Reklama

Reklama

"Nie wiedziałem że on kogoś zabił" - Relacja świadka wypadku w Porażu

Opublikowano: ndz, 14 cze 2020 13:28
Autor:

"Nie wiedziałem że on kogoś zabił" - Relacja świadka wypadku w Porażu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wczoraj w miejscowości Poraż doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem pieszych. Jedna z 14-latek nie żyje, druga przebywa z obrażeniami wewnętrznymi w rzeszowskim szpitalu. Udało nam się dotrzeć do świadka całego zdarzenia, który pojawił się na miejscu jako pierwszy. Poniżej jego relacja z pierwszych minut zdarzenia.

"Wracając do domu, do Mokrego jak zawsze zwolniłem na zakręcie w Porażu. Ten zakręt jest niebezpieczny, a młodzież tam zawsze zbyt szybko jedzie. Zwalniając i wyjeżdżając z zakrętu, zobaczyłem auto w rowie i kierowcę, który właśnie próbował wysiąść. Wywnioskowałem, że musiało się stać parę sekund, zanim nadjechałem. Wyminąłem go, zatrzymałem się, włączyłem światła awaryjne i podszedłem do niego. On wtedy otworzył drzwi, odpiął pasy, a ja mu pomogłem wysiąść, myśląc, że to on jest poszkodowanym w tym zdarzeniu. 

Poduszki powietrzne były wystrzelone z prawej strony, na całej długości samochodu, natomiast przód samochodu był uszkodzony, ale już z lewej strony, to mnie zastanowiło. Była też na środku ulicy ziemia. Zapytałem go, jak to się stało i czy wezwać pogotowie, czy odniósł jakieś obrażenia. Mężczyzna nieskładnie i niewyraźnie mówił, bełkotał wręcz, o tym, że mu jakaś zwierzyna nagle wyskoczyła, ale nic mu nie jest, tylko musi stąd się wydostać.

W tym momencie pojawił się nadjeżdżający samochód, zatrzymałem go, ledwo co wyhamował. Zatrzymał się przed moim samochodem i wtedy powiedziałem mu, że mężczyzna ledwo co może się wysłowić i jechał w takim stanie. Poprosiłem młodego człowieka, aby się oddalił i zadzwonił na policję, oddalił się i zaczął dzwonić, a ja w międzyczasie rozmawiałem z kierowcą. Chciałem otworzyć maskę, gdyż wydobywał się spod niej dym, ale się nie dało, kierowca mi cały czas pomagał. Bardzo mnie zdziwiło, pamiętam, że tak nerwowo chodził po tej jezdni i do rowu po drugiej stronie zaglądał, jakby czegoś szukał.

Ponieważ sam mam wykształcenie medyczne, to pomyślałem, że to w wyniku szoku tak się zachowuje, bo różne przypadki już w swoim życiu widziałem. Przez myśl mi nawet nie przeszło wtedy, że on szuka potrąconych dziewczynek. Zaczęli schodzić się miejscowi, którzy usłyszeli huk, poprosiłem te osoby, aby stanęły przed zakrętem z latarkami i wstrzymywały ewentualny ruch, aby nic nikomu się nie stało, bo to Audi wystawało na ulicę, a ten zakręt jest źle oświetlony.

Widząc, że chłopak rozmawia z policją, i że podał wszystkie ważne informacje, a poszkodowany żadnej pomocy nie potrzebuje, wsiadłem w samochód i pojechałem do domu. Tym bardziej że tam zaczęło się robić już zbiegowisko mieszkańców, to pomyślałem, że dadzą sobie już radę. Nie widziałem momentu, jak zaczął uciekać, ale już przy mnie jak podszedłem do chłopaka, który dzwonił na policję, chyba się zorientował i wsiadł do auta i próbował wyjechać. Podbiegłem i go ponownie wyciągnąłem z tego samochodu i powiedziałem, że nie ma szans ruszyć, bo dym leci z silnika. Wtedy wysiadł i stał na ulicy.

Nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałem, że on cokolwiek zrobił, a już w ogóle, że zabił nastolatkę. Dowiedziałem się dopiero z mediów, co tak naprawdę się tam stało. "

Dane świadka do wiadomości redakcji.

Tu zobaczysz zdjęcia i opis tego tragicznego wypadku: PORAŻ: Tragedia na drodze. Śmiertelne potrącenie 14-latki [FOTO]

Są zarzuty dla kierowcy który zabił 14-latkę w Porażu

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.