Reklama

Reklama

Przychodnie będą się zamykać! Nowe obowiązki dla lekarzy rodzinnych to gwóźdź do trumny POZ!

Opublikowano: sob, 5 wrz 2020 11:01
Autor:

Przychodnie będą się zamykać! Nowe obowiązki dla lekarzy rodzinnych to gwóźdź do trumny POZ! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości – oświadczyli lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia w związku z ogłoszoną przez Ministerstwo Zdrowia nową strategią walki z COVID-19.

Reklama

"Na tę kadrę (lekarzy rodzinnych – PAP) nie nałoży się już nic. Nowe obowiązki, o których mówi NFZ i MZ, będą końcem podstawowej opieki zdrowotnej skrajnie niewydolnej z powodu braku lekarzy. Czy mroczna wizja zamykanych przychodni ma się wkrótce spełnić?" – pyta prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka, komentując strategię.

Lekarze PPOZ zaznaczyli, że zgodnie z nowym rozporządzeniem to właśnie na lekarzach rodzinnych ma spocząć obowiązek diagnozowania, kwalifikowania i oddzielania pacjentów z koronawirusem od innych. Wymienili dalej, że to lekarz rodzinny, na podstawie oceny objawów, będzie kierował na testy i decydował o dalszej ścieżce leczenia chorego. Do tego ma dojść nadzór nad kwarantanną i izolacją.

"Nałożenie odpowiedzialności epidemiologicznej na podstawową opiekę zdrowotną wzbudziło w naszym środowisku ogromne poruszenie i niepokoje" – stwierdziła prezes PPOZ.

Jednocześnie podkreśliła, że nikt nie konsultował z lekarzami takich zmian. "Postawiono nas pod ścianą, zupełnie nie uwzględniając sytuacji, w jakiej znalazło się POZ" – oświadczyła.

Dodała, że od wielu lat środowisko lekarzy "alarmuje o brakach kadrowych, o wiekowości lekarzy, resztkami sił pracujących emerytach i seniorach. O białych plamach zalewających coraz większe obszary kraju, czyli o kolejnych zamykanych przychodniach".

"W najgorszej sytuacji jest Polska powiatowa, małe ośrodki, w których na jednego lekarza przypada kilka tysięcy pacjentów, a nawet cała populacja. Jak w obliczu tych wszystkich problemów mamy jeszcze walczyć z epidemią?" – postawiła pytanie prezes PPOZ.

Janicka stwierdziła też, że "paradoksalnie o katastrofalnej sytuacji kadrowej w POZ i pogarszającej się dostępności do lekarzy rodzinnych doskonale wiedzą zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i NFZ".

"Świadczą o tym chociażby ostatnie kontrole i pisma zalecające zatrudnienie dodatkowych lekarzy +posiadających uprawnienia pozwalające na prowadzenie aktywnej listy pacjentów, albo lekarzy pracujących pod nadzorem+. Chętnie byśmy to polecenie wykonali, ale jak? Lekarzy po prostu nie ma, a najstarsi (znajdujący się w grupie ryzyka) odchodzą w obawie przed zakażeniem" – oznajmiła Janicka.

Lekarze PPOZ podkreślili, że w trwającej pandemii – co pokazały ostatnie miesiące – podstawowa opieka zdrowotna stała się ostoją dla pacjentów przewlekle chorych, cierpiących na inne poważne schorzenia.

"Gwarantujemy im bezpieczeństwo i ciągłość leczenia, bez dodatkowych zagrożeń związanych z koronawirusem. Nie ma niepotrzebnego, ryzykownego grupowania. Nasi pacjenci czują się bezpieczni. Wiedzą, że mogą liczyć na naszą poradę, z której chętnie korzystają. Jesteśmy przekonani, że nowe obowiązki, zamiast pomóc w walce z COVID-19, jeszcze bardziej sparaliżują pracę POZ, do której dziennie w całej Polsce zgłasza się nawet 100 tysięcy pacjentów. Jak w obliczu nowych zadań, zapewnić im wszystkim właściwą opiekę?" – zapytała Janicka.

Ponadto lekarze PPOZ zaznaczyli, że w związku z brakiem możliwości sprostania nowym wytycznym niektórzy lekarze rozważają wypowiedzenie umów z NFZ.

"Nie możemy się zgodzić na robienie rzeczy niemożliwych i przejmowanie obowiązków od innych instytucji. To będzie gwoźdź do trumny POZ. Tylko papier przyjmie wszystko, my już nie" – ostrzegli.(PAP)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (32)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +1 / -1

    Wiesław A

    A dlaczego nauczyciele mają uczyć ryzykując własne zdrowie w szkołach ? Wystarczy, że wzorem lekarzy będą udzielali teleporad rodzicom. Dlaczego strażacy mają ryzykować własne życie i zdrowie gasząc pożary ? Wystarczy, że będą udzielać fachowych teleporad tym którym płoną domy jak je gasić. Lekarze jak się boją leczyć pacjentów bo ci mogą być chorzy, powinni zmienić zawód na inny na przykład powinni zostać teleankieterami, bo w tej pracy nabrali już wprawy.

  • rok temu | ocena +5 / -5

    Zofia

    Nauczyciele musieli iść do pracy bez żadnych zabezpieczeń .Mają dziennie kilka lekcji czyli przynajmniej po 100 uczniów.Lekarze zaś chronią się i udzielają teleporad. Ludzie umierają s oni chronią głównie siebie i wysoka pensja im się należy.Najlepsze jest to ,że nie rezygnują z prywatnych wizyt czy tych miejsc gdzie pracują na umowę zlecenie.Kpina i żenada ,polska patologia popierana przez rząd.

  • rok temu | ocena +3 / -3

    Justyna

    Poradnie, ktore nie pracuja nie dostaja pieniedzy, A te POZ ktore pracuja, mimo zamknietych drzwi dostaja ok. 150zl na rok za pacjenta. W POZ w ktorym pracuje, mam 4 lekarzy, ktorzy ukonczyli 70 lat. Od kilku lat szukamy pediatry, niestety mlodzi lekarze zamiast przyjmowac po 100 dzieci dziennie, wybrali specjalizacje z alergologii i wola przyjmowac 4 dzieci na godzine.... Starszych musimy chronic, jesli tych 4 odejdzie, albo zachoruje, nie wiemy co bedzie. Lekarze rodzinni w sezonie grypowym przyjmuja po 120 osob w ciagu dnia!!!! Bo nauczylismy sie ze lekarz rodzinny jest na kazde pierdniecie, i stanem naglym czesto okazuje sie bol gardla od 3 godzin!!!

  • rok temu | ocena +1 / -1

    Ja

    Jak dwa razy zamknac to samo fenomen

  • rok temu | ocena +1 / -1

    Masa

    Leniwe....... Im mniej przyjmą pacjentów tym więcej zostaje im pieniędzy z nfz na leczenie. Oto cała tajemnica.

  • rok temu | ocena +5 / -5

    Luna

    A co do tej pory robili od marca Nic Nieroby jedne a kase za uzdrowicielskie teleporady brali. Strasza to niech straszą a NFZ ani grosza niech nie daje tym nieudacznikom.

    • rok temu | ocena +0 / -0

      Anna

      Skoro nieudacznicy, to o co ta afera? Ja z uslug nieudacznikow nie korzystam w zadnej branzy.

  • rok temu | ocena +26 / -26

    Jam Ci

    Czyli jeśli wybucha pandemia, na straży naszego zdrowia nie stoja lekarze bo oni sa za szybą rozmawiają przez telefon z bezpiecznej odległości biorąc za to pieniądze. Jeśli wybuchnie wojna to na straży naszego bezpieczeństwa nie beda stać żołnierze tylko z bezpiecznej odległości będą się przyglądać jak nas mordują. Ktoś powie co ma piernik do wiatraka. A owszem ma dwie sytuacje w których osoby składają przysięgę obrony swoich rodaków służenia im śmiem twierdzić powołania do bycia bohaterem. Na nasze szczęście wojny jako takiej nie ma i nie musimy się przekonywać jak byłoby z drugim porownaniem. Ludzie umierają przychodząc po pomoc w chorobach innych niż covid! Ciekawi mnie tylko jedno tak bardzo nasi lekarze boja sie wirusa ale wstępuje w nich supermen kiedy wchodzą do prywatnych gabinetów. Wtedy strach znika... i nie mówcie że są narażeni bardziej niż kasjerka która od poczatku pandemii siedzi w pracy z jedna maseczka przez nieraz 12 godz. Klienci wchodząc do przychodni maja maseczki dezynfekuja dlonie zachowują odstęp a sami wiemy jak jest w sklepach. Nikt nie boi sie tego wirusa tak jak Ci ktorzy powinni nam w zwalczaniu go pomagać. Żeby nie było nie mam na myśli tych którzy stają na głowie by pomóc bo są i tacy. To są lekarze z powołania prawdziwi bohaterowie którzy teraz walczą o tych którzy tego potrzebują. Dla nich chwała. Chciałabym aby takich było więcej niestety jest na odwrót i Ci dobrzy jak zwykle na tym cierpią. Wiem że to paplanie nic nie zmieni ale mam już dość czytania jak bardzo naraża sie POZ bo sorry ale nie może narażać sie ktoś kto od początku zamknął sie w kryształowej klatce! Życzę wam wszystkim zdrowia.

  • rok temu | ocena +3 / -3

    Katarzyna

    Płakać się chce, kiedy czytam te komentarze.....

  • rok temu | ocena +3 / -3

    Pacjentka

    Przecież one jeszcze się nie otworzyły.

    • rok temu | ocena +0 / -0

      Anna

      Co to znaczy otworzyly? Co to znaczy ze sa zamkniete?

  • rok temu | ocena +4 / -4

    Gggg:

    Zamkna przychodnie NDZ a prywatne zostana i my bedziemy umierac a oni kase za nas brac .

  • rok temu | ocena +9 / -9

    dwa

    Śmiechu warte. Zamkną zamknięte przychodnie.

  • rok temu | ocena +13 / -13

    Mala

    Powinni normalnie przyjmowac maja takie srodki zabezpieczajace co maja powiedziex ekspedientki ktore pracują caly czas i to nie maja takich zapezpieczen a ludzi sie przez taki sklep przewinie od 100 w wzwyż a w przychodni do 10 osob smiech na sali

  • rok temu | ocena +5 / -5

    Mala

    Powinni normalnie przyjmowac maja takie srodki zabezpieczajace co maja powiedziex ekspedientki ktore pracują caly czas i to nie maja takich zapezpieczen a ludzi sie przez taki sklep przewinie od 100 w wzwyż a w przychodni do 10 osob smiech na sali

    • rok temu | ocena +1 / -1

      Justyna

      Sklep mozna zamknac, jest ich kilka w okolicy... zamkniecie przychodni to brak dostepu do lekow, dokumentacji medyczne, porad lekarskich nawet tych telefonicznych. Po teleporadzie w przypadkach tego wymagajacych lekarz wyznacza termin wizyty. Chodzi o to, ze to lekarz wyznacza czy pacjent musi przyjsc czy nie a nie przepisy ze pacjent musi byc przyjety na drugiej wizycie, mimo tego ze pacjent tego nie potrzebuje....

  • rok temu | ocena +12 / -12

    Czarna

    Teleporada nie jest wystarczająca, poz zamknięte a chcąc przebadać dziecko musimy szukać porady prywatnie. Gdzie jest przysięga Hipokratesa? Dlaczego salowe, sekretarki labolanci w szpitalu i inny personel średni się nie zamknie się w domach tylko za 1/5 pensji lekarskiej też narażają swoje zdrowie. Powinni otworzyć przychodnie bo ludzie umierają na inne choroby z braku podstawowej pomocy.

  • rok temu | ocena +12 / -12

    Sylwia

    Nawet się nie otworzyli. Teleporady tylko zdjęcie nogi z zakrzepicą poproszę raz w tygodniu podesłać - tak przychodnia leczy chorego na zakrzepicę...od marca zero wizyty Lekarze pierwszego kontaktu nie powinni dostawać moich pieniędzy nie pracują nie zarabiają a takich porad to doktor Google

  • rok temu | ocena +2 / -2

    Ewa

    Pacjencie ! Lecz się SAM !!!! ?

  • rok temu | ocena +17 / -17

    Wiola

    A jak mają to stwierdzić przez tele poradę. Pozamykani na cztery spusty. W państwowej przychodni boją się wirusa ale już w prywatnej nie. To co oni akurat wyprawiają to jest szczyt wszystkiego.

  • rok temu | ocena +18 / -18

    Niedoszły Pacjent

    Jak to się pozamykają??? U nas są POZAMYKANI od marca .Tylko teleporady prowadzą !Powinni przez to mieć płacone dużo mniej za siedzenie na d..pie.!!

    • rok temu | ocena +1 / -1

      Anna

      Mniej placic sie juz nie da!!! Ok. 150zl na rok za pacjenta, bez wzgledu na to czy chodzi 5x w tygodniu cz raz w roku

  • rok temu | ocena +8 / -8

    Anna

    Ciekaw gdzie przyjdziecie, jak wsze przychodnie zostaną zamknięte....

    • rok temu | ocena +8 / -8

      Pacjentka

      A teraz gdzie idziemy? Prywatnie bo poza wypisaniem recepty i skierowania na tym kończy się działalność poz teraz jest krzyk że nikt nie konsultował nowych przepisów a czy poz konsultowały zamknięcie praktyk i zrobiły to zgodnie z prawem chyba nie bardzo????

  • rok temu | ocena +4 / -4

    Ola

    Jak można nakladać na lekarzy takie procedury kiedy sama jestem uczestnikiem sanepidowskiego idiotyzmu gdzie wybiórczo skierowani zostali na testy ludzie mogacy bezobjawiwo być zakażeni wirusem Covid Sars 2 gdyż mieli mniejszy lub wiekszy kontakt z potwierdzonym zakażeniem a co za tym idzie mogą przenosić wirus nastepnym ale oczywiscie gdyby okazalo się ze jesteśmy nosicielami wirusa bezobjawowo jak lekarz poz ma to ustalić brawo Panie Ministrze co jeden minister to lepszy .....

  • rok temu | ocena +12 / -12

    Do roboty.

    Lekarze w POZ się pozamykali mimo że po dostawali płyny maseczki itd. A transport sanitarny został pozostawiony sam sobie i wozi ma kontakt z pacjentami rodziną na małej przestrzeni. To jest dobre jeszcze za grosze.

  • rok temu | ocena +20 / -20

    Lekarz oracujacy

    Co za bezczelnosc! Lekarze poz siedza pozamykani w twierdzach.uzywaja tylko telefonu.bi tak lepiej.kasa ta sama a po co zajmowac sie chorym.jakis poradnie specalistyczne dzialaja bez zmian. Wypisac recepte w komouterze potrafia i soecjalisci. Jak oraca lekarzom poz nie odpowiada niech handluja pietruszka na rynku!

  • rok temu | ocena +28 / -28

    Antylekarz POZ

    Dość tego żeby darmozjady nic nie robiły !!! Mam serdecznie dość tych leni i obibokow ich psim obowiązkiem jest leczyć a nie teleporade sobie stosować. W końcu niech się wezmą do roboty bo już mnie szlag trafia z nimi. Usg, badanie wzroku czy tez zapalenie ucha przez telefon brawo a dawniej uważano ze pan leczący w tv biopradami to był hosztapler. A teraz co mamy? Po kwaratannie 3/4 lekarzy poszło na urlop bo się zmęczyło nic nierobieniem 3/4 z tej grupy wyjechało do sanatorium lub poszło na urlop zdrowotny. Brawo i tacy zarabiają 100% wynagrodzenia brawo normalnie chory kraj. Boisz się chorób zmień zawód. A spróbuj jeden z drugim jeszcze raz wyjść na ulice wojowac o podwyżki to ludzie was w końcu zlinczują. Lekarz mam leczyć a nie bać się. Skoro się boisz zmień zawód!!!

    • rok temu | ocena +0 / -0

      Ewa

      Specjaliści pracują. Nie uogólniaj, rodzinni leniu***ą.

  • rok temu | ocena +21 / -21

    Ania

    Wreszcie za robotę się wezmiecie

    • rok temu | ocena +12 / -12

      Do Anki

      jeśli nie masz o czymś pojęcia, to zamknij japę!!!!!!

      • rok temu | ocena +3 / -3

        Hannah

        A ty masz pojęcie??? I jeszcze kogoś wyzywasz chociaż ma rację... Puknij się w pusty łeb!!!!