ADOPCJA Z KORSO: Szczęśliwy finał - Jaga w swoim nowym domu nad morzem! [ZDJĘCIA+VIDEO]

  • 31.03.2019, 12:02 (aktualizacja 31.03.2019, 19:34)
  • MK
Podziel się:
Oceń:
ADOPCJA Z KORSO: Szczęśliwy finał - Jaga w swoim nowym domu nad morzem! [ZDJĘCIA+VIDEO] Redakcja
Maleńka Jaga ze schroniska "Wesoły Kundelek" przebyła długą drogę do swojego nowego domu. Nowa rodzina jest szczęśliwa, że wreszcie są razem.

W czwartek 28 marca pojechaliśmy do schroniska "Wesoły Kundelek" w Lesku aby dopełnić formalności i odebrać Jagę. Psinka czekała już na nas w swoim kojcu, ubrana w szelki i gotowa do podróży. Podpisaliśmy papiery adopcyjne, pożegnała się czule z Panem Łukaszem - opiekunem ze schroniska i wyruszyliśmy w drogę do Sanoka. 

W Sanoku czekał już na nas Pan Tomasz - weterynarz z lecznicy VetMedic. Wykonał tzw. badanie kliniczne pieska i sprawdził wszystkie dokumenty.
Jaga była bardzo grzeczna, dzielnie znosiła badanie.


Po wizycie udaliśmy się do domu aby tam spokojnie poczekać na przewoźnika, który miał zawieźć Jagę do nowego domu w Portsmouth w Anglii. Oczekiwanie było długie ale bardzo miłe, Jaga przestała się stresować i wreszcie mogła odpocząć i nabrać sił przed długą drogą.



W międzyczasie nie zabrakło oczywiście zabawy i spacerków. Wszelkie gesty czułości natychmiast odwzajemniała i tuliła się merdając radośnie ogonkiem. Tuż przed północą przyjechał Pan Grzegorz. Bardzo ciężko było nam się rozstać z Jagą, bardzo dużo kosztuje bycie "rodziną zastępczą". Eskalują w człowieku bardzo silne emocje - z jednej strony smutek pożegnania a z drugiej ogromna radość z tego, że za chwilę psinka będzie ogromnie szczęśliwa w nowym domu. 

Cały piątek i sobotę byliśmy w stałym kontakcie z przewoźnikiem i na bieżąco informowani byliśmy jak przebiega podróż i jak się ma Jagusia. Na początku była nieufna i ostrożna ale w miarę upływu czasu zaprzyjaźniła się z Panem Grzegorzem i obdarzyła go zaufaniem. Siedziała wygodnie na tylnej kanapie i ciekawsko oglądała świat zza szyby. Podczas przerw piła wodę i biegała.  

Do Portsmouth przyjechali w sobotę o 17:00. Państwo Wiśniewscy, nowa rodzina Jagi nie posiadali się ze szczęścia! 



Po gorącym powitaniu, psinka zjadła, położyła się i zasnęła spokojnie. Rano obdarzyła domowników radosnym powitaniem.
Państwo Wiśniewscy stwierdzili zgodnie, że jeszcze nikt, nigdy tak ich nie witał.

Serce się raduje jak oglądamy filmy i zdjęcia z nowego domu Jagi, przepełnionego miłością i radością. To jeszcze nie koniec dobrych informacji! Jaga pojechała dziś z wizytą do Budynia (Azan) pieska, który ubiegłej jesieni przeszedł taką samą adopcję, wygląda na to, że będzie między nimi przyjaźń dozgonna.

 

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

Tak jak już pisaliśmy zbieżności jest kilka : Nazwisko rodziny, rasa pieska, to samo miasto i przede wszystkim wielcy miłośnicy czworonogów! Można powiedzieć śmiało, że rodzina Wiśniewskich w Portsmouth powiększyła się. A czy to koniec? Czas pokaże, na pewno kiedyś odwiedzimy Budynia i Jagę w ich nowym domku. 

Serdecznie dziękujemy za pomoc schronisku Wesoły Kundelek, weterynarzowi Panu Tomaszowi Grabowskiemu, Panu Grzegorzowi, który dbał o Jagę w trakcie podróży oraz wielkiej rodzinie Wiśniewskich za ogrom pozytywnej energii i serducha przepełnione miłością! 

 

Zachęcamy! Nie kupujcie - adoptujcie! 
 

 

MK

Zdjęcia (34)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe