Reklama

Dawna Kalinka - melina na Langiewicza zniknęła z krajobrazu osiedla! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: sob, 17 kwi 2021 10:52
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W listopadzie 2019 poruszyliśmy temat nieszczęsnego miejsca na osiedlu Wójtostwo przy ul. Langiewicza w Sanoku. Bezradni mieszkańcy po "wycieczkach" do spółdzielni i licznych próbach interwencji, zwrócili się do nas z prośbą o nagłośnienie uciążliwego dla nich problemu - miejsca, a mianowicie dawnego budynku sklepu, usytuowanego w bardzo bliskiej odległości od bloków mieszkalnych.

Brak właściciela brak działań

Lokal został po prostu porzucony przez właściciela, nikt nim się od dłuższego czasu nie interesował. Stał i niszczał. W środku były pozostawione wszelkie meble sklepowe: lady chłodnicze, półki itp. Mniej więcej na wakacjach 2019 zamieszkało tam osiedlowe towarzystwo wzajemnej adoracji. Towarzystwo, które za dnia wystawało pod okolicznymi sklepami i żebrało na wino, które ściągało z balkonów na parterach pościele i ubrania. Radzili sobie świetnie, i zadomowili się na dobre, uznając budynek po Kalince za swoją "metę". 

 

Jesteśmy u siebie - won stąd!

W miarę upływu czasu rozzuchwaliło się towarzystwo i swoim dokazywaniem "umilało" czas mieszkańcom okolicznych bloków. Doszło do zaczepek starszych i młodszych, krzyków po nocach i różnych innych "atrakcji". W lokalu leciały szyby, lała się krew, a przyległy trawiasty plac zamienił się w toaletę, gdzie załatwiali swoje fizjologiczne potrzeby.

 

Miarka się przebrała, gdy zaczęli grozić mieszkańcom. Na porządku dziennym była wzywana policja. Bywało tak, że po kilka razy dziennie. Funkcjonariusze rozganiali towarzystwo, wypisywali mandaty i odjeżdżali. Po kilku chwilach pojawiali się zza bloków zwiadowcy, którzy sprawdzali, czy teren jest "czysty" i dawali innym znać, że mogą spokojnie wracać na melinę. Widzieliśmy na własne oczy. Doszło kilka razy, że podczas dokumentowania tych zdarzeń grożono i nam nożem, oznajmiając, że są u siebie, a my ich niepokoimy. Nie ugięliśmy się. 

     

Wytrwałość popłaca

Po zebraniu materiału w postaci licznych rozmów z mieszkańcami bloków, z administracją osiedla, po naszych wieczorno-nocnych obserwacjach i zabezpieczeniu zdjęć i filmów, opisaliśmy temat. Dopiero wtedy wszyscy zobaczyli, jak wygląda w środku ten budynek. Nikt nie odważył się tam wcześniej pozaglądać i pewnie dlatego nie wiedział, że sprawa jest poważna - tak sobie tłumaczymy brak wcześniejszych, zdecydowanych kroków ze strony właścicieli gruntu. 

Za dnia wiele tam się nie działo, pewnie dlatego, że urzędnicy siedzieli w budynku przylegającym do meliny, a i dlatego też, że towarzystwo było zajęte "zbieraniem" fantów na wieczorne imprezy. Poświeciliśmy dużo czasu na udokumentowanie tego co tam się dzieje, aby zwrócić uwagę na to, że trzeba w końcu coś z tym zrobić.  

 

 

Szczęśliwe zakończenie dwuletniej interwencji


Mieszkańcy byli nam ogromnie wdzięczni. Dostaliśmy wiele telefonów z podziękowaniami, że tak skrupulatnie zajęliśmy się tym tematem. 

To miłe gdy interwencja się udaje i ludzie wreszcie mogą odetchnąć i móc ze spokojem otworzyć okno. 

Teraz czekamy na rozwój wydarzeń, gdyż spółdzielnia mieszkaniowa zdradziła plany wobec tego miejsca. Teren ma być wyrównany i mają powstać tutaj dodatkowe, tak bardzo potrzebne miejsca parkingowe. Będziemy temat monitorować dla Was i informować Państwa na bieżąco. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    emetyt-budżtowy pasożyt

    Długo , dlugo to trwało, aż wreszcie tę melinę zburzyć się udało. I to widoczne na zdjęciach "dzieło" zniszczenia jest dla ludzi tak ważne, jak kiedyś było dzieło jej stworzenia. Na etapie budowy KALINKA, to był tymczasowy pawilon handlowy typu" Zarszyn" którego zadaniem było zapewnienie zaopatrzenia w podstawowe artykuły spożywcze dla... Rozwiń

  • 7 miesięcy temu | ocena +2 / -0

    joa

    Skąd wiecie, że tu będzie parking, skoro spółdzielnia przeprowadziła przetarg i podobno ma tu być sklep?

  • 7 miesięcy temu | ocena +5 / -0

    Senex

    Interwencja dziennikarska, która trwa dwa lata? W jakim to kraju, w jakim - mieście mieszkańcy tak długo muszą czekać na zaprowadzenie porządku? Gdyby ze swoim protestm wyszli na ulicę, natychmiast zostali by spałowani przez dzielne służby... Dobrze, że są jeszcze w Sanoku niezależni dziennikarze.

    • 7 miesięcy temu | ocena +0 / -1

      Djjdjd

      Skoncz pierd...lic POwski pomiocie