SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Po co w Sanoku deptak skoro ruch na nim jak na ulicy

  • 21.02.2019, 22:34 (aktualizacja 21.02.2019 23:21)
  • Redakcja
Podziel się:
Oceń:
SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Po co w Sanoku deptak skoro ruch na nim jak na ulicy materiały nadesłane
Otrzymaliśmy sygnał od mieszkańca Sanoka, który zwraca uwagę na jazdę samochodów po deptaku i Rynku.

Szanowna Redakcjo:

Codziennie przechodzę przez nasz deptak w Sanoku, ponieważ pracuję nieopodal. Już od dłuższego czasu można usłyszeć kuluarowe dyskusje, jak często samochody wjeżdżają tam i parkują. Pasowało by zweryfikować te wszystkie pozwolenia na wjazd i zwrócić uwagę z jaką prędkością i kulturą jazdy kierowcy się tam poruszają. Nie raz widziałem, jak matki łapią w pośpiechu dziecko, bo samochód wyskoczył zza winkla i jechał tak jakby był nadal na ulicy. Zero wyobraźni! Inna sytuacja: Idzie para przez Rynek a za nimi auto przez sam środek i kierowca "warczy" silnikiem znacząco aby się odsunęli bo jemu się śpieszy. Czy to normalne? Po co w takim razie nam ten Rynek i deptak kostką ładną wyłożony? Miał służyć spacerom i ludzie mieli się czuć się tam bezpiecznie podczas spacerów. A tak nie jest. Mam nadzieję, że ktoś się wreszcie tym zajmie i odda sanoczanom deptak. Nie po to wyłączano go z ruchu aby stopniowo zamienił się spowrotem w ulicę. 

Pozdrawiam

Mieszkaniec ul. Mickiewicza

Redakcja

Zdjęcia (3)


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
marek
marek 22.02.2019, 16:50
Ten problem był już nie raz poruszany w sanockich portalach.Jak
pamiętam,to jeszcze za burmistrza WB.Ale niestety bez rezultatu.
Samochody wjeżdzają na deptak kiedy im się podoba.Parkują przy
magistracie,na ulicy Franciszkańskiej,na kawałku ulicy Piłsudskiego,
a nawet na rynku w pobliżu kościoła.Kierowcy czują się bezkarni,co
jest trochę dziwne w sytuacji,kiedy siedziba SM znajduje się właśnie
w rynku.Dwaj poprzedni burmistrzowie próbowali ożywić i zapełnić
parking wielopoziomowy,ale jednocześnie wydawali pozwolenia na
parkowanie samochodów przy "prezydium" i na Franciszkańskiej.Czy
to nie absurd,że 50 metrów dalej stoi pusty parking,a samochody
parkują na deptaku?Te zdjęcia wyżej nie oddają problemu jazdy i
parkowania na deptaku.Prawdziwy problem,to godziny przedpołudniowe i jeżdzące tam i z powrotem samochody kurierskie i popołudniowe,kiedy panowie przyjeżdzają po panie kończące prace w sklepach.Nie zrozumiem tego,że nie można sobie poradzić
z tym problemem już 3 kadencję.Problem pod nosem władz miasta
i pod nosem Straży Miejskiej.Walczymy ze smogiem w całym kraju,
a pozwalamy na ruch samochodowy w miejscu,gdzie go być nie powinno.Bo końcu nie po to go eliminowano budując deptak i eliminując go z rynku,żeby teraz idąc deptakiem trzeba było się
oglądać na boki,żeby nie zostać potrąconym.
Jam
Jam 22.02.2019, 06:56
Problem jest duży, mam nadzieje że nowy Burmistrz to rozwiąże bo poprzednicy nie mieli na to pomysłu.

Pozostałe