Co stało się z kasztanami na ulicy Żwirki i Wigury w Sanoku?

  • 15.05.2018, 08:00
  • Anna Twardy
Podziel się:
Oceń:
Co stało się z kasztanami na ulicy Żwirki i Wigury w Sanoku? Anna Twardy Po wycince teren zostanie zagospodarowany zgodnie z projektem i planem zagospodarowania przestrzennego. W miejscach wyciętych drzew oraz wyznaczonych do odpoczynku zostaną wykonane nasadzenia zastępcze.
Kasztany rosnące przy ulicy Żwirki i Wigury zniknęły. Na widok pustej ulicy wielu mieszkańcom krają się serca. Oburzeni pytają, jaki był powód wycinki drzew.

- Jak można wyciąć tak piękne drzewa, które od wielu lat zdobiły tę ulicę? - pyta jeden z mieszkańców. - Jak można coś takiego zrobić?

Okazuje się, że kasztany wycięto na podstawie decyzji starosty sanockiego wydanej jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Ogółem pod topór trafiło 21 drzew.

Kasztany rosły na terenie stadionu Wierchy. Jak podaje Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, powodów wycinki było kilka. Po pierwsze lokalizacja drzew kolidowała z prowadzoną inwestycją dotyczącą przebudowy bieżni lekkoatletycznej i budową telebimu. Drzewa rosły też w bezpośrednim sąsiedztwie ciągów kanalizacyjnych, energetycznych i ciepłowniczych. Mogło to skutkować awarią sieci. Znajdowały się wzdłuż ogrodzenia stadionu, które będzie remontowane. Zamontowane zostaną w nim nowe bramki stadionowe oraz kołowroty wejściowe wraz z infrastrukturą techniczną. Usunięcie drzew było więc konieczne.

Jak podaje MOSIR, także kondycja zdrowotna kasztanów była nie najlepsza. Drzewa miały mało miejsca do rozwoju drzewostanu, a w koronach drzew stwierdzono duże ubytki i posuch. Suche konary zagrażały pieszym po stronie ulicy Żwirki i Wigury oraz użytkownikom obiektu.

Po wycince teren zostanie zagospodarowany zgodnie z projektem i planem zagospodarowania przestrzennego. W miejscach wyciętych drzew oraz wyznaczonych do odpoczynku zostaną wykonane nasadzenia zastępcze.

 

Anna Twardy
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
robert
robert 20.05.2018, 14:40
W Sanoku coraz więcej przeciągów"wieje jak w kieleckim".
Na Stróżowskiej wycięli 150 drzew.Tworzą się korytarze powietrzne.
Tu 20 tam 10 i się nazbiera,a nikomu nie przychodzi do głowy,
że drzewa zatrzymują wiatr.Nie jestem pewien,ale kto wie czy
wycięcie tych drzew na Wierchach nie spowoduje w tym miejscu
przeciągów.A najgorzej wkurzają te absurdalne tłumaczenia,dlaczego
wycinają drzewa.Albo chore,albo komuś przeszkadzają,choć nie
przeszkadzały przez kilkadziesiąt lat.
Stefan
Stefan 15.05.2018, 11:09
Właśnie, tyle lat rosły i sieci ciepłowniczej to nie przeszkadzało. Dopiero teraz? A jak decyzja starosty jest głupia to też trzeba ją wykonać? W Norymberdze podobnie się tłumaczyli. Proszę napisać gdzie te drzewa wylądowały po wycince. Koło nowej przychodni obok policji wycięto też ponad 20 drzew i nic nikomu za to. Takie plany....taki kraj

Pozostałe

jakiś kod
optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------