Reklama

Synagoga w Skansenie już otwarta. Zobacz ją w pełnej krasie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: pt, 8 paź 2021 11:24
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dla Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku 7 października 2021 r. będzie dniem, który zapisze się złotymi zgłoskami. W tym dniu dokonano otwarcia obiektu zrekonstruowanej synagogi. Stanęła tuż przy Rynku galicyjskim, wypełniając lukę w wielokulturowości tych terenów. Jest jedynym takim obiektem muzealnym w Polsce i Europie.

W wyjątkowy klimat uroczystości wprowadziła licznie zebranych gości muzyka żydowska w wykonaniu niepowtarzalnej Urszuli Makosz z Krakowa, przy akompaniamencie skrzypiec. A potem zabrał głos główny „sprawca” powstania synagogi – dyrektor MBL Jerzy Ginalski, witając uczestników.

Wśród nich znaleźli się naukowcy z Uniwersytetów: Jagiellońskiego i Warszawskiego oraz muzealnicy z całej Polski, przybyli do Sanoka na konferencję naukową: „W kręgu synagogi. Judaika w muzeach na wolnym powietrzu”. 

Gospodarz skansenu dziękował wszystkim tym, dzięki którym powstał nowy, piękny obiekt. Jako że został wzniesiony własnymi siłami, na pierwszym miejscu znaleźli się jego wykonawcy: Aleksander Wojtowicz i Arkadiusz Kryda z pracowni konserwatorsko-budowlanej, Jerzy Wojtowicz, kierujący pracownią konserwacji zabytków ruchomych, mistrz sztuki ciesielskiej Zbigniew Piegdoń z jego profesjonalną załogą i Renata Kinga Jara, która była twórczynią scenariusza projektu i czuwała nad całością jego realizacji. W gronie współtwórców znaleźli się wymienieni: dr Jacek Proszyk z Bielska Białej, który wykonał benedyktyńską pracę wszystkich tłumaczeń, Krystyna i Łukasz Stawowiakowie z krakowskiej pracowni konserwatorskiej oraz twórcy polichromii oraz Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie, którego dziełem są wykonane witraże.

Wyrazem uznania za ogromny wkład pracy były przyznane odznaczenia i wyróżnienia. Srebrny Krzyż Zasługi otrzymała Renata Kinga Jara, a aktu wręczenia dokonał Marcin Zaborniak, dyrektor generalny Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego.

Z kolei dyrektor MBL Jerzy Ginalski przyznał i wręczył dziesięć statuetek „Przyjaciel Muzeum” wraz z certyfikatami. Wyróżnieni nimi zostali:

  • prof. UJ Jan Skoczyński,
  • dr Jacek Proszyk – biblioteka gminy wyznaniowej żydowskiej w Bielsku Białej,
  • Jacek Tejchma – etnograf, członek rady muzealnej MBL,
  • Krystyna i Łukasz Stawowiakowie – krakowscy konserwatorzy,
  • Robert Bańkosz – przewodnik, regionalista, centrum informacji turystycznej w Sanoku,
  • Robert Fedyk – archeolog, znany kolekcjoner,
  • Andrzej Kołder – emerytowany pracownik MBL,
  • ks. dr Andrzej Skiba – członek rady muzealnej MBL,
  • prof. dr hab. Jan Święch, przewodniczący rady muzealnej MBL
  • i Piotr Mazur – inicjator i współorganizator wielu imprez na terenie MBL.
 

A potem nastąpił najważniejszy moment uroczystości – otwarcie synagogi w sanockim skansenie! Tradycją skansenu stało się, że nigdy nie jest to przyjęte zwyczajowo przecięcie wstęgi. Tym razem było nim włożenie do mezuzy (wnęka na framudze przy drzwiach) zwitka pergaminu z małym fragmentem Tory. Aktu tego dokonał rabin Pinchtas Pomp z Centrum Historii Żydów w Dynowie, w asyście dyrektora Jerzego Ginalskiego, któremu przypadł w udziale zaszczyt pierwszego przekręcenia klucza w zamku.    

Następnie rozpoczęło się zwiedzanie obiektu. Wśród zwiedzających znalazł się m. in. p. Czesław Bogdański z rodziną, pochodzący z Połańca.

– Przyjechałem z ciekawości, aby przypomnieć sobie jak wyglądała nasza synagoga, z którą w 1943 roku rozprawili się Niemcy. Miałem wtedy 11 lat. Mój dom rodzinny mieścił się około stu metrów od niej. Pamiętam, że Żydów było u nas w miasteczku dużo. Byli to miejscowi Żydzi oraz przybyli do Połańca z Austrii, głównie z Wiednia. Jak odbieram tę synagogę? Jest taka, jaką utrwaliłem w swej pamięci, tyle, że tamta była stara, przez to dużo ciemniejsza, a ta jest piękna, złota.

 

O pierwsze wrażenia zapytałem rabina Pinchtasa Pompa.

– „Pięknie to wszystko zostało wykonane, na czele z szafą na Torę i bimą. Jest na czym zawiesić oko. Bardzo dziękuję panu dyrektorowi i wszystkim, którzy przyczynili się do powstania synagogi. Uważam, że jest ona bardzo ważnym obiektem dla tego muzeum. Zwłaszcza, że w Sanoku były synagogi i to kilka.”

Rozchwytywana była przez dziennikarzy p. Renata Konga Jara. Uśmiechnięta, radosna, z chęcią odpowiadała na ich pytania.

– To była trudna, a zarazem bardzo ciekawa praca, jako że wiele rzeczy, tych dopełniających wnętrze synagogi, było odtwarzanych. Czuwałam więc nad wykonawstwem merytorycznym. Ktoś ocenił, że byłam mózgiem tego projektu, z czego jestem bardzo dumna. Dumą moją jest synagoga, natomiast miłością jest publikacja o niej, której jestem autorką.

Wrażenie bardzo szczęśliwego z tego wyjątkowego dla muzeum dnia sprawiał dyrektor Jerzy Ginalski.

– Mam kilka powodów do radości i satysfakcji. Po pierwsze, że ten obiekt w ogóle powstał, jako że żadna synagoga nie przetrwała II wojny światowej. To cud, że natrafiliśmy na znakomicie wykonaną, a pochodzącą z lat 30. dokumentację, bo to było impulsem, że zajmiemy się rekonstrukcją połanieckiej synagogi i gwarancją, że będzie ona wierna oryginałowi. Satysfakcją jest natomiast to, iż zrobiliśmy to sami. Dziś powiem nieskromnie, że nikt by tego lepiej nie zrobił! Spełnieniem, które ma dla mnie ogromną wartość, jest z kolei to, że nasze muzeum od dziś prezentuje pełną wielokulturowość, która w przeszłości była znakiem tamtych czasów

– powiedział w rozmowie dyrektor MBL. 

Długo trwało zwiedzanie domu modlitwy, jeszcze dłużej wystawy judaików, umieszczonej w babińcu, która na stałe będzie częścią składową synagogi. W promieniach słońca prezentowała się przepięknie. Gości w plenerze częstowano wybornym winem oraz pysznymi wypiekami, przygotowanymi specjalnie na tę uroczystość. A na zakończenie zaproszono wszystkich do amfiteatru na koncert pieśni żydowskich pt. „Own Lid – Wieczorna Pieśń” w wykonaniu Urszuli Makosz z grupą wybitnych muzyków związanych m. in. z krakowską Piwnicą pod Baranami. Było nastrojowo, klimatycznie, pięknie!

PS. Jeśli czegoś mi zabrakło, to oficjalnie składanych (choćby jednych) gratulacji, należnych w przypadku powstania tak wspaniałego, nietuzinkowego dzieła. Z pewnością znalazły się one w listach (adresach okolicznościowych), które wpłynęły do dyrektora MBL. Wspomniane było, że złożyli je m. in: marszałek województwa Władysław Ortyl (MBL organizacyjnie podlega pod marszałka – przyp. mój), wojewoda podkarpacki, starosta sanocki (był uczestnikiem otwarcia) i burmistrz miasta Sanoka (w uroczystości wziął udział przewodniczący rady miasta). 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +6 / -1

    Drummer

    Tylko krótko w kwestii wyróżnionych. Dostrzegłem pewien niedostatek w opisach. Jeśli już stosujemy "Pleno Titulo", to prof. dr hab. Jan Skoczyński w Sanoku winien być podpisany jako współtwórca i pierwszy rektor sanockiej szkoły wyższej.

    • 2 miesiące temu | ocena +5 / -0

      czytelnik

      Może jednak należy wprost napisać, że między profesorem UJ a profesorem belwederskim jest duża różnica w osiągnięciach zarówno naukowych jak i dydaktycznych, bardzo ktoś umniejszył zasługi Pana Profesora J. Skoczyńskiego, nieładnie...

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -1

    Senex

    Komentarze, jak dotąd, smakowe: kwaśny i śledziowo-cebulowy... Może to skutek sprawozdania z uroczystości? Tymczasem sprawa jest poważna; Polska w szybkim tempie staje się krajem monokulturowym, zamkniętym i nietolerancyjnym. Wkrótce o naszej dawnej wielokulturowości i wszystkim, co z niej wynikało będzie się można dowiedzieć tylko w skansenach. ... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +9 / -3

    Stan

    Warto było przy okazji coś napisać o historii Żydów Sanockich. Takie zachwyty nad samym sobą są dość irytujące, choć oczywiści sam pomysł pamięci o wielokulturowej pamięci miasta zasługuje na pochwałę. Żydzi w Europie Środkowej i Wschodniej to jednak coś więcej niż tylko świecidełka, nawet jeśli to z pietyzmem odtworzona synagowa. To prawda, że ich... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -8

    czytelnik

    A śledzie z cebulą byli?