Reklama

Reklama

Premier z Sanoka

Opublikowano: 25 października 2020 15:33
Autor: Marian Struś

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci 134 lata temu urodził się w Sanoku Kazimierz Świtalski. Jedna z najbardziej wpływowych osób w polskiej polityce, zaufany współpracownik marszałka Józefa Piłsudskiego, człowiek mający ogromny wpływ na polskie życie polityczne w czasach II Rzeczypospolitej. Premier, minister, marszałek Sejmu. Jedyny spośród najwyższego kierownictwa obozu piłsudczyków żyjący po wojnie w PRL-u.

Reklama

Kazimierz Świtalski przyszedł na świat 4 marca 1886 roku w Sanoku. Pochodził z zacnej, aktywnej społecznie rodziny. Jego ojciec, Albin był m. in. starostą w Rudkach i Sanoku, brał udział w powstaniu styczniowym, stąd wychowanie syna miało charakter wysoce patriotyczny i antyrosyjski.


>> Warto przeczytać <<


Kazimierz był uczniem Gimnazjum Męskiego im. Królowej Zofii w Sanoku. Już za młodu mocno angażował się w działalność organizacji młodzieżowych nastawionych na krzewienie patriotyzmu, a w przyszłości walkę o odzyskanie niepodległości. W 1904 r. zdał maturę, po czym rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Lwowskim. Ukończył je w 1911 r., doktoryzując się pracą na temat twórczości Jana Kochanowskiego. Następnie został nauczycielem w jednym z lwowskich gimnazjów.

 

Piłsudczyk

 

Jeszcze jako student, nawiązał kontakty z galicyjskimi piłsudczykami skupionymi w „Strzelcu”. Tuż przed wybuchem I wojny światowej został adiutantem w Komendzie Związków Strzeleckich w Galicji Wschodniej. W okresie wojny pełnił funkcję referenta Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego – namiastki władz przygotowujących się do przejęcia rządów w odradzającym się państwie. Następnie był szefem kancelarii I Brygady Legionów. Aresztowany, a następnie zwolniony z więzienia, udał się do Lwowa, gdzie wstąpił w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej, angażując się w organizację pomocy dla oblężonego przez Ukraińców Lwowa. Wtedy właśnie zetknął się z Piłsudskim, który wywarł na niego wielki wpływ. W grudniu 1918 r. został referentem w Adiutanturze Generalnej Naczelnika Państwa i szefem referatu polityczno-prasowego Naczelnego Wodza. Faktycznie był osobistym sekretarzem Marszałka. – „…Uczestniczył na bieżąco w podejmowaniu decyzji przez Komendanta. To zwykle jemu Naczelny Wódz i Naczelnik Państwa dyktował listy i dyrektywy. Zdarzało się, że Piłsudski dawał tylko ogólne wytyczne, a Świtalski sam redagował jego denuncjacje…” – pisał Ryszard Świętek w książce „Prezydenci i premierzy II Rzeczypospolitej”.

W lecie 1920 r., w czasie bolszewickiej ofensywy zagrażającej odrodzonej Rzeczypospolitej, wszedł w skład Rady Obrony Państwa. W randze majora odszedł z czynnej służby wojskowej. Angażował się w tworzenie Instytutu Badań Najnowszej Historii Polski, brał udział w misjach dyplomatycznych i wywiadowczych.

 

W roli głównego „rozgrywającego”

 

W 1926 r. Świtalski był jednym z czołowych organizatorów zamachu majowego. To w jego mieszkaniu spotykali się zwolennicy Marszałka, przygotowujący antyrządowe wystąpienia. Po udanym zamachu i przejęciu władzy przez piłsudczyków, stał się jednym z najważniejszych polityków II RP. Kierował kancelarią prezydenta I. Mościckiego, był dyrektorem departamentu politycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, współorganizował Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem, reprezentujący sanację. W 1928 roku objął stanowisko ministra oświecenia publicznego i wyznań w rządzie Kazimierza Bartla.

Świtalski miał ogromny wpływ na politykę sanacyjnego obozu rządzącego. Jego poglądy były zbieżne z poglądami Piłsudskiego. Był zwolennikiem rządów twardej ręki, dążył do ukrócenia „sejmokracji”. W kwietniu 1929 r., po kolejnym kryzysie politycznym, sam objął tekę prezesa Rady Ministrów. W atmosferze ostrej walki politycznej, w grudniu tegoż roku, musiał się z tym stanowiskiem pożegnać.

W 1930 roku Świtalski był głównym organizatorem wyborów parlamentarnych, które spotkały się z ostrą krytyką opozycji, zarzucającej sanacji fałszerstwa i łamanie zasad demokracji. Nie przeszkodziło to sanacji wygrać wyborów, a jemu samemu zostać marszałkiem sejmu.

Po śmierci Piłsudskiego (1935 r.) Kazimierz Świtalski i Walery Sławek uchodzili za najbardziej wpływowe postacie życia politycznego w kraju. Mówiło się, że to Świtalski powinien zostać prezydentem. Przeciwnym temu był jednak Ignacy Mościcki, który robił wiele, aby pozbawić Świtalskiego wpływów na politykę. Szybko osiągnął cel, powierzając mu najpierw mandat senatorski, a następnie przydzielając funkcję wojewody krakowskiego, skąd został zdymisjonowany. Ostatni okres II RP poświęcił pracy w Instytucie Józefa Piłsudskiego i edycji prac Marszałka.

 

W niemieckich oflagach i polskich więzieniach

 

Wojna przeciwko niemieckiemu okupantowi zakończyła się dla Świtalskiego już 19 września 1939 r. aresztowaniem, do którego doszło w Brześciu. Początkowo miał zostać przekazany Sowietom, ale z jakichś powodów do tego nie doszło, co zapewne uratowało go przed losem tysięcy innych polskich oficerów i polityków wymordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni. Osadzony w obozie jenieckim w Lienz w Austrii, większość czasu przebywał w oflagu w Woldenbergu. Po oswobodzeniu z niewoli wrócił do kraju, gdzie przeżył osobistą tragedię. W pierwszym dniu Powstania Warszawskiego zginął jego 16-letni syn Jacek.

Po wyzwoleniu nie zdecydował się na wyjazd z kraju. Głównym tego powodem było niechętne podejście do sanacyjnych polityków osób mających wpływ na życie na emigracji. Zamieszkał w Zalesiu Dolnym k. Warszawy. Będąc zdecydowanym przeciwnikiem „władzy ludowej”, nie zaangażował się w życie polityczne. System komunistyczny w Polsce uznał za „oligarchię kilku członków prezydium KRN”, którego źródłem władzy jest Rosja Sowiecka.

Osoba Świtalskiego nie mogła ujść uwadze komunistycznej służby bezpieczeństwa. Jako jedyny spośród najwyższego kierownictwa piłsudczyk przebywający w kraju, stał się dla niej szczególnie cenną „zdobyczą”. W nocy z 15 na 16 listopada 1948 r. został aresztowany. Były premier II RP został pociągnięty do odpowiedzialności karnej na podstawie dekretu KRN z 22 stycznia 1946 „o faszyzacji kraju i odpowiedzialności za klęskę wrześniową”. Akt oskarżenia zarzucał mu, że od wiosny 1927 r. do kwietnia 1936 r. „realizując funkcje sanacyjnego rządu faszystowskiego działał na szkodę Narodu Polskiego”.

Podczas rozprawy przeciwko niemu, Świtalski nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podkreślał: „lewica poparła przewrót majowy. Dla mnie opozycją była tylko prawica”. Ogłoszenie wyroku nastąpiło 31 maja 1954 r. Sąd podzielił zdanie prokuratora i wymierzył mu łączną karę 8 lat więzienia za całokształt jego przedwojennych działań politycznych „skierowanych przeciwko polskim masom pracującym, walczącym o wolność społeczną, o swobody demokratyczne, o pracę, o chleb, o pokój”. Adwokat Świtalskiego złożył odwołanie od wyroku do Sądu Najwyższego, ale ten utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Jego stan zdrowia stale się pogarszał; chory był na serce, gruźlicę oraz przewlekłe zapalenie nerek. W tej sytuacji Sąd Wojewódzki w Warszawie decyzją z 17 maja 1956 r. złagodził mu karę więzienia do lat 4, a następnie uznał za odbytą.

 

Śmierć przyszła znienacka

 

Po wyjściu z więzienia Świtalski, wraz z żoną Janiną, zamieszkali w Zalesiu Dolnym. Nie akceptując obcej komunistycznej władzy wybrał „emigrację wewnętrzną”, koncentrując się na sprawach historyczno-wydawniczych związanych z osobą marszałka Piłsudskiego. Nawiązał kontakt z piłsudczykami Instytutu J. Piłsudskiego w Nowym Jorku i Londynie. Życie zakończył w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. 23 grudnia 1962 r. w Warszawie został ciężko poturbowany przez tramwaj, zmarł w szpitalu pięć dni później.

Odszedł jeden z najbliższych – obok Walerego Sławka, Aleksandra Prystora i Józefa Becka – współpracownik Józefa Piłsudskiego, premier RP od kwietnia do grudnia 1929 r., w latach 1930 – 1935 marszałek Sejmu. A mimo to pozostaje osobą niemal nieznaną. To dziwne, gdyż był postacią nietuzinkową. Publicysta i edytor dzieł Marszałka, kronikarz historii obozu piłsudczyków, wytrawny polityk. Warto też pamiętać, że wywodził się z Sanoka.

 

PS. Tekst oparto na publikacji pt. „Kazimierz Świtalski żołnierz i polityk” Szymona Jakubowskiego - wydawcy i redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Podkarpacka Historia” oraz portalu www.podkarpackahistoria.pl

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną
logowanie / rejestracja

Rejestracja daje dostęp do treści i specjalnych funkcji tylko dla naszych stałych czytelników. Rejestracja jest bezpłatna i bezpieczna. Po wciśnięciu klawisza "zarejestruj" otrzymasz powitalny e-mail zawierający więcej informacji.

zaloguj się
e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła?

rejestracja
e-mail
hasło
powtórz hasło

Aby mieć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w postaci adresu e-mail celem umożliwienia przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy o wyrażenie poniżej wskazanych zgód

** Zgoda wymagana.

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.