"Nigdy nie udało mi się poddać" - wywiad z Adrianem Stodolakiem

  • 23.02.2019, 14:11 (aktualizacja 24.02.2019, 14:07)
  • MK
Podziel się:
Oceń:
"Nigdy nie udało mi się poddać" - wywiad z Adrianem Stodolakiem archiwum prywatne Adriana
Adrian Stodolak, Powi niegdyś Powhart - w ubiegłą środę był gościem Podkarpackiej Sceny Przebojów w Radiu Rzeszów. Mogliśmy posłuchać relacji na żywo, tym którzy nie wiedzieli bądź nie zdążyli przybliżymy sylwetkę, tego niezwykle utalentowanego sanoczanina.

Jak zaczęła się Twoja pasja do muzyki, pamiętasz początek?

Wszystko zaczęło się od jednego zdania które usłyszałem w 1 klasie podstawówki od mojej wychowawczyni, że potrafię śpiewać. Od tego czasu marzyłem o karierze piosenkarza, więc ciągnęło mnie do wszystkiego co było związane z muzyką. Rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej na Akordeon, i pamiętam jak opornie mi szła nauka. Na egzaminach zawsze pan dyrektor Smolik kazał mi coś na końcu zaśpiewać, żeby podciągnąć ocenę. Dlatego zawsze wszystkich przestrzegam żeby zważali na to co mówią do dzieci.

Jak więc zacząłeś produkować muzykę? Co było Ci potrzebne do tego?

Dostałem od swojego przyszywanego kuzyna płytkę z okrojonym programem do robienia muzyki w 2006 roku więc od tego momentu liczę swoje pierwsze próby produkcji. Potem kuzynka znalazła mi trochę bardziej profesjonalny program, oczywiście nie legalny… Swoje pierwsze piosenki robiłem na laptopie którego mój brat znalazł na śmietniku w Anglii - był on podłączony do Boomboxa za pomocą kasety z kabelkiem zakończonym małym jack’iem. Niestety w ten sposób dźwięk mógł być odtwarzany tylko przez jeden głośnik. Wokal nagrywałem na tanim mikrofonie dynamicznym z uszkodzonym kablem - jeśli tylko nim poruszyłem to program rejestrował olbrzymie szumy i trzaski tak, że nagranie do niczego się nie nadawało. Nie były to więc dogodne warunki do tworzenia. Absolutnie nie, ale człowiek nawet o tym nie myślał! Ważne było to by znaleźć rozwiązanie a nie problem! W dzisiejszych czasach, każdy ma w kieszeni telefon który kilkukrotnie przebija możliwości które wtedy miałem do robienia muzyki, dlatego tak ciężko znaleźć sobie wymówkę na lenistwo…

Jaki rodzaj/gatunek muzyki jest Ci bliski?

Moje początki są ściśle związane ze sceną klubową, jednak zawsze najbliżej mi było do Pop'u ponieważ można go zinterpretować na najwięcej sposobów. W tym momencie nazwanie gatunku piosenki, którą robię nie ma dla mnie większego znaczenia. Niech inni się nad tym głowią, ja się głowię nad tym jaki equalizer założyć na werbel…

Które swoje piosenki czy projekty wspominasz najbardziej?

Każdy chyba dobrze pamięta swój pierwszy raz. Swój pierwszy kawałek wypuściłem na swoje 19-te urodziny, nazywał się „Feel Me, Contact Me” więc w czerwcu minie 10 lat od mojego debiutu. Nie mogę też zapomnieć o „Morning Sun” które nadal niestety uważam za swoje Magnum Opus. Piosenka została wydana przez My Music - byłem tak przejęty że postanowiłem nakręcić teledysk do piosenki. Jeździłem na próby do Jasła z zespołem tanecznym R-Revolution który prowadzi pani Katarzyna Korona. W teledysku wystąpili również chłopaki z Res-Trial którzy skakali nad moją głową rowerami. Potem w 2013 nagrałem swoją pierwszą EP’kę Andromale, w 2015 natomiast drugą pod tytułem NeoLover. Do promującej tę drugą EP’kę piosenki „Better Love” napisałem partyturę dla chóru Vox Coelestis z Rzeszowa który śpiewa na końcu.

 



Czy były jakieś chwile ciężkie, momenty zwątpienia?

Momenty zwątpienia mam co chwilę, nawet teraz w tej chwili. Szczególnie ciężki był dla mnie rok 2016, straciłem w nim wszystkie swoje projekty podczas przesiadki na nowy program do tworzenia muzyki. Przesiadka okazała się cięższa niż myślałem. Byłem wtedy bliski zrezygnowania z muzyki, dopiero jak wydałem „Body & Soul” w 2017 to na chwilę przestałem o tym myśleć. Momenty zwątpienia mam często jak słyszę dobrze wyprodukowaną piosenkę, albo jak ktoś na prawdę świetnie śpiewa - coś natychmiast w środku mi mówi, że jestem słaby i każe mi się poddawać. Niestety nigdy nie udało mi się poddać - cały czas piszę swoje piosenki i chcę się uczyć nowych rzeczy.

 


Jak już wspomniałeś o nauce to, rozpocząłeś studia, oczywiście na kierunku związanym z muzyką, jak oceniasz naukę tam?

Dokładnie tak, w 2017 roku zacząłem studia na kierunku Edukacja Artystyczna w dziedzinie Muzyki na Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Jana Grodka w Sanoku. Wykładowcy okazali się być bardzo zaangażowani w rozwój każdego studenta, nie ma tam typowego dla szkoły podziału student-wykładowca. Od początku mam wrażenie współpracy, tak jakbyśmy wszyscy grali w tej samej drużynie. Po kilku miesiącach nauki wiedziałem na 100%, że to jest miejsce dla mnie.


Z tego co wiem, nie ograniczałeś się do tworzenia muzyki tylko dla siebie, prawda?

Tak to prawda, chciałem sprawdzić się jako producent nie tylko „swój” ale też i dla innych. Na początku produkowałem dla Agnieszki Stramm, potem miałem chwilę przerwy i 2017 roku wróciłem do produkcji dla innych. Moje założenie jako producenta jest takie, że każdy może nagrać piosenkę - niektórzy potrzebują w tym więcej pomocy, inni potrzebują tylko rąk i technicznego. Ale każdy kto ma chęci i chociażby jeden wers piosenki napisany na skrawku papieru może wyjść ode mnie ze skończoną piosenką. W tym roku światło dzienne ujrzy pełna EP’ka rapera Primia Hominis „Pieśni Uroczyska” wyprodukowana przeze mnie, oraz bardzo nietypowy projekt bo piosenka nagrana przez Koło Gospodyń Wiejskich pod tytułem „Nie Ma Mocnych”, którą panie nagrały u mnie i której jestem autorem. W 2019 roku planuję także wydać fizycznie album podsumowujący moją pracę od wydania singla „Body & Soul” do teraz - moja ostatnia piosenka to cover „Black Betty” który chciałem by brzmiał jak męska wersja „Single Ladies” Beyonce.


Na koniec, powiedz proszę jak doszło do ostatniego wywiadu na antenie Radia Rzeszów?

Dowiedziałem się, że jest coś takiego jak Podkarpacka Scena Przebojów więc zacząłem do nich pisać maila. Niestety nie doczytałem że czekają na piosenki w języku Polskim a taką mam tylko jedną. No ale skoro już się tyle spisałem to skończyłem pisać tego maila i podlinkowałem „Wyobrażam Sobie” na nic większego nie licząc. Dostałem zaproszenie w środę na godzinę 13:25 i nawet nie wiedziałem że to będzie szło na żywo. Ale rozmowa wg mnie przebiegła świetnie - z panami Redaktorami mógłbym gadać o wszystkim bez końca - atmosfera była przyjazna i bardzo zapraszająca - wywiad mi minął w kilka sekund dosłownie - na koniec puścili „Wyobrażam Sobie”. Wracając do domu nawet nie myślałem, że ktokolwiek w ogóle usłyszy ten wywiad.

 


Co byś poradził komuś kto też chce tworzyć swoją muzykę?

To jest bardzo proste - jeśli ani ja ani nikt inny nie jest Ci w stanie powiedzieć czegoś, co zniechęci Cię do robienia muzyki to jesteś na dobrej drodze.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy Ci, abyś zawojował wszystkie listy przebojów swoimi piosenkami!

Dziękuję! Cieszę się, że znaleźliście dla mnie chwilę! 

Okładka do płyty Body & Soul: Tekst opowiada o relacji miłosnej jak człowieka do Boga, dlatego na zdjęciu zastosowano efekt Double Exposure z wnętrzem Kościoła. Singiel został wydany 15 czerwca 2017 (dokładnie w Dzień Bożego Ciała).

 

 

MK

Zdjęcia (4)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe