Reklama

Reklama

SANOK: Kobieta z objawami wskazującymi na zakażenie koronawirusem jechała do szpitala pod prąd [AKTUALIZACJA]

Opublikowano: pt, 27 mar 2020 12:23
Autor:

SANOK: Kobieta z objawami wskazującymi na zakażenie koronawirusem jechała do szpitala pod prąd [AKTUALIZACJA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wczoraj (26 marca) około godz. 22:30 dyżurny sanockiej policji otrzymał zgłoszenie, że na myjni samochodowej na ul. Kiczury znajduje się patrol wraz zatrzymanym kierowcą.

Reklama

Po zatrzymaniu samochodu okazało się, że kierującej zrobiło się słabo i ma kłopoty z oddychaniem, ma również podwyższoną temperaturę. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która przy zachowaniu środków ostrożności przetransportowała chorą do sanockiego szpitala. Kobieta podróżowała sama. 

Wczoraj około godz. 22:30 patrol policji podjął interwencję wobec kierowcy samochodu, który wyjeżdżając z ulicy Szopena włączył się do ruchu "pod prąd" na ul. Dmowskiego. Patrol policji zauważył kobietę wyjeżdżając z ul Jana Pawła II, z uwagi na duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego interwencja została podjęta błyskawicznie. Kierowca został poproszony o natychmiastowe zjechanie na najbliższą myjnię samochodową przy ul. Kiczury aby w bezpieczny sposób przeprowadzić dalsze czynności. Okazało się, że kierowcą pojazdu jest 40-letnia kobieta, mieszkanka powiatu krośnieńskiego aktualnie przebywająca na terenie Sanoka. W momencie kiedy kobieta szukała dokumentów, oznajmiła, że dwa dni temu wróciła zza granicy, przyznała również że ma podwyższoną temperaturę ciała i źle się czuje. Oświadczyła że po kontakcie telefonicznym ze stacją sanitarno-epidemiologiczną została poproszona aby zgłosić się bezpośrednio na oddział zakaźny sanockiego szpitala, gdyż istnieje wobec niej prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem. Policjanci poinformowali o całym zajściu dyżurnego KPP Sanok a ten skierował na miejsce zespół pogotowia ratunkowego w pełnym zabezpieczeniu przeciw epidemiologicznym, który przetransportował kobietę do sanockiego szpitala. Pomimo, że policjanci interweniujący na miejscu zdarzenia byli zabezpieczeni w rękawiczki oraz zachowali bezpieczną odległość od chorej, zastosowano wobec nich tymczasową izolację na czas wyniku testu na koronawirusa z pobranych próbek od chorej kobiety. Policjanci nie weszli już na sanocką komendę, zostali oddelegowani do miejsca odosobnionego gdzie będą oczekiwać na wyniki testu. W momencie gdy test okaże się pozytywny zostaną skierowani na 14-dniową obowiązkową kwarantanne - relacjonuje dla nas asp. Izabela Rowińska-Ciępiel z KPP Sanok.

AKTUALIZACJA: Test z pobranych próbek od kobiety wyszedł negatywnie, kobieta jest zdrowa i wróciła do domu, interweniujący policjanci również.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (36)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Mi

    Karetka za każdym razem po wyjeździe do korony musi być zdezynfekowana. To oznacza, że ktoś jej nie dostanie więc mogę się założyć, że proszą tych którzy mogą o przyjechanie samodzielne. Kobietka nie dusiła się jeszcze. Była w izolacji i sama przyjechała. Pewnie ot, 2 dni temu przyjechała z UK i przy gorączce i panice, bez kogokolwiek na sąsiednim siedzeniu, pomyliła sobie strony drogi.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    IWONA

    ROZSĄDNA po ludzi z objawami wirusa przyjeżdża karetka ! Nikt nikomu ni każe jezdzić do szpitala bo to zbyt duże zagrożenie. Więc Pani powinna siedzieć w domu i czekać na kretkę.I najlepiej gdyby była w swoim powiecie a nie błąkałą się po Sanoku,

  • 2 lata temu | ocena +2 / -2

    kiwo

    do każdego kto ma jakiekolwiek objawy wysyłana jest karetka ,nikt nie porusza się samodzielnie w celu dotarcia do szpitala, Więc Pani albo spanikowała albo kombinowała żeby uniknąć mandatu.i co robiła w Sanoku skoro Jej miejsce jest w krośnieńskim. Miała być na kwarantannie ale podróży jej się zachciało to coś trzeba wymyślić.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Tik tak

    Czy mając gorączkę można prowadzić samochód?

    • 2 lata temu | ocena +0 / -0

      :o

      Gorączka jest od 38*C, sam sobie odpowiedz.

  • 2 lata temu | ocena +8 / -8

    Rozczarowana

    Ale ponoć każdego kontrolują i na przymusową kwarantanne wysyłają, to co-granice nadal otwarte?? Można sobie jeździć w te i wewte i to gówno rozprowadzać??

    • 2 lata temu | ocena +1 / -1

      :o

      No pewnie była na kwarantannie i ją wysłali do szpitala. Chyba, że kłamie, aby uniknąć mandatu, ale wtedy kara będzie znacznie wyższa niż mały mandat w tym przypadku za jazdę pod prąd.

  • 2 lata temu | ocena +5 / -5

    Ala

    Przepraszam, rzeczywiście nie czytałam całości i wyciągnęłam pochopne wnioski. Nie jestem w stanie zrozumieć w takim razie postępowania Sanepidu. Przecież tyle się mówi o tym, że pacjent z grupy ryzyka nie powinien na własną rękę podejmować żadnych działań tylko czekać na przyjazd służb. A do Pani Wioli mam jedną uwagę :wyzywanie kogoś od idiotow i pisanie słowa ponieważ przez,, rz,, niezbyt dobrze świadczy o Pani.

  • 2 lata temu | ocena +2 / -2

    Roman

    Ha ha ha . Na pewno była pijana. Policjanci dali się nabrać na koronawirusa . Lepsze to jak stracić prawko.

  • 2 lata temu | ocena +25 / -25

    Teresa

    Rozumiem, że się boimy, ale nie zwalnia nas ten strach przed uważnym czytaniem. A jaka to wina kobiety, że jej KAZANO zgłosić się do szpitala. Przecież nie wysłali po nią karetki to co miała zrobić? pofrunąć czy jak?

  • 2 lata temu | ocena +26 / -26

    Xxx

    Co wy ludzie piszcie za bzdury. Czy ludzie pracujący za granicą sa winni ze koronawirus jest. Kazdy radzi sobie jak moze a praca za granicą to sposób na zycie. ogromne poświęceniem i rozłąka z najbliższymi. Winni sa Ci u których ten wirus powstał. Gdybyście pracowali za granicą inaczej byście mówili......

    • 2 lata temu | ocena +10 / -10

      Anna

      Po jaka cholerę wszyscy wracają w tej chwili? Od czasow komunistycznych pracowałam za granicą, rozumiem rozłąkę , biedę itd. Ale to, co odstawiają wracający nagle, notoryczne nie przestrzeganie kwarantanny, cwaniakowanie to się w głowie nie mieści. Nie powinien rzad nikogo wpuszczac, żadnych lotow do domu. Dom jest tam, gdzie sobie wybraliście.

      • 2 lata temu | ocena +1 / -1

        :o

        Anna. a czy wiesz co to jest tymczasowy wyjazd w celach wypoczynkowych lub pracy sezonowej? Czy wszyscy co wracają to osoby co były za granicą od urodzenia?

  • 2 lata temu | ocena +25 / -25

    Wiola

    Nie czytaliście tego idioci. Przecierz napisali ze zadzwonila do sanepidu, a ci kazali jej samej jechać na oddział. To nie jej wina tylko tych idiotów z sanepidu. Powinni od razu wysłać po nią karetkę.

    • 2 lata temu | ocena +4 / -4

      Ala

      Przepraszam, rzeczywiście nie doczytałam, że służby kazały tej Pani zgłosić się samej do szpitala. Jeśli chodzi o nazywanie kogoś ******** to niezbyt dobrze świadczy to o Pani kulturze osobistej i poziomie edukacji, jeśli słowo przecież pisze się przez,, ż,, a nie rz

    • 2 lata temu | ocena +4 / -4

      Paloma

      A może nigdzie nie dzwoniła ,wykręciła się objawami na koronawirusa żeby policja jej mandatu nie wlepiła ?????

  • 2 lata temu | ocena +24 / -24

    Txt

    Ludzie czy wy potraficie czytac ze zrozumieniem????? Przeciez jasno napisali, ze jechala na oddzial zakaźny a nie ze wozila sie po Sanoku .

    • 2 lata temu | ocena +4 / -4

      On

      A w Krośnie nie ma szpitala? A cóż za drogę wybrała, że jechała przez ul. Szopena?

  • 2 lata temu | ocena +32 / -32

    Ala

    To jakaś paranoja. Dlaczego ta kobieta, skoro wróciła dwa dni wcześniej z zagranicy nie była na 14 - dniowej kwarantannie tylko woziła dupsko po Sanoku?! Czy poniesie konsekwencje swojego bezmyślnego zachowania?

    • 2 lata temu | ocena +5 / -5

      Aaaaa

      Dokladnie, w ogole nie powinna z domu wychodzic przez 14 dni, z powiatu Krosnienskiego znalazla sie w Sanoku.

    • 2 lata temu | ocena +19 / -19

      Czytelnik X

      Ta kobieta jechała do szpitala. Prosze czytać ze zrozumieniem. Jednocześnie prosze o zachowanie kultury... Pozdrawiam

    • 2 lata temu | ocena +19 / -19

      teresa

      Za chwilę, oby nie, panią mogą poinformować , ze ma się pani zgłosić do szpitala, też będzie trzeba przewieźć dupsko, bo karetki po panią nie wyślą. Warto dokładnie czytać nim zacznie się człowiek wymądrzać.

    • 2 lata temu | ocena +6 / -6

      Xxx

      Czytaj ze zrozumieniem

    • 2 lata temu | ocena +27 / -27

      Rozsądna

      Alu czy Ty i Tobie podobni potraficie czytać ze zrozumieniem. Kobieta była w domu zle się poczuła zadzwoniło do sanepidu tam kazali jej niezwłocznie zgłosić się do szpitala zakaźnego wiec wsiadła we własne auto i jechała tam, nie woziła się po mieście. Stres, nerwy, wysoka gorączka wjechała nie tak jak powinna ot całe jej przewinienie w tej sprawie. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem, nie osądzajcie innych jak nie macie dowodów, nie wiadomo kiedy każdego z nas może spotkać podobna sytuacja. Zdrówka, cierpliwości i wyrozumiałości dla wszystkich.

      • 2 lata temu | ocena +2 / -2

        Ja

        W Sanoku nie ma szpitala zakaźnego, jest tylko oddział obserwacyjno - zakaźny tak samo jak i w krośnieńskiej lecznicy. Dlaczego więc Sanok?

    • 2 lata temu | ocena +11 / -11

      Tomo

      Moze DLATEGO że była na kwarantannie ale zle sie poczuła i pojechała tam gdzie jej kazano???w krosnie nie ma oddziału zakaznego,MYŚL!!!!

    • 2 lata temu | ocena +7 / -7

      Ściemniara

      Jechała na zakaźny , ale jak się okaże że gorączki nie było i objawów to 5 tysi i 2 weeki i do domu, mogła ściemniać

  • 2 lata temu | ocena +23 / -23

    Ewka

    Dwa dni temu wróciła z zagranicy?! Absurd !!! Po co?? A swoją drogą granice powinny zostac zamkniete w tym samym dniu w którym kazano nam zostac w domach.

    • 2 lata temu | ocena +15 / -15

      Justyna

      I pani zamiast odbywać obowiązkowa kwarentanne jeździła sobie po Sanoku?mam nadzieję ,że zostanie ukarana.

      • 2 lata temu | ocena +9 / -9

        Rozsądna

        Przeczytaj jeszcze raz tekst, a potem jeszcze raz i potem kolejny jak dalej nie będziesz rozumiała jego treści. Jechała na zakaźny bo zauważyła u siebie objawy zarażenia. Nie woziła się po mieście tylko postąpiła zgodnie z zasadami. Zachowała się jak zgodnie z zasadami. Pozdrawiam i miłej lektury

      • 2 lata temu | ocena +6 / -6

        Xxx

        Czytaj ze zrozumieniem

      • 2 lata temu | ocena +4 / -4

        Tomo

        No chyba ty za niemyslenie

  • 2 lata temu | ocena +42 / -42

    UKjowiec

    My Polacy siedzimy w domu i trzymamy się zalecen. Natomiast tacy ludzie uciekają jak szczury z zagranicy i jeszcze nie przestrzegają kwarantanny. Przez takie zachowania będziemy dlugo borykać sie epidemia. Powinni nałożyć karę 30 tysięcy. Zapewne jak wirus zniknie, to te osoby, nowu wyjadą.

    • 2 lata temu | ocena +5 / -5

      Myśl

      A co innego mają zrobić??? Gdyby nie to, że tak wielkie odsetek Polaków pracuje za granicą to większość z nich byłaby bezrobotna lub żyła za grosze. Ot takie mamy wspaniałe realia w Polsce.

      • 2 lata temu | ocena +5 / -5

        Ja

        Skoro tam pracują niech i tam się leczą

    • 2 lata temu | ocena +16 / -16

      szpaku

      Swieta prawda.A pozniej wystawia tylki i wyjada z kad wrocili.jak to wszystko sie skonczy.