Albo ktoś o nasz szpital zawalczy albo zamkniemy go całkiem!

  • 04.10.2019, 07:51 (aktualizacja 14.10.2019, 10:20)
  • MK
Podziel się:
Oceń:
Albo ktoś o nasz szpital zawalczy albo zamkniemy go całkiem! służba medyczna
Co znaczy szpital bez pionu diagnostycznego? Takie pytanie słychać od kilku dni wśród mieszkańców Sanoka.

Pracownicy szpitala są zniesmaczeni postawą dyrektora SP ZOZ w Sanoku, Henryka Przybycienia. Zamiast rozmów są groźby, zamiast dobrej woli jest okłamywanie sanoczan. Mieszkańcy zastanawiają się, gdzie jest organ zarządzający szpitalem. Jak powiat widzi dalszy rozwój ziemi sanockiej bez szpitala powiatowego? 

Wracają też pytania, co partia rządząca zrobiła przez ostatni rok, bo przecież ma tu swoich posłów, swojego starostę, swojego marszałka województwa podkarpackiego, mało tego swojego premiera i prezydenta. Sanoczanie nie mogą zrozumieć, jak można było dopuścić do takiego stanu, żeby miasto powiatowe nie miało sprawnie zarządzanego szpitala - szpitala w ruinie.

 - Dlaczego w innych placówkach ościennych, gdzie jest ten sam problem z dużą absencją diagnostów dyrekcja podchodzi zupełnie inaczej? Prowadzone są rozmowy, negocjacje, widać wolę walki o swój personel. A u nas, odwrotnie. Dyrektor straszy osoby przebywające na zwolnieniach chorobowych bezwzględnymi kontrolami z ZUS-u. Twierdzi, że nie ma pieniędzy dla grupy pracowników w diagnostyce medycznej, a na wyprowadzanie badań na zewnątrz szpitala to ma? Przecież od wczoraj płaci za badania w Medyku (ul. Lipińskiego) dla pacjentów ambulatoryjnych oraz oddziałów szpitala. To na to są pieniądze? Czy to jest normalne? - pytają pracownicy SP ZOZ w Sanoku. 

- Jak jest problem, to się go rozwiązuje a nie czeka na cud - zaznaczają, pytając: - Dlaczego w szpitalu nie ma pana starosty, który powinien odwiedzić nas tutaj, zapytać się nas o warunki pracy i płacy, porozmawiać?

Pracownicy nie kryją, że aby godnie i dobrze leczyć, muszą mieć za co żyć, płaca musi być godna. Podkreślają, że pacjent jest najważniejszy, ale nie można dopuścić do sytuacji, że są oni wręcz poniżani, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. 

Dlaczego młodzi, wykształceni ludzie nie chcą tu przyjść pracować? - To nie jest kwestia strajku czy protestu personelu szpitala, to sprawa nas, mieszkańców tego miasta. To my powinniśmy zaprotestować, bo to nas za chwilę nie będzie miał kto tutaj leczyć. Co się jeszcze musi tu wydarzyć, aby ktoś otworzył oczy? Powinniśmy wręcz zażądać takiej dyrekcji, która włoży serce w to, co robi i wreszcie zawalczy o nasz szpital - mówi z żalem kobieta siedząca na ławeczce pod szpitalem. Przyszła w odwiedziny do męża leżącego na tutejszym oddziale kardiologicznym. 

- Trudno wyobrazić sobie, że ktoś tak lekkomyślnie zarządza szpitalem - mówi straszy mężczyzna czekający w kolejce na jednym ze szpitalnych korytarzy.

Gdyby diagnostów zabrakło, nastąpiłby całkowity paraliż szpitala, nic bez nich nie będzie tu funkcjonowało.

- Czekam na wyniki RTG już 3 tydzień, to dla mnie ważne badanie, bo zależy od tego moje dalsze leczenie. Usłyszałam, że nie ma go kto opisać. Na moje słowa zdziwienia pani odesłała mnie do dyrektora - mówi zmartwiona kobieta przy pracowni RTG. 

Sytuacja w szpitalu staje się coraz bardziej trudna. Nie widzę możliwości wyjścia z impasu przy obecnym stylu zarządzania szpitalem. Prognozowane straty na koniec roku i rosnący dług szpitala są szokujące i mocno niepokojące. Przygotowany plan naprawczy daje nadzieję, ale nie widzę możliwości aby ta sama osoba, która doprowadziła do tej fatalnej sytuacji szpital, mogła skutecznie realizować założenia naprawcze. Chciałbym aby radni z grupy rządzącej powiatem sanockim wykazali się uczciwością i odpowiedzialnością za szpital! Apeluję szczególnie do starosty Chęcia i szefa struktur PiS w Sanoku Kazimierza Węgrzyna. To nie linia i interes partii powinny wyznaczać priorytety! - komentuje całą sytuację Sebastian Niżnik Radny Powiatu sanockiego. 

 

Poniżej publikujemy w całości skargę, jaka wpłynęła do Rady Powiatu Sanockiego.



MK

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsosanockie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Babcia
Babcia 05.10.2019, 15:02
I pis(da)
Juzik
Juzik 05.10.2019, 14:01
Niżnik to tylko miesza i nic nie robi, można głosować na leniwca to będzie spokój i bieda.
Nergal
Nergal 05.10.2019, 06:03
Cała służba zdrowia powinna być sprywatyzowana, życie zweryfikowało by jaki lekrz jest dobry i jaki szpital, dlaczego w Brzozowie ma się dobrze.
Maggie
Maggie 04.10.2019, 19:47
Chciałabym sprostować niektóre z informacji zawartych w skardze skierowanej do Starostwa przez Związek Zawodowy Diagnostów Medycyny i Fizjoterapeutów SP ZOZ w Sanoku. Jestem pielęgniarką z 36 letnim stażem pracy w tym samym zakładzie. We wrześniu 2018 r nie otrzymałam 1 200 zł dodatku do płacy zasadniczej. We wrześniu 2018 r moja płaca zasadnicza wynosiła brutto 2 684 zł i do tej pory po włączeniu części z dodatku z Ministerstwa Zdrowia i wywalczonych pieniędzy w ramach protestu głodowego w którym niestety brałam udział otrzymałam brutto 1 240 zł. W tej chwili moja płaca zasadnicza brutto wynosi 3 924 zł. Dla zainteresowanych mam swoje paski poborowe do wglądu.
Pacjent zrozpaczony
Pacjent zrozpaczony 04.10.2019, 17:23
Albo ktoś o nasz szpital zawalczy, albo lepiej zamknijcie tą rzeźnie, pielęgniarki matrony lekarze bufony. Narzekacie na kase ,każdy może sie zwolnić i poszukać nikt nikogo nie zmusza. Zgadzasz się za takie pieniądze pracować twoja sprawa, ile by nie było, pracuj sumiennie lub zmien prace.
Nikt nie będzie o ten szpital w tym stanie walczył, tylko wy i wasze rodziny.

Pozostałe