralnej dane te oscylują w zakresie od 60 do 300 pasażerów, z czego w 13 pociągach liczba ta wynosiła średnio 200 pasażerów na pociąg.

 Dane statystyczne za 2017 rok, jak zaznacza marszałek Kruczek, będą na pewno mniejsze niż w 2016 roku z uwagi na zawieszenie kursów we wrześniu 2017 roku z powodu prac torowych na linii 106.

W sprawie kolei głos zabrali dwaj radni.

Sławomir Miklicz, radny województwa podkarpackiego

"W związku z wieloma sprzecznymi informacjami pojawiającymi się w tzw. przestrzeni publicznej, dotyczących inwestycji oraz nowych połączeń na liniach 107 i 108, postanowiłem doprecyzować te informacje u źródła, czyli w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego.

Szczególnie zainteresowała mnie sprawa połączeń, dla których organizatorem ma być, według deklaracji, powiat sanocki. Uzyskałem informację, że rozmowy trwają już blisko rok i niestety nic nie ustalono. Zebrane, deklarowane środki na uruchomienie nowych lokalnych połączeń to 130 tys złotych (według UM) – to niewielka kwota, która nie pozwala realnie myśleć o takim zadaniu. Dodatkowo marszałek województwa informuje, że powiat sanocki nie przedstawił kształtu połączeń, które chce realizować, założeń rozkładu jazdy, nie przedstawił ostatecznych kosztów. Można wywnioskować z informacji marszałka województwa, że w sprawie oprócz spotkań... nic się nie dzieje.

Niestety, biorąc pod uwagę aktywność inwestycyjną powiatu sanockiego, śmiem twierdzić, że nic z tych pomysłów nie wyjdzie. Poza tym wolałbym, żeby powiat zajął się szpitalem, odbudową zamkniętych oddziałów, remontem dróg czy też dobrą organizacją szkolnictwa średniego – czyli tych zadań, które leżą w kompetencjach Zarządu i Rady Powiatu. Połączenia kolejowe na liniach 107 i 108 zostawmy zarządowi województwa, gdyż tam są środki finansowe na te zadania.

Wolałbym, aby lokalni samorządowcy zajęli się tematami, które ustawowo są do nich przypisane, a które w ostatnich kilku latach wyraźnie kuleją i na tym polu jest wiele do zrobienia. Dodatkowo trzeba wzmocnić działania zmierzające do pozyskania środków finansowych na rewitalizację linii kolejowych 107 i 108, bo jak na razie skończyło się na obietnicach.

Z ostatnich informacji pozyskanych z Urzędu Marszałkowskiego wynika, że na te inwestycje środki są możliwe dopiero w następnej perspektywie finansowej po 2020 roku.... To bardzo złe informacje, bo pamiętamy konferencje prasowe i zapowiedzi polityków i samorządowców obecnie sprawujących władzę, z których wynikało, że inwestycje będą rozpoczynały się lada dzień, za chwilę... Dzisiaj wiemy, że z tych zapowiedzi nic nie zostało zrealizowane.

Infrastruktura kolejowa na liniach 107 i 108 nie została zrewitalizowana, a jest to warunek konieczny do tego, aby myśleć realnie o szansach "powrotu kolei na właściwe tory" w naszym regionie.

Odpowiedzi na zadawane marszałkowi województwa pytania przekazałem do redakcji".

 

W obronie kolei stanął Jerzy Zuba, radny powiatu sanockiego

"Zgodnie z ustaleniami poczynionymi w trakcie  spotkania poświęconego organizacji i finansowaniu pociągów pasażerskich na liniach 107 i 108, które odbyło się w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie 5 marca, powiat sanocki, realizując obowiązki organizatora przewozów kolejowych, wyłonił firmę, której zostanie powierzone zadanie aktualizacji "Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla Powiatu Sanockiego".

 Na podstawie uchwał Rady Powiatu Sanockiego, Gminy Miasta Sanok, Gminy Zagórz, Gminy Besko oraz Gminy Komańcza wyszczególnione tu samorządy zadeklarowały wolę partycypacji finansowej w kosztach uruchomienia powiatowych pasażerskich przewozów kolejowych na łączną kwotę 130 tys. zł.

Zgodnie z treścią ogłoszenia o zamiarze bezpośredniego zawarcia umowy o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego zamieszczonego na BIP Powiatu Sanockiego 3 stycznia, reagując adekwatnie do skali występowania zjawiska wykluczenia komunikacyjnego w poszczególnych częściach powiatu sanockiego, w pierwszej kolejności planowane jest uruchomienie połączeń kolejowych relacji Łupków – Sanok. W myśl stosownych przepisów najwcześniej mogą one wystartować 3 lipca.

W trakcie przywołanego tu spotkania prokolejowa aktywność samorządów z terenu powiatu sanockiego zainteresowanych realizacją projektu Karpackiej Kolei Euroregionalnej została pozytywnie oceniona przez przedstawicieli samorządu województwa podkarpackiego, którzy nie kwestionowali proporcji montażu finansowego przedsięwzięcia, postulując jak najszybsze przedstawienie propozycji finalnego kształtu połączeń (rozkładu jazdy) oraz ich kosztorysu.

Dane te uwzględniają oczekiwania pasażerów, specyfikę lokalnego rynku pracy oraz komplementarność w odniesieniu do obecnie funkcjonujących, jak i planowanych na zbliżające się wakacje połączeń kolejowych są obecnie w toku opracowania. W najbliższym czasie zostaną przesłane do Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie celem akceptacji i określenia ostatecznych ram finansowo-organizacyjnych.

Fakt, że w 2016 r. pasażerowie podróżujący po liniach kolejowych 107 i 108 stanowili zaledwie 2,3% spośród wszystkich 2 600 000 osób, które skorzystały z pociągów regionalnych organizowanych przez województwo podkarpackie, jest konsekwencją ubogiej oferty przewozowej, składającej się zaledwie z jednego weekendowego pociągu "Bieszczadzki Żaczek" relacji Rzeszów-Komańcza, który w okresie wakacyjnym jako "Wojak Szwejk" kursował na trasie Rzeszów-Medzilaborce.

Z uwagi na zawieszenie kursów "Bieszczadzkiego Żaczka", trwające od września 2017 r. w związku z remontem linii 106 analogiczne, statystyki za ubiegły rok będą jeszcze gorsze, a ich odnoszenie do frekwencji na Linii Magistralnej należy traktować jako asumpt do zdecydowanych kroków na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Bieszczad.

Przykładem dobrej praktyki w tym względzie były komercyjne (realizowane przez firmę SKPL Cargo Sp. z o.o. bez dopłat) przejazdy "Bieszczadzkiego Motoraczka" , który kursując na trasie Łupków- Sanok tylko w robocze dni sierpnia 2017 roku, przewiózł około 2200 pasażerów. Te pozytywne doświadczenia, prokolejowe deklaracje złożone przez samorządowców miasta Jasła, powiatu jasielskiego, krośnieńskiego oraz bieszczadzkiego, jak również przychylność samorządu województwa podkarpackiego pozwalają z optymizmem patrzeć na perspektywy trwałej reaktywacji połączeń kolejowych na obszarze od Jasła po Krościenko i Łupków. O postępach w realizacji tego trudnego procesu będziemy informować na bieżąco".

 

Więcej informacji o aktualnym stanie prac na liniach 107 i 108 oraz nadchodzących inwestycjach kolejowych przeczytanie w aktualnym wydaniu Korso Gazety Sanockiej.

Sabina Tworek
  • TAGI:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
edek
edek 17.04.2018, 15:54
Ludzie zaczną jeździć pociągami jeżeli będzie odpowiednia liczba par pociągów w godzinach odpowiadającym pasażerom.
Stan
Stan 17.04.2018, 10:49
Ktoś kto to pisał, wiedział o czym pisze?

"Na realizację połączeń na liniach 107 i 108 za 2017 rok województwo podkarpackie przekazało Spółce Przewozy Regionalne 50 775 508" "Nakłady na połączenia kolejowe na wymienionych liniach od 1 stycznia do 19 września 2017 roku wyniosły 1 200 329 zł."
No to w końcu ile to kosztowało - milion czy 50 milionów?

"około 60 tysięcy osób, co przy łącznej liczbie 2, 6 miliona wszystkich pasażerów, przewiezionych pociągami uruchamianymi przez województwo podkarpackie, stanowi udział zaledwie 2,3 procent."
A jak porównamy do liczby pasażerów przewiezionych w całej Polsce albo w całej Europie to wyjdzie jeszcze niższy procent! No i co z tego? To chyba oczywiste, że liczba pasażerów na niewielkiej części torów województwa podkarpackiego, na której jest po kilka pociągów na tydzień jest mała w porównaniu do liczby pasażerów na obszarze całej reszty województwa (w tym linii magistralnej, na której oferta jest przyzwoita - przynajmniej kilka kursów na dzień). Takie porównywanie kompletnie nie ma sensu. Sensowniejsze byłoby porównanie np. proporcji liczby pasażerów do liczby kursów na różnych odcinkach albo do kosztów. I jeśli te proporcje są w Bieszczadach gorsze (a pewnie są) to głównie dlatego, że oferta kilku pociągów na tydzień i to nie przez cały rok jest niezbyt atrakcyjna dla pasażerów (np. na codzienne dojazdy do pracy czy szkoły).

"średnio w ciągu doby podróżowało jednym pociągiem od dwóch do 30 pasażerów"
Dlatego na większości kursów wystarczą małe szynobusy (najlepiej wielkości motoraka). Mam jednak pewne wątpliwości co do tych danych bo w Wojaku Szwejku było średnio raczej więcej niż 30 osób na kurs (bo bywało, że pękał w szwach, nie tylko na słynnym pierwszym kursie na Słowację). Poza tym j.w. - oferta, oferta, oferta.

"zawieszenie kursów we wrześniu 2017 roku z powodu prac torowych na linii 206"
Prawdopodobnie chodzi o linię 106.

"Połączenia kolejowe na liniach 107 i 108 zostawmy zarządowi województwa, gdyż tam są środki finansowe na te zadania."
Chyba wszyscy są zgodni, że tak by było najlepiej, tylko zarząd się jakoś nimi do tej pory nie zajął.

"trzeba wzmocnić działania zmierzające do pozyskania środków finansowych na rewitalizację linii kolejowych 107 i 108"
Nie neguję potrzeby rewitalizacji ale ze smutkiem zauważam, że województwo zajmuje się tylko remontowaniem linii a zapewnieniem rozsądnej oferty połączeń już nie. I tak mamy na przykład na wyremontowanej linii Jasło - Rzeszów 2 pary pociągów na dobę. Na dodatek te remonty są tak jakoś synchronizowane by jak najdłużej linia była zamknięta.

"Infrastruktura kolejowa na liniach 2017 i 108"
??? Tu chyba chodzi o linie 107 i 108.
gienio
gienio 17.04.2018, 11:32
Zaiste, jakiś imbecyl napisał a następny opublikował nie czytając.

Pozostałe

jakiś kod
optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------